Widgets Magazine
16:41 17 Wrzesień 2019
Korespondent Meduzy Iwan Gołunow

Głośne zatrzymanie dziennikarza w Moskwie

© Zdjęcie : Instagram/ Ivan Gollunov
Świat
Krótki link
Sprawa rosyjskiego dziennikarza Iwana Gołunowa (7)
3300
Subskrybuj nas na

W Moskwie zatrzymano korespondenta popularnego portalu informacyjnego "Meduza" Iwana Gołunowa.

Policja poinformowała, że w czasie przeszukania znalazła w jego plecaku "pięć zwitków z proszkowatą substancją". Kolejny zwitek z nielegalnymi substancjami, a także paczuszkę i wagę policja znalazła podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego. Przeciwko dziennikarzowi wszczęto sprawę karną z artykułu "Nielegalne produkcja, zbyt lub przesyłka narkotyków, substancji psychotropowych lub ich analogów". Adwokat zatrzymanego korespondenta portalu "Meduza" zrelacjonował swoją wersję wydarzeń.

Wcześniej niektóre rosyjskie media informowały o pobiciu Gołunowa w czasie zatrzymania. Informacja ta została jednak zdementowana przez Zarząd Główny MSW w Moskwie.

Prawnik Gołunowa Dmitrij Dżułaj powiedział w wywiadzie dla Sputnika, że sądzi, iż to policja podłożyła jego klientowi narkotyki. Według adwokata, na rzecz tej wersji przemawia kilka okoliczności, między innymi ta, że zwitek znaleziony w plecaku Gołunowa leżał z wierzchu.

Paczuszka leżała na wszystkich rzeczach w plecaku, co wskazuje na to, że położono ją na nie, w przeciwnym razie przemieszałaby się z rzeczami osobistymi - powiedział adwokat.

Dmitrij Dżulaj powiedział ponadto, że od jego klienta nie pobrano próbek z dłoni i plecaka. Jak podkreślił adwokat, gdyby jego klient przewoził narkotyki, analiza by to wykazała. Policja jednak tego nie uczyniła, co przemawia na korzyść Gołunowa.

"Poprosiliśmy o pobranie materiału z rąk i paznokci, jeśli (Gołunow - red.) handlował narkotykami, jak utrzymują śledczy, powinny u niego zostać ślady na rękach. Śledczy nam jednak tego odmówili. Śledczy nie pobrali też próbek z wewnętrznej strony plecaka. Jeśli Iwan przewoził narkotyki, powinny pozostać jakieś ślady narkotyków w plecaku" - zauważył Dmitrij Dżulaj. 

Sam Iwan Gołunow, według adwokata, uważa, że zatrzymanie ma związek z jego działalnością dziennikarską.

"Iwan uważa, że przyczyna leży w jego działalności dziennikarskiej. Uważamy, że to prowokacja, narkotyki mogły zostać podrzucone" - powiedział Dmitrij Dżulaj.

Iwan Gołunow pracował wcześniej w gazetach "Wiedomosti", "Forbes", na portalu RBK, w telewizji "Dożd", specjalizuje się w dziennikarskich dochodzeniach.

Tematy:
Sprawa rosyjskiego dziennikarza Iwana Gołunowa (7)

Zobacz również:

Seks lekiem na raka?
Białoruś uczciła pamięć Czesława Niemena (foto)
Tagi:
dziennikarz, Moskwa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz