01:20 19 Czerwiec 2019
Siedziba MSZ Rosji i wieża Moskiewskiego Kremla

MSZ Rosji o incydencie wokół utworu „Ciemna dziś noc”: „Gdzie są granice absurdu?”

© Sputnik . Natalia Seliverstova
Świat
Krótki link
11641

Atak na polskich artystów za wykonanie pieśni „Ciemna dziś noc” jest absurdem, w który trudno uwierzyć – oświadczyła rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Rosji Maria Zacharowa i wymieniła szereg nieprzyjaznych kroków ze strony Polski.

Zaliczyła do nich niewpuszczenie rosyjskich kursantów do portu w Świnoujściu oraz skandal wokół wykonania pieśni „Ciemna dziś noc”.

„Nie mogłam w to na początku uwierzyć” - komentuje rosyjska dyplomatka. „18 maja w Muzeum II Wojny Światowej dyrektor przepędził ze sceny artystów, którzy wykonywali pieśń „Ciemna dziś noc”, tłumacząc, że utwór jest bolszewicki. Być może pozostałoby to wewnętrzną sprawą Polski. Ale muzeum utrwaliło absurd”.

Zacharowa wyjaśniła, że z Muzeum II Wojny Światowej posypały się obelgi pod adresem czerwonoarmistów, wielu z nich nawet nie da się cytować.

„Ten komunikat prasowy nosi nacjonalistyczny, rasistowski charakter” - zauważyła Zacharowa. Rosyjska dyplomatka przypomniała, że autorami utworu „Ciemna dziś noc” są kompozytor Nikita Bogosławski i poeta Władimir Agatow, Mark Bernes wykonał tę kompozycję w filmie „Dwaj żołnierze”.

„Powód, dla którego ludzie tę pieśń kochają, jest prosty – idea jest prosta i zrozumiała dla ludzi. Nawet ludzi mówiących w różnych językach piosenka ta łączyła w walce z nazizmem, ludzie rozumieli, że zagrożenie jest potworne. Słowa kompozycji wyszły poza granice ZSRR. Polski wariant pieśni został utworzony przez Juliana Tuwima, on przetłumaczył na język ojczysty znaczną ilość radzieckiej literatury. A utwór ten stał się szlagierem w Polsce. Pieśń wykonywali znani w Polsce artyści. Ten incydent jest kolejnym epizodem polskich władz w dziele odczłowieczenia żołnierzy radzieckich. Dobrali się do pieśni? Gdzie są granice absurdu?”.

Zacharowa zwróciła przy tym uwagę, że wielu mieszkańców Polski ma świadomość tego, że sytuacja jest absurdalna.

„Z drugiej strony ważne, że wielu Polaków potępiło to dzikie zachowanie dyrektora muzeum. Gazeta „Wyborcza”, którą trudno podejrzewać o prorosyjskie sympatie, napisała, że władze usiłują narzucić Polakom, co należy słuchać, a czego nie. Dzięki skandalowi w mediach wielu młodych Polaków dowiedziało się czegoś o tej pieśni. Niestety oficjalne władze milczą w danej kwestii”.

Zobacz również:

Miłość w odcieniu bolszewickim? Polska krucjata przeciwko wszystkiemu, co rosyjskie
Klincewicz o sytuacji z radziecką piosenką: „Co za wstyd dla Polski”
W Polsce, gdy otworzysz lodówkę, wyskoczą z niej Sowieci
Tagi:
II wojna światowa, muzeum, Polska, Rosja, Maria Zacharowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz