Widgets Magazine
14:46 17 Październik 2019
Protesty w Tbilisi

Morawiecki apeluje do Rosji: Nie mieszajcie się w sprawy Gruzji

© REUTERS / Irakli Gedenidze
Świat
Krótki link
Tarcia na linii Rosja-Gruzja (30)
178125
Subskrybuj nas na

Mateusz Morawiecki odniósł się do sytuacji w Gruzji, gdzie od dwóch dni trwają zamieszki i protesty. Premier wystosował w tej sprawie apel do... Rosji.

Morawieci oświadczył, że rozumie oburzenie Gruzinów. Dodał, że Polska jest zaniepokojona sytuacją oraz liczbą rannych podczas demonstracji w stolicy Gruzji - informuje wp.pl.

„Rozumiemy oburzenie Gruzinów tym, co dzieje się w parlamencie gruzińskim (…) i apelujemy o to (…), żeby Rosja nie mieszała się do wewnętrznych spraw Gruzji i żeby doszło do uspokojenia sytuacji i jednocześnie, żeby ludzie nie ucierpieli na tym, co się teraz dzieje" - powiedział szef polskiego rządu podczas szczytu UE w Brukseli.

Zamieszki w Tbilisi

W czwartek w Gruzji protestujący usiłowali szturmować budynek parlamentu. W rezultacie protestu antyrządowego doszło do starć policji i protestujących, ucierpiało co najmniej 240 osób.

Powodem masowego wiecu był udział deputowanego Dumy Państwowej Siergieja Gawriłowa i innych delegatów z Rosji na 26. sesji Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowego Zgromadzenia Prawosławnego w Tbilisi.

Międzyparlamentarne Zgromadzenie Prawosławia, które było dawno temu zaplanowane w Tbilisi, zostało wykorzystane przez radykalną część opozycji do zorganizowania burd na ulicach — powiedział wiceminister Grigorij Karasin. Według niego to po raz kolejny pokazuje emocjonalny ładunek radykalnej części gruzińskich polityków, którzy robią wszystko, aby zapobiec normalizacji stosunków między Moskwą a Tbilisi.

Według wiceministra spraw zagranicznych Rosji posiedzenie Międzyparlamentarnego Zgromadzenia Prawosławia zostało specjalnie wykorzystane do „zorganizowania burd na ulicach”.

Międzyparlamentarne Zgromadzenie Prawosławia, które było dawno temu zaplanowane w Tbilisi, zostało wykorzystane przez radykalną część opozycji do zorganizowania burd na ulicach — powiedział Grigorij Karasin. Według niego to po raz kolejny pokazuje emocjonalny ładunek radykalnej części gruzińskich polityków, którzy robią wszystko, aby zapobiec normalizacji stosunków między Moskwą a Tbilisi.

Jednocześnie, jak zaznaczył dyplomata, najważniejsze jest to, że „uczestnicy zgromadzenia nie ucierpieli i wrócili do domu”.

Jeśli chodzi o kwestię naszych stosunków, będziemy nadal pracować metodycznie, spokojnie, aby nawiązać i zintensyfikować nasze stosunki z Tbilisi — powiedział wiceminister.

Prezydent Gruzji: To wina Rosji

Wcześniej protesty w Gruzji skomentowała również prezydent kraju Salome Zurabiszwili. Jej zdaniem za zamieszkami stoi Rosja, którą Zurabiszwili nazwała „wrogiem i okupantem” Gruzji.

„Rosja jest naszym wrogiem i okupantem. Piąta kolumna, którą kieruje, może dzisiaj być bardziej niebezpieczna niż otwarta agresja. Chciałabym jeszcze raz powiedzieć, że rozłam w kraju i społeczeństwie oraz wewnętrzna konfrontacja nie są dla nikogo korzystne poza Rosją i dziś jest to jej najbardziej doświadczona broń” – napisała Zurabiszwili na swoim koncie w Facebooku.

Według niej ci, którzy zachęcają do wewnętrznej konfrontacji w Gruzji, popierają „rosyjską politykę”.

Kilka tysięcy demonstrantów, którzy od czwartkowego wieczoru zgromadzili się wraz z opozycją, próbowało włamać się do budynku parlamentu. Demonstranci domagali się dymisji szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i przewodniczącego parlamentu. Policja do rozgonienia protestujących musiała użyć gazu łzawiącego i gumowych pocisków. Według gruzińskich mediów zatrzymano kilkudziesięciu uczestników zamieszek.

Tematy:
Tarcia na linii Rosja-Gruzja (30)

Zobacz również:

Opozycja w Gruzji szturmuje budynek parlamentu (wideo)
MSZ Rosji skomentowało zamieszki w Gruzji
Policja użyła siły przeciwko protestującym w Gruzji
Gruzja oskarża Rosję o organizację protestów
Tagi:
protesty, zamieszki, Tbilisi, Rosja, Gruzja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz