09:32 06 Grudzień 2019
Plakat protestujących z napisem Nie jesteśmy waszą gubernią ani waszą fermą

Dlaczego ćwierć miliona Czechów wyszło na ulice?

© Sputnik . Vladimír Franta
Świat
Krótki link
4265
Subskrybuj nas na

W Pradze odbyła się wczoraj największa akcja protestacyjna od 30 lat od czasu aksamitnej rewolucji z 1989 roku. Według danych firmy telekomunikacyjnej T-Mobile wzięło w niej udział 258 tysięcy osób.

Demonstracja przebiegła bez incydentów. Problemy, na które napotkali mieszkańcy Pragi i protestujący, to między innymi przerwy w łączności komórkowej i zamknięte stacje metra w pobliżu wzgórza Letna, gdzie miał miejsce protest. Wydarzenie odwiedził korespondent Sputnika Vladimír Franta, który podzielił się swoimi wrażeniami w reportażu.

„Warto zauważyć, że tłum na wzgórzu Letna nie mógł poruszać się tak spontanicznie, jak w 1989 roku podczas aksamitnej rewolucji. Tym razem Letnę podzielono przenośnymi ogrodzeniami, dzieląc przestrzeń na oddzielne fragmenty, których zapełnienie malało wraz ze zbliżaniem się do przystanku Gradčanska.

Najwięcej ludzi zgromadziło się przy scenie w kierunku Muzeum Techniki. W tej samej odległości od improwizowanej sceny znajdowały się gigantyczne monitory. Dlatego Letna nie stworzyła zwartej masy ludzi, którzy postrzegaliby wszystko, co się dzieje jak jeden organizm. Powstawało nawet wrażenie, że demonstranci reagują z różną szybkością, z powodu systemu dźwiękowego w niektórych miejscach trudniej było usłyszeć przemowy organizatorów.

Ale najważniejsze jest to, że w oczach ludzi nie było tego ognia, który płonął w ich spojrzeniach w 1989 roku. Wiele rodziców zabrało ze sobą dzieci. Na demonstracje, ma których zmieniany jest bieg historii, dzieci nie są zabierane. Dzieci na Letnie biegały z balonami i bawiły się w piasku – prawie cała powierzchnia równiny jest piaszczysta.

Autobusy zwoziły protestujących z różnych części Czech
© Sputnik . Vladimír Franta
Autobusy zwoziły protestujących z różnych części Czech

Niektóre autobusy podwoziły uczestników protestu do budynku Muzeum Techniki (zdjęcie nr 2). Reporter Sputnika na własne uszy usłyszał, w jaki sposób organizatorzy informują osoby opuszczające autobus, do którego sektora mają się udać. „Turyści” natychmiast otrzymywali plany, aby dowiedzieć się, który segment jest przeznaczony dla jakich demonstrantów, którzy faktycznie przybyli z całej Republiki Czeskiej. Z powodów opisanych powyżej powstawało wrażenie, że jest to raczej akcja kulturalna niż historyczna demonstracja o fundamentalnym znaczeniu.

Aktor Martin Myšička przeczytał wiadomość od Petra Pitharta, czeskiego dysydenta, byłego premiera i przewodniczącego Senatu, który z powodu złego stanu zdrowia nie mógł przyjść: „Każda demokracja pozwala na przeprowadzenie wolnych wyborów. Każdy może je wygrać. Nawet demagog, oligarcha, populista czy też dyktator”.

Masaryk ociera łzę. Co oni zrobili z moją Czechosłowacją?
© Sputnik . Vladimír Franta
Masaryk ociera łzę. "Co oni zrobili z moją Czechosłowacją?"

Co właściwie chce powiedzieć były przewodniczący Senatu? Że w demokratycznym kraju w UE może teraz wygrać dyktator? Później Pithart napisał, że nikt nie wypędzi bogaczy z ich miejsc. Na koszulkach niektórych demonstrantów były karykatury Karola Marksa, który w XIX wieku szukał sposobów na oderwanie oligarchów i plutokratów od koryta.

Demonstranci krzyczeli: „Wszyscy jesteśmy tutaj w tym samym czasie!”. Marks z pewnością by to docenił, ponieważ pieniądze są instrumentem zniewolenia: niektórzy ludzie są sprzedawani, inni sprzedają się sami, jak głosi jedno powiedzenie... Innymi słowy: jak to się stało, że 30 lat po rewolucji, która obaliła socjalizm, nagle słyszymy, że pieniądze psują charakter, że trzeba coś zrobić za darmo, że rządzi nami bogaty kapitalista? Jak można o tym mówić z karykaturą Marksa na koszulce?

Zobacz również: Praga: Największa demonstracja od 1989 roku

Demonstranci planują powrót na Letnę 16 listopada. Przedstawiciele drobnych rolników grozili nawet, że następnym razem przyjadą do Pragi traktorami. Podczas demonstracji padła jeszcze jedna rzecz, która zasługuje na uwagę. Mówiono, że nasi rodacy dziś w innych krajach wyrazili z Letną solidarność – w tym także w wielu europejskich miastach.

Swego rodzaju sensację wygłosiła Eva Li, Czeszka, która wyszła za mąż za Chińczyka i powitała Letnę w imieniu jednego z przedstawicieli hongkońskich mediów. Z jej przemówienia wynikało, że ludzie nie powinni bać się chodzić na demonstracje milionami, nawet jeśli mogłoby to oznaczać ofiary. Na szczęście na Letnie 23 czerwca 2019 roku tylko dzieci się gubiły i odnajdywały i od czasu do czasu ktoś mdlał z powodu upału. Podsumowując: powrót Międzynarodówki? Ale Międzynarodówki z jaką treścią?”

Zobacz również:

Około 250 tys. Czechów protestowało przeciwko premierowi
Czechy masowo deportują Ukraińców
Czechy wezwały Ukrainę do pogodzenia się z utratą Krymu
Tagi:
wzgórze Letna, protesty, Praga, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz