Widgets Magazine
16:05 15 Wrzesień 2019

Naukowcy udowodnili, że na Słońcu mogą pojawić się „superbłyski-zabójcy”

© Zdjęcie : Pixabay
Świat
Krótki link
242
Subskrybuj nas na

Długoterminowe obserwacje milionów pobliskich gwiazd za pomocą sondy GAIA pomogły astronomom udowodnić, że potężne rozbłyski, które mogą zniszczyć całe życie na Ziemi, występują również na gwiazdach całkowicie podobnych do Słońca.

„Pokazaliśmy, że superbłyski występują wyjątkowo rzadko, ale istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że następne takie zdarzenie może nastąpić w ciągu najbliższych kilku stuleci. Jeśli takie katastrofy wystąpiły w minionym tysiącleciu, ludzkość ich nie zauważała. Teraz mogą zniszczyć cywilizację na Ziemi” - powiedział Yuta Notsu z Uniwersytetu Kolorado w Boulder (USA).

Błyski występują okresowo na Słońcu: to wybuchowe epizody uwalniania energii w postaci światła widzialnego, ciepła i promieniowania rentgenowskiego. Potężne błyski zakłócają systemy komunikacji radiowej, satelity i zagrażają zdrowiu astronautów pracujących na MSK lub na orbicie.

Uważa się, że najpotężniejszy wybuch nastąpił w 1859 roku, podczas tak zwanego „wydarzenia Carringtona”. Podczas tego potężnego błysku uwolniono około 10 jotodżuli (10 do 25 potęgi) energii, czyli 20 razy więcej niż energia uwolniona podczas upadku meteorytu, który zniszczył dinozaury i gady morskie. Zorza polarna była obserwowana na całym świecie, nawet na Karaibach; ciekawe, że w Górach Skalistych była tak jasna poświata, że obudziła górników, którzy zaczęli przygotowywać śniadanie, myśląc, że nadszedł ranek.

Zobacz też: Odkryto największą tajemnicę Słońca

© Zdjęcie : Vasilii Gvaramadse/Moscow University
Notsu i jego koledzy próbowali wyjaśnić kwestię błysków na gwiazdach podobnych do Słońca, porównując obserwacje Keplera z danymi zebranymi przez sondę GAIA, europejską misję rozpoczętą pięć lat temu w kosmosie, aby dokładnie obliczyć współrzędne ponad miliarda gwiazd Drogi Mlecznej. Te obrazy i informacje pomogły astronomom przeprowadzić rodzaj „spisu” wśród gwiazd podobnych do Słońca, które miały błyski i dowiedzieć się, jak często one występują.

Ogólnie rzecz biorąc, obserwacje potwierdziły znaną już tendencję: superbłyski występowały o wiele  częściej na szybko obracających się gwiazdach, które narodziły się znacznie później niż nasza gwiazda. Z reguły analogie zdarzenia Carringtona lub nawet potężniejsze kataklizmy miały miejsce na nich co dziesięć lat lub nawet częściej.

Na gwiazdach, które wykonują mniej niż jeden obrót wokół własnej osi w ciągu dnia, ich częstotliwość gwałtownie spadła, ale nadal pozostawała dość duża. Powinny pojawiać się raz na jedno stulecie lub tysiąclecie, nawet dla tych gwiazd, których okres rotacji wynosił około miesiąca, tak jak w przypadku Słońca. Przy tym ich moc wciąż pozostaje zbyt wysoką.

Wszystko to, według Notsu, sugeruje, że wydarzenie Carringtona nie będzie ostatnim potężnym superbłyskiem w historii Ziemi. Ludzkość powinna zacząć przygotowywać się do następnego takiego kataklizmu i zacząć myśleć o tym, jak chronić elektronikę i grupę orbitalną przed zniszczeniem, podsumowuje astronom.

Zobacz również:

Kiedy Słońce zniszczy Ziemię
Astronomowie: Słońce ma sobowtóra i wiemy, gdzie jest zlokalizowany
Tagi:
Kosmos, Słońce
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz