22:59 14 Listopad 2019
Meteoryt w pobliżu Ziemi

Naukowcy ujawnili sekret „chabarowskiego meteorytu”

© Fotolia / James Thew © Sputnik . Victor Khabarov
1 / 2
Świat
Krótki link
0 84
Subskrybuj nas na

W grudniu 2018 roku w dalekowschodniej tajdze, niedaleko Burejskiej Elektrowni Wodnej, zapadł się pagórek. Według najczęściej przywoływanej wersji zdarzenia przyczyną incydentu był upadek dużego meteorytu. Jednak dość szybko uczeni doszli do wniosku, że doszło do gigantycznego osuwiska.

W rezultacie zdarzenia koryto rzeki trzeba było gruntownie oczyścić. Kiedy w rejonie Burejskiej Elektrowni Wodnej zapadł się wysoki pagórek, z początku wielu wysuwało wersję, że w Kraju Chabarowskim spadł meteoryt, podobny do tego z Czelabińska. Że niby spadł w ciągu dnia, dlatego mieszkańcy Chabarowska go nie zauważyli. Do tego w Czelabińsku meteoryt przeleciał „po stycznej”, a w tym wypadku możliwe, że doszło do upadku wertykalnego.

Ogromny zwał zauważyli ochotnicy. Najgorsze jest to, że pagórek razem z drzewami, kamieniami i tonami gruntu zapadł się w dolinę rzeki Bureja. I do tego jeszcze w trudno dostępnym rejonie, gdzie de facto nie ma dróg. Dlatego niezależnie od przyczyny zjawiska trzeba było w trybie pilnym rozwiązać kwestię oczyszczenia rzeki, w przeciwnym razie wiosną w tym rejonie silna powódź byłaby nie do uniknięcia. Szkodę poniosłaby także Burejska Elektrownia Wodna.

Z tym zadaniem świetnie poradził sobie miejscowy oddział Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, wspierany przez wojskowych i innych specjalistów, uzbrojonych w sprzęt ciężki. Przed nadejściem wiosny koryto rzeki zostało oczyszczone z zalegających warstw.

Żadnego meteorytu nie było

Równocześnie uczeni podjęli próbę wytłumaczenia tego rzadkiego zjawiska. Pierwsza rzecz, która poddała w wątpliwość wersję „kosmiczną”, to brak reakcji sejsmicznej na zdarzenie.

W pobliżu samej zapory wodnej znajduje się stacja sejsmologiczna. Nawet ona nie odnotowała silnych wstrząsów, drgań ziemi, które potężny upadek meteorytu musiałby wywołać.

Pagórek zapadł się w odległości 70 km od wioski Czekunda, w Kraju Chabarowskim. Jeśli faktycznie byłby to meteoryt, na dokładkę duży, raczej nie mógłby przelecieć niezauważony. Brakowało też sygnałów ultradźwiękowych.

Po dokonaniu analizy sytuacji wielu specjalistów z Instytutu Problemów Wodnych i Ekologicznych Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk uznało za główną wersję incydentu gigantyczne osuwisko, które rzeczywiście musiało być jednym z największych tego typu zjawisk, odnotowanych w Rosji w ostatnich latach. Na dno doliny osunęły się 34 miliony metrów sześciennych gruntu.

Możliwe, że jedną z przyczyn osuwiska były anomalie przyrodniczo-klimatyczne, jakie towarzyszą nam od ostatnich kilku lat. Jedna rzecz pozostaje jednak niewyjaśniona: zwyczajnemu osuwiskowi nie powinien towarzyszyć rozłam fundamentu pagórka, a tym bardziej nagrzanie się kamieni. A wzrost temperatury kamieni został odnotowany na miejscu zdarzenia. Pozostaje jeszcze ustalić, skąd ta termiczna anomalia.

Zobacz również:

Chiny zbudują pierwszą pływającą elektrownię jądrową
Mieszkańców Rumunii wystraszył „dźwięk trąb apokalipsy”. Polska w strefie zagrożenia
Mount Everest zmalał
Tagi:
Chabarowsk, Rosja, meteoryt, elektrownia wodna
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz