12:00 13 Grudzień 2019
Księżyc i samolot

Dlaczego ludzie przestali latać na Księżyc?

© Sputnik . Anton Denisov
Świat
Krótki link
3843
Subskrybuj nas na

W latach 60. i 70. ubiegłego wieku ludzkość aktywnie badała przestrzeń kosmiczną. Pierwszy człowiek został wysłany najpierw w kosmos, a następnie na Księżyc. Sukcesy były ogromne, ale dlaczego teraz nikt nie lata na naturalnego satelitę Ziemi? Wydawałoby się, że Księżyc jest dla nas najbliższym obiektem kosmicznym, którego podbój mógłby nadać impuls ekspedycjom międzyplanetarnym. laczego ludzie już nie latają na naszego satelitę i z czym to jest związane?

Za drogo

Wyprawa „Apollo 17”, która odbyła się w 1972 roku była zwieńczeniem badania Księżyca na wielką skalę. Łącznie ludzie odwiedzili satelitę 6 razy. Mimo wybitnych osiągnięć Apollo był dość kosztowną misją NASA. Biorąc pod uwagę inflację, koszt ekspedycji szacuje się na ponad 100 miliardów dolarów.

Ale nie wszyscy wiedzą, że misji Apollo mogło być jeszcze mniej. W 1971 roku NASA musiała bronić prawa do rozpoczęcia pozostałych ekspedycji. Biały Dom chciał anulować wszystkie loty po 15. Apollo. Na szczęście udało się wytrzymać presję polityków i zakończyć pozytywnie 16 i 17 lot.

W 2005 roku oszacowano przybliżony koszt powrotu lotów księżycowych. W ciągu kilku lat Stany Zjednoczone musiałyby przeznaczyć ponad 130 miliardów dolarów. Okazuje się, że stworzenie Apollo od zera było nawet tańsze niż szacowany koszt powtórzenia sukcesu tych lat. Jak to zwykle bywa, w rzeczywistości koszt będzie jeszcze wyższy.

Rząd USA też się szczególnie nie spieszy. W 1966 roku NASA dysponowała kwotą 5,9 miliardów dolarów (43 miliardy dolarów po przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze). To 4,5% budżetu federalnego z tych lat. Teraz NASA otrzymuje około 20 miliardów dolarów, dla porównania budżet wojskowy Stanów Zjednoczonych wynosi ponad 700 miliardów dolarów, a według niektórych szacunków ponad 30 bilionów dolarów zostanie wydanych w ciagu 30 lat modernizacji broni jądrowej. Pomimo głośnych apeli prezydenta Stanów Zjednoczonych o dostarczenie NASA co najmniej tyle pieniędzy, ile w 1966 roku, najwyraźniej nie ma takiej możliwości.

Chociaż agencja kosmiczna opracowała nawet projekt „Constellation”, który miał znów zaprowadzić człowieka do naturalnego satelity. Plany zakładały użycie rakiety Ares i aparatu Orion. 5 lat rozwoju tego programu opustoszyło budżet NASA o prawie 60 miliardów dolarów, w wyniku czego agencja kosmiczna została oskarżona o nieumiejętną wycenę kosztów projektu, a projekt „Constellation” został zamknięty. Zamiast tego rozpoczęto rozwój rakiety Space Launch System, ale po dojściu Trumpa do władzy, rozwój projektu „utknął w martwym punkcie”.

Zbyt trudno

Kosmos dla nas to wciąż tajemnicza przestrzeń. W rzeczywistości inżynierowie i projektanci lotów na Księżyc nie mogli obliczyć absolutnie wszystkiego, co wydarzyłoby się podczas lotu lub po lądowaniu na powierzchni. Dotyczy to zwłaszcza „Apollo 11”. Niektórzy wciąż nazywają Księżyc śmiertelną pułapką w wieku 4,5 miliarda lat.

Powierzchnia satelity jest usiana kraterami i głazami, które zagrażają bezpiecznemu lądowaniu statku kosmicznego. W przeddzień pierwszego lotu na Księżyc w 1969 roku rząd Stanów Zjednoczonych wydał kilka miliardów dolarów na analizę powierzchni naturalnego satelity. Szczególnym zagrożeniem jest regolit - pył księżycowy.

Inżynier lotnictwa Madhu Tangavelu napisał, że Księżyc jest pokryty cienką warstwą pyłu podobną do talku. Ponadto jego głębokość w niektórych obszarach sięga kilku centymetrów. Pył jest naładowany elektrostatycznie w wyniku interakcji z wiatrem słonecznym. Po czym te zelektryfikowane cząsteczki zanieczyszczają skafander kosmiczny, pojazdy i statki kosmiczne.

Nie należy również pomijać braku atmosfery na naturalnym satelicie. Niszczące promieniowanie kosmiczne będzie całkowicie ogarniać astronautów. Ponadto Księżyc nie zachowuje ciepła, które do niego dotarło, przez co powierzchnia satelity jest często bardzo zimna lub bardzo gorąca.

Rozwiązanie tego ostatniego problemu jest dostępne w NASA. Specjaliści proponują użycie reaktora jądrowego Kilopower, który ogrzeje astronautów w zimne noce. A w przyszłości może być użyty w wyprawie na Marsa.

Chociaż Księżyc jest trudnym miejscem do pracy naukowej, jest nam najbliższy. Stopniowa kolonizacja satelity pomoże ludzkości w odkrywaniu innych, bardziej odległych obiektów Układu Słonecznego. Być może za kilka dziesięcioleci zobaczymy pierwszy dom zbudowany na martwej glebie Księżyca.

Zobacz również:

Po co Chiny wysyłały sondę na ciemną stronę Księżyca?
Uderzenia meteorytów pomogły zauważyć wysychanie Księżyca
Tagi:
NASA, Księżyc, kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz