Widgets Magazine
21:57 23 Lipiec 2019
Protesty w Tbilisi

Ławrow o sytuacji w Gruzji: Zachód chce przepisać naszą wspólną historię

© REUTERS / Irakli Gedenidze
Świat
Krótki link
Tarcia na linii Rosja-Gruzja (29)
4411

„Gruzja jest kolejnym przykładem skutków zachodniej inżynierii geopolitycznej” – powiedział w czasie spotkania z kierownikami regionalnych organizacji non profit szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow.

„Do czego może doprowadzić bezmyślne słuchanie rad i podpowiedzi z zagranicy widać doskonale na smutnym przykładzie naszej sąsiedniej Ukrainy. Kraj z ogromnym potencjałem za rządów Petra Poroszenki został zdegradowany do poziomu «wypraszacza» pomocy międzynarodowej, stracił bazę industrialną, do tej pory opuszczają go ogromne masy ludności zdolnej do pracy, nie mówiąc już o konflikcie wewnętrznym i podziale społeczeństwa pod względem duchowym, cywilizacyjnym” – powiedział Ławrow.

Jeszcze jednym przykładem inżynierii geopolitycznej, którą zajmują się nasi zachodni koledzy, jest Gruzja, gdzie zachodni kuratorzy są gotowi zamykać oczy na wybryki ultranacjonalistów, na rusofobię, aby tylko podważyć wszystkie związki narodu gruzińskiego z naszym krajem, przepisać naszą wspólną historię – dodał.

„W związku z tym trzeźwo oceniamy rolę USA i ich najbliższych sojuszników na arenie międzynarodowej, jednak jednocześnie nie odgradzamy się od nikogo, nie izolujemy, nie rezygnujemy z dialogu w tych kwestiach, gdzie istnieją możliwości korzystnej dla wszystkich współpracy w celu pokonania zagrożeń, wspólnych dla całej ludzkości” – zaznaczył Ławrow.

Protesty w Tbilisi
© AP Photo / Zurab Tsertsvadze
20 czerwca przez stolicę Gruzji przetoczyła się fala demonstracji, protestujący sprzeciwili się udziałowi rosyjskich delegatów w sesji Międzyparlamentarnego Zgromadzenia Prawosławia. Radykałowie zajęli budynek parlamentu, gdzie znajdowali się rosyjscy przedstawiciele. Policja rozpędziła manifestację, jednak 21 czerwca protesty wybuchły na nowo. Łącznie ucierpiało, co najmniej 240 osób, ponad 300 zostało zatrzymanych.

21 czerwca prezydent Rosji Władimir Putin na tle niepokojącej sytuacji w Gruzji podpisał dekret, zakazujący rosyjskim przewoźnikom lotniczym latania do tego kraju od 8 lipca. Organizatorom wycieczek i biurom podróży zalecono ponadto, aby nie sprzedawali wycieczek do tego państwa, a rząd ma obowiązek zapewnić Rosjanom bezpieczny powrót do ojczyzny.

Stowarzyszenie Operatorów Turystycznych Rosji przekazało Sputnikowi, że w Gruzji przebywa obecnie od 5 do 7 tys. turystów z Rosji, którzy pojechali z biurem podróży i dwa-trzy razy więcej turystów samodzielnych. Jak wynika z gruzińskich danych, w 2018 roku, co piąty turysta w Gruzji (21%) pochodził z Rosji.

Putin podpisał rozporządzenie po tym, jak prezydent Salome Zurabiszwili na tle protestów w Tbilisi nazwała Rosję „wrogiem” oświadczając, że Moskwie zależy na podziale gruzińskiego społeczeństwa. Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że jej słowa są nieprofesjonalne i przypuścił, że ma złe rozeznanie w sytuacji.

Tematy:
Tarcia na linii Rosja-Gruzja (29)

Zobacz również:

Czy Gruzję czeka los Ukrainy?
Prezydent Gruzji: Problemy polityczne nie powinny odciskać się na turystyce
MSZ Rosji komentuje słowa prezydenta Gruzji o rosyjskich turystach
Tagi:
protesty, Gruzja, Siergiej Ławrow, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz