Widgets Magazine
04:11 15 Październik 2019
Jeden z zatrzymanych marynarzy z okrętów Marynarki Wojennej Ukrainy „Berdiańsk”, „Nikopol” i „Jany Kapu” (po lewej) pod Sądem Rejonowym Symferopola, gdzie rozpatrywany jest wybór środka zapobiegawczego

Ukraina grozi Rosji „hamburskimi sankcjami”

© Sputnik . Alexey Malgavko
Świat
Krótki link
5265
Subskrybuj nas na

Ukraina będzie domagać się, aby Berlin nałożył nowe sankcje na Rosję, jeśli Moskwa nie zastosuje się do decyzji Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza w sprawie incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej – powiedział ambasador Ukrainy w Niemczech Andriej Melnik, jak poinformowała agencja Ukrinform.

Jak podkreślił, Ukraina odniosła „przekonywujące zwycięstwo dyplomatyczne” i dostała potężny dodatkowy międzynarodowy atut prawny w sprawie uwolnienia marynarzy. - Jeśli Moskwa zdecyduje się ignorować tę decyzję, będziemy domagać się nałożenia nowych sankcji – hamburskich (od miejsca obradowania trybunału – przyp. red.) - wobec Rosji – zapowiedział dyplomata.

Wicedyrektor Instytutu Historii i Polityki Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego Władimir Szapowałow skomentował w rozmowie z RT oświadczenie ambasadora Ukrainy.

Bardzo dziwne jest obserwowanie tego, jak ukraińscy politycy próbują z tej historii zrobić akt oskarżenia przeciwko Rosji. Oczywiste jest, że to niepoważne oskarżenia, które nie powinny być traktowane jako solidne stanowisko – wyjaśnił Szapowałow.

Jego zdaniem Ukraina powinna wysyłać światu inne sygnały.

„Gotowość do negocjacji m.in. ze swoimi rodakami w DRL i ŁRL, gotowość do wdrożenia porozumień mińskich, rezygnacja z prześladowań z powodów politycznych i językowych. Właśnie to może spowodować, że Ukraina stanie się cywilizowanym krajem, odzyska wizerunek odpowiedzialnego członka ONZ. To oświadczenie jest w istocie kontynuacją polityki ślepego zaułka prezydenta Petra Poroszenki” - podkreślił analityk.

Zgodnie z wyrokiem trybunału Moskwa i Kijów powinny powstrzymać się od działań, które mogłyby zaostrzyć spór w odniesieniu do tego incydentu. Poinformowano również, że obie strony mają do 25 czerwca przekazać do trybunału raporty dotyczące listopadowych wydarzeń w cieśninie.

Rankiem 25 listopada okręty Marynarki Wojennej Ukrainy „Berdiańsk”, „Nikopol”, a także holownik „Jany Kapu” naruszyły granicę państwową Rosji i przez kilka godzin wykonywały niebezpieczne manewry, nie reagując na uzasadnione żądania rosyjskich wojskowych.

Straż graniczna zatrzymała ukraińskie okręty przy użyciu broni. Trzech marynarzy zostało lekko rannych. Na pokładzie były 24 osoby, w tym dwóch pracowników SBU. Wszyscy zostali oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy państwowej i aresztowani.

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał ten incydent wstępnie przygotowaną prowokacją, której Petro Poroszenko potrzebował w przededniu wyborów prezydenckich z powodu niskiego poparcia. Szef państwa podkreślił, że straż graniczna wypełnia obowiązek ochrony granicy.

Zobacz również:

Trumpowi wydano zakaz budowania muru na granicy z Meksykiem
„Czarne złoto” z Iranu. Delikates na światowym rynku ropy?
Cisza wyborcza to dla Polaków błogosławieństwo
Tagi:
sankcje, incydent, Cieśnina Kerczeńska, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz