05:42 31 Październik 2020
Świat
Krótki link
Autor
Przekop Mierzei Wiślanej (64)
12799
Subskrybuj nas na

Rosjanie mieszkający na terenie Mierzei Wiślanej ostro sprzeciwiają się decyzji Warszawy ws. przekopu kanału przez unikalną, piaszczystą płyciznę. O przyczyny tego stanu rzeczy zapytano mieszkańców miejscowości Kosa w obwodzie kaliningradzkim.

W miejscowości Kosa mieszka nieco ponad 700 osób, głównie rodziny byłych wojskowych, ponieważ Mierzeja Wiślana jest dla Rosji przede wszystkim strategicznym obiektem Ministerstwa Obrony. W czasach radzieckich istniała tu wojskowa baza lotnicza, a dziś stacjonuje bateria obrony powietrznej i posterunek graniczny „Normeln” – najbardziej zachodnia placówka Rosji.

Ciekawe, że prom przeprawiający ludzi z Bałtyjska na Mierzeję Wiślaną został nazwany na cześć głównej rzeki w Polsce – Vistula. „Mogę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby po Zalewie Wiślanym kursował statek Wołga! Kapitan natychmiast zostałby uznany za «agenta Moskwy»” – śmiejąc się, opowiada emeryt wojskowy o imieniu Oleg – przypadkowy towarzysz podróży w 10-minutowej podróży przez Cieśninę Piławską.

„Polska wymądrza się – uważa major rezerwy Michaił Pobereżny, który obecnie pracuje jako przewodnik w prywatnym muzeum na Mierzei Wiślanej «Stary lunet». – Unia Europejska zabroniła przekopu kanału przez Mierzeję Bałtycką. Co na to odpowiedzieli Polacy? Nie przekopujemy Mierzei Bałtyckiej, lecz Mierzeję Wiślaną. Czy oni naprawdę nie rozumieją, że z powodu tego kanału nie tylko wszystkie ryby słodkowodne w zatoce wyginą, ale sama mierzeja może pójść pod wodę. Wtedy trzeba będzie mówić o katastrofie ekologicznej”.

Były oficer marynarki wyjaśnił, że prąd w Morzu Bałtyckim niezmiennie biegnie z zachodu na północ, to znaczy początkowo niszczy kruchą piaszczystą mierzeję. „Chociaż istnieją plany wzmocnienia kanału betonem, woda nieuchronnie będzie rozmywać infrastrukturę” – przewiduje Pobereżny.

Zgadza się z nim miejscowy rybak Bogdan Malanin, który na brzegu słodkowodnej zatoki wyładowywał sandacza.

Niech ktoś z Warszawy przyjedzie tutaj podczas burzy 30 metrów na sekundę. Zobaczy, jak stoi na wydmach. Brzeg podczas sztormu rozmywa się w oczach, mierzeja stała się już tak wąska, że ​​trzeba jej strzec, a nie «dziurawić» – powiedział Malanin. – Polacy nie rozumieją, że mierzeja pójdzie w pieruny? Nie mają specjalistów?

Możliwe wyginięcie ryb jest główną obawą rybaka.

„Każdego roku w zatoce jest coraz mniej ryb. Jest kilka powodów. Po pierwsze, polskie gospodarstwa hodowały własnego sandacza. Aby nie przepłynął «do Rosji», zatoka została przegrodzona sieciami. Ponadto odcinają swoim sandaczom ogony i górne płetwy. Nie odpłynie daleko bez ogona? Wreszcie zatoka staję się coraz bardziej słona, ponieważ podczas przypływów woda morska przepływa przez nasz kanał. A jeśli pojawi się inny kanał, woda morska z obu stron będzie napływać do słodkowodnej zatoki i ona zmieni się w zwykłą morską lagunę”.

Pomimo niewesołej perspektywy mieszkańcy mierzei pozostają optymistami wierząc, że wspólnota europejska nie pozwoli Polsce zniszczyć jej naturalnego bogactwa. Na przykład kobiety pracujące w służbie komunalnej przypominały o sprzeciwie wobec planów Polski ze strony Unii Europejskiej.

„I co z tego, że Polacy już wycięli las? Bruksela nie pozwoli na przekop kanału, przekonuje jedna z nich swoją koleżankę. – Ponadto również Moskwa zwróciła uwagę na problem wzmocnienia wydm. Przecież wcześniej cieli winorośl i robili z niej schodki w piasku, aby się nie osypywały i nie rozmywały. Teraz nikt nie umacnia, a mierzeja może pójść pod wodę nawet wcześniej niż u Polaków”.

Optymizm mieszkańców wsi wynika również z decyzji władz o budowie na mierzei kompleksu turystycznego. Delegat Dumy Państwowej z obwodu kaliningradzkiego Aleksander Jaroszuk oświadczył nawet, że Mierzeja Wiślana powinna stać się „czymś w rodzaju Wyspy Rosyjskiej” na Dalekim Wschodzie – z delfinarium, parkiem wodnym, przystanią dla jachtów, infrastrukturą plażową.

„Teraz z obiektów turystycznych mamy tylko wypożyczalnię rowerów za 100 rubli za godzinę (około 6 złotych – red.), cztery sklepy i muzeum ze znaleziskami, głównie z czasów II wojny światowej, znalezionymi na mierzei – skarży się rybak Bogdan Malanin. – Aby turyści zaczęli przyjeżdżać, trzeba wykupić ziemię od wojska. A tu przejście jest zakazane już zaraz za wioską”.

Właśnie element wojskowy w dużej mierze utrudnia dziś przyciąganie turystów.

Zagraniczni turyści mogą wjeżdżać na mierzeję tylko za zgodą FSB, przy czym, aby odwiedzić Bałtyjsk potrzebne jest jedno pozwolenie, a dla mierzei – jeszcze inne – powiedział Michaił Pobereżny z muzeum «Stary lunet». – Takie zezwolenia są również wymagane dla obywateli WNP – Białorusinów, Kazachów. W ten sposób natychmiast odcinamy całą kategorię turystów.

Według statystyk przewoźnika promowego w 2018 roku mierzeję odwiedziło 66 tysięcy turystów. Dla porównania, sąsiednią Mierzeję Kurońską średnio rocznie odwiedza ponad 700 tysięcy podróżnych. Czas pokaże, czy zamknięta strefa zmilitaryzowana i otwarty klaster turystyczny mogą się dogadać na jednym naturalnym obiekcie. Jeśli do tego czasu mierzeja nie pójdzie pod wodę z powodu kaprysów sąsiadów.

  • Klomb zrobiony z łódki – typowy pejzaż rybackiej Kosy
    Klomb zrobiony z łódki – typowy pejzaż rybackiej Kosy
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
  • Porzucone hale dla hydroplanów zbudowane przez Trzecią Rzeszę w 1939 roku
    Porzucone hale dla hydroplanów zbudowane przez Trzecią Rzeszę w 1939 roku
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
  • Pomnik żołnierzy radzieckich, którzy walczyli z faszystami w tym regionie
    Pomnik żołnierzy radzieckich, którzy walczyli z faszystami w tym regionie
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
  • Prom „Wisła”
    Prom „Wisła”
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
  • Pracownice komunalne na Mierzei Wiślanej mają nadzieję, że UE nie pozwoli Polsce na przekop
    Pracownice komunalne na Mierzei Wiślanej mają nadzieję, że UE nie pozwoli Polsce na przekop
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
  • Rybak Bogdan Malanin (po lewej stronie): „Polacy nie rozumieją, że mierzeja pójdzie w pieruny”?
    Rybak Bogdan Malanin (po lewej stronie): „Polacy nie rozumieją, że mierzeja pójdzie w pieruny”?
    © Zdjęcie : Nikita Makarow
1 / 6
© Zdjęcie : Nikita Makarow
Klomb zrobiony z łódki – typowy pejzaż rybackiej Kosy
Tematy:
Przekop Mierzei Wiślanej (64)

Zobacz również:

Czarne chmury nad kanałem przez Mierzeję Wiślaną? Złoża bursztynu okazały się za małe
Przekop Mierzei Wiślanej będzie kosztował dużo więcej, niż zakładano?
Tagi:
obwód kaliningradzki, Polska, Rosja, Mierzeja Wiślana
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz