06:57 10 Grudzień 2019
Amerykańscy żołnierze w Iraku

Jak wojsko wpłynęło na twoje życie? Amerykanom puściły nerwy

Świat
Krótki link
4511
Subskrybuj nas na

Na oficjalnym profilu amerykańskiej armii w Twitterze przeprowadzono ankietę na temat tego, jak służba w siłach zbrojnych wpływa na życie żołnierzy. Do tej pory około 8 tys. osób wypowiedziało się na ten temat.

Oprócz opinii, że armia wzmacnia psychicznie i fizycznie, nadaje życiu sens i pozwala na robienie kariery, pojawiły się też sceptyczne i krytyczne komentarze o wpływie sił zbrojnych na świat, kraj i życie poszczególnych ludzi.

Wiele osób pisało o tym, że służba w armii zrujnowała im życie, a państwo nie pomogło im w żaden sposób. - Jaki wpływ miała na mnie służba? Zniszczyła moje życie. Nie z powodu tych koszmarów, które widziałem. (…). Ale dlatego, że gdy wróciłem do domu, armia wyrzuciła mnie na bruk – napisał @SmokeShip.

Inni podkreślali, że w wielu amerykańskich operacjach wojskowych ginęli lub odnosili obrażenia niewinni ludzie i bojownicy.

„W jaki sposób służba w armii w imię imperializmu Stanów Zjednoczonych wpłynęła na niewinnych ludzi na Bliskim Wschodzie i w Afryce? Zastanów się nad tym – napisał @milksheikhman.

​„Zostałem wysłany do Iraku na rok. Byłem tam z moimi przyjaciółmi - Smithem, Hawkesem, Loshem i Berniem. Teraz wszyscy nie żyją” - napisał @dyllyp. Jak dodał, jednego zabił snajper poczas walk, inny spowodował wypadek pod wpływem alkoholu, trzeci popełnił samobójstwo, czwarty zmarł na raka.

„Gdy stan zdrowia mojego męża pogorszył się do tego stopnia, że oddychał z trudem, musiałam interweniować i w jego imieniu prosić o zasiłek z tytułu niepełnosprawności. Jego płuca spłonęły w Iraku. Inaczej znaleźlibyśmy się na ulicy” - podkreśliła @MelEnterkin.

„Mój mąż, żołnierz piechoty morskiej, został ranny w Iraku. Stracił nogę, został narkomanem w wyniku przyjmowania leków przeciwbólowych i zmarł” – podzieliła się @KarieWrites.

Niektórzy internauci wspominali o negatywnym wpływie Agenta Orange (preparatu fitotoksycznego stosowanego na masową skalę podczas wojny w Wietnamie) na zdrowie amerykańskich żołnierzy. - Mój ukochany tata nie może sam powiedzieć, bo zmarł trzy lata temu na raka po wielu latach walki. (…). Kilkadziesiąt lat ciągłego leczenia z powodu Agenta Orange – napisała @MbwendeAnderson.

- Ojcu mojego sąsiada amputowano nogę po wielu latach leczenia z powodu Agenta Orange – dodała @tinsbabe.

Znaleźli się też tacy, których krewni lub oni sami byli ofiarami przemocy w armii.

„Sam nie służyłem, ale moja mama tak. Zgwałcił ją jeden z jej dowódców. Moja rodzina i ja nie wiedzieliśmy o tym przez prawie 15 lat po tym, jak przestała pracować. Teraz cierpi na zespół stresu pourazowego i depresję” - ujawnił @dazzymaiee.

Wielu internautów zwróciło uwagę, że koszmar wojny pozostawia niezagojone rany na psychice. - Mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa poszedł do wojska. Zawsze był najbardziej szczęśliwy wśród moich znajomych. Po armii zmienił się i popełnił samobójstwo. Nienawidzę armii – napisał @Balancement.

„Straciłam ojca w Wietnamie. Przeżył, ale przestał być pełnowartościowym mężem i rodzicem. (…). Był w armii snajperem, straciłam go, zanim się urodziłam” - wyznała @shinygeekgirl.

Zobacz również:

Ukraina grozi Rosji „hamburskimi sankcjami”
Chiny: grad rozbił przednią szybę samolotu
Czechy masowo deportują Ukraińców
Tagi:
wojna, armia, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz