09:06 11 Grudzień 2019
Kraków, Polska

Konno z Mongolii do Polski: podróż Włoszki zainspirowana krakowskim hejnałem (foto)

© Fotolia / Elena Petrova
Świat
Krótki link
275
Subskrybuj nas na

Z miasta Harhorin, które w średniowieczu było stolicą imperium mongolskiego (Karakorum) do polskiego Krakowa, przez Syberię i równiny europejskiej Rosji – jest szlak Włoszki Paoli Giacomini, która zdecydowała się pokonać tak trudną drogę na koniu.

Paola wiezie ze sobą mongolską strzałę, którą zamierza podarować miastu Kraków jako prezent. Do podróży zainspirowała ją legenda o mariackim hejnale. Paola Giacomini postanowiła pójść w ślady wojowników mongolskich, ale w innym celu – pokojowym. Włoska podróżniczka opowiedziała w wywiadzie dla Sputnik Italia o swojej inicjatywie.

Dlaczego zainspirowała Cię ta historia z Tataro-Mongołami i trębaczem z Krakowa?

– Kiedy mi o niej opowiedzieli, wyobrażałam sobie, jak wszyscy ci jeźdźcy przebywają rosyjskie stepy, aby dostać się do Krakowa i zająć go, a potem wpadłam na pomysł wielkiej wyprawy, ale w innym celu – pokojowym. Burmistrz Harhorinu dał mi tę strzałę, mam nadzieję, że stanie się symbolem pokoju: po tak długim czasie ta podróż się powtórzy, ale z pozytywnym przesłaniem.

Dlaczego jedziesz konno z Mongolii do Polski? Czy to specjalnie wyszkolony koń?

– Nie, nie. Wojownicy tatarsko-mongolscy używali koni w czasie wojny i postanowiłam powtórzyć ich podróż w ten sam sposób, ale z pokojowym przesłaniem. Historia uderzyła mnie przede wszystkim dlatego, że dziś wydaje się niemożliwe pokonanie takiej odległości tylko na koniu.

 Czy podróż trwa długo? Co widziałaś nieoczekiwanego w Rosji? Co okazało się najbardziej niezapomniane?

– Rzeźba „Matka-ojczyzna wzywa” w Wołgogradzie. Pokazał mi ją ataman z miasta Michajłowka nad rzeką Medwiedica, on w ogóle bardzo mi pomógł w podróży. Kiedy do niego dotarłam, powiedział mi, że jestem bardzo blisko Wołgogradu i zdecydowanie powinnam zobaczyć ten pomnik, zabrał mnie tam, a ten widok zapierał dech w piersiach, myślę, że cały świat powinien go zobaczyć.

 Czy ktoś czeka na ciebie w Krakowie? Jak planujesz wręczyć strzałę, czy to będzie wydarzenie zorganizowane?

– Jeszcze nie wiem. Napisałam listy do krakowskiego Domu Kultury i Korpusu Strażaków, w którym powiedziałam im, że jadę konno z Mongolii do Krakowa i chcę podarować strzałę jako pokojowe przesłanie. Nie wiem, czy zostaną zorganizowane jakieś wydarzenia związane z dostarczeniem strzały do miasta. Wysłałam te listy całkiem niedawno, ponieważ nie było jasne, kiedy przyjadę. Co więcej, na początku podróży wszystko wydawało się takie trudne, że nie sądziłam, że uda mi się dotrzeć do ostatniego punktu trasy.

Zebrawszy całą moją wolę, pokonałam już znaczną część drogi i wydaje mi się, że będę mogła dotrzeć do Krakowa. Ogólnie mój przyjazd do Krakowa powinien mieć miejsce pod koniec sierpnia – na początku września. Jedyne opóźnienie może wystąpić podczas przekraczania granicy.

Czy planujesz jakąś inną historyczną podróż w przyszłości?

– Zobaczymy. Nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu. Generalnie tak, ciągle myślę o planach na przyszłość. Ale nie będą tak wielkie, takie podróże jak ta odbywają się raz w życiu, trudno je często zaaranżować. Dla mnie był to poważny test, zarówno fizyczny, jak i moralny. Ale to było moje wieloletnie ogromne marzenie i cieszę się, że je realizuję. Kolejna podróż to także wielki pomysł, ale sama w sobie będzie znacznie krótsza. Zobaczymy. Świat jest pełen ciekawych miejsc do zobaczenia.

  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
  • Podróż z Mongolii do Polski
    Podróż z Mongolii do Polski
    © Zdjęcie : Paola Giacomini
1 / 6
© Zdjęcie : Paola Giacomini
Podróż z Mongolii do Polski

Zobacz również:

Podróż w nieznane: Pasterze reniferów w Mongolii
Migranci z Mongolii i Turcji próbowali dostać się do Polski przez Ukrainę
Tagi:
podróż, Syberia, Kraków, Mongolia, Polska, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz