21:22 24 Czerwiec 2019
Młodzież w centralnej dzielnicy biznesowej Pekinu

Chiny znalazły broń do walki ze Stanami Zjednoczonymi

© Sputnik . Maris Plotnikova
Świat
Krótki link
71644

Chiny zbyt długo były bardzo uprzejme dla Stanów Zjednoczonych. Ale jak tylko Ameryka dotknęła ich narodowej godności, mówiąc o „żółtym zagrożeniu”, zadały zimne i ostre uderzenie w USA, powiedział dyrektor Szkoły Orientalistyki profesor Aleksiej Masłow na antenie programu „Wieczory z Władimirem Sołowjowem”.

Masłow przypomniał, że jeszcze w XIX wieku Chiny odczuły ogromny stres, kiedy zachodnie mocarstwa najechały ich terytorium i dosłownie zmiażdżyły godność narodową kraju, który rozwijał się przez pięć tysięcy lat. „Państwo Środka zapamięta to na zawsze. Dlatego, gdy tylko godność narodowa Chin zostanie poruszona, na tym kończą się wszystkie negocjacje” - powiedział.

„Chiny w końcu zrozumiały to, o czym wielu mówiło, ale po prostu nie chciały w to uwierzyć. Chodzi o przetrwanie kraju jako takiego, o jego gospodarkę i, co najważniejsze, cele, które Państwo Środka postawiło sobie na najbliższe dziesięciolecia” - uściślił profesor.

Według Masłowa konfrontacja między dwoma wielkimi mocarstwami rozpoczęła się w czasie, gdy Chiny zadeklarowały swoje prawo do ubiegania się o to samo miejsce w przełomie technologicznym, co Stany Zjednoczone. Ameryka oczywiście nie chce wpuszczać chińskiej technologii na światowy rynek.

Stany Zjednoczone oskarżają Chiny, Huawei i inne ich korporacje o to, że zgrywają informacje na swoje serwery. Ale to tylko wymówka. W rzeczywistości Ameryka chce zniszczyć Chiny, a te są zmuszone nie tylko się bronić, ale rownież nanieść kontruderzenie.

Profesor wyjaśnił: „Teraz na amerykańskim rynku można odczuć cios z Chin: taktycznie Stany Zjednoczone mogą wygrać, ale strategicznie przegrywają. Chiny nigdy nie drgną w odpowiedzi. Trzeba się przygotować. Myślę, że trzeba się spodziewać ciosu w amerykańskie laboratoria farmakologiczne w Chinach, a to są miliardy dolarów”.

Masłow zwrócił także uwagę na fakt, że Chiny zrozumiały, że konieczne jest przyspieszenie tworzenia własnego obozu. W tym celu nagle wyzerowały taryfy z sąsiadami i przystąpiły do tworzenia transnarodowych korporacji ze swoimi azjatyckimi partnerami.

„Mało tego, Chiny działają nie tylko handlowymi, ale także wojskowo-politycznymi metodami. Ich marynarka wojenna stała się największą na świecie pod względem liczby okrętów” - podkreślił rozmówca. Na tym tle Rosja ma teraz bardzo korzystną pozycję w stosunku do Chin, przekonuje Masłow. W przeciwieństwie do wielu europejskich krajów i amerykańskich firm, nie nabrała chińskich kredytów.

Co więcej, Rosja jest jedynym krajem, który z drżeniem odnosi się do stosunków z Państwem Środka, a to drugie odwzajemnia się.

Istnieje jednak luka w rosyjsko-chińskim wektorze. Profesor precyzuje: „Rozbieżność jest między najwyższym poziomem, który jest rzeczywiście bardzo dobry, kraje nie tylko szanują się nawzajem, mamy prawdziwy dialog, a to nie slogan. Ale jak tylko zejdziemy do poziomu małych i średnich przedsiębiorstw, wszystko ustaje, ponieważ nie ma doświadczenia pracy, nie ma specjalistów”. Dlatego potrzebujemy eksperckiego wsparcia dla rosyjsko-chińskich stosunków, powiedział Masłow.

Zobacz również:

Chiny apelują do USA: Nie „posuwajcie się za daleko” w działaniach przeciwko Pekinowi
Chiny wzywają Huawei do obrony swoich praw
Tagi:
zagrożenie, USA, chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz