21:11 06 Grudzień 2019
Rosyjsko-chińskie manewry Morskie współdziałanie-2017

III wojna światowa: Rosja i Chiny powinny się szykować na „amerykańską strategię”?

© Sputnik . Vitaly Ankov
Świat
Krótki link
Autor
91008
Subskrybuj nas na

Jak będzie wyglądać III wojna światowa, czy Rosji uda się przetrwać bitwę technologiczną ze Stanami Zjednoczonymi i po co jej ustawa o internecie?

Amerykańskie media przyznały, że USA szykują atak cybernetyczny na rosyjski system energetyczny i nie jest to jedyne zagrożenie spośród tych, które jeszcze wczoraj nie istniały. Czy Rosja pozostaje w tyle za rywalami pod względem najnowocześniejszych technologii i jakie będzie jutro – z tymi pytaniami gazeta Komsomolskaja Prawda zwróciła się do Igora Aszmanowa - doktora nauk technicznych, specjalisty w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz oprogramowania.

– Mówi się, że III wojna światowa już się zaczęła, po prostu toczy się jakoś „w podziemiach” a my tego na razie nie zauważamy.

– Ona nie toczy się w „podziemiach”, a całkowicie publicznie. Można sięgnąć do historii i przypomnieć sobie, jak zaczynała się II wojna światowa: ogniskowo, fragmentarycznie, aż rozprzestrzeniała się coraz bardziej i bardziej i wybuchła z ogromną siłą.

Najpierw wojna włosko-abisyńska, kiedy Włochy wkroczyły do Etiopii (Abisynii), później hiszpańska z faszystami (przy udziale Niemiec i Związku Radzieckiego), następnie inwazje w Europie – Polska i Niemcy podzieliły Czechosłowację, przyłączenie Austrii, wojna zimowa (Finlandia i ZSRR), później Japonia wkroczyła do Chin, zajmując połowę Azji Południowo-Wschodniej, agresja Japonii w Chałchin-Goł  i Chasan, wojna włosko-grecka. Podwaliny globalnego konfliktu kształtowały się jakieś 5-7 lat.

Wydaje mi się, że obecnie jesteśmy świadkami tego samego – Irak, Libia, Syria, Jemen, Ukraina, naciski na Wenezuelę. Na razie konflikty toczą się w innym formacie – wojny cybernetycznej, hybrydowej, obalania reżimów, bezkontaktowych bombardowań z dronów, ale rozgrywa się już w takim samym tempie – ogniskowo, lokalnie.

– Czy wojny handlowe, które się obecnie zaczęły, to również część tego globalnego konfliktu?

– Wojny handlowe pokazują po prostu, że doszło do nagromadzenia poważnego konfliktu interesów geopolitycznych. W pierwszej kolejności dotyczy on pojęcia suwerenności narodowej. Amerykanie 30 lat temu obrali kurs na hegemonię światową i obalenie wszystkich innych suwerenności – ta machina przez bardzo długi czas działała bez przeszkód.

Europejczycy zrezygnowali z własnej suwerenności, kiedy podzielili Jugosławię, Arabowie również stali się ich wiernymi sojusznikami – ci, którzy się nie zgadzali, zostali dosłownie rozdeptani. Najpierw jednak oparły się Chiny, później Rosja nagle „podniosła się z kolan”. Machina zaczęła spowalniać.

Pod względem technologicznym wygląda to tak: Stany Zjednoczone w XXI wieku do niszczenia suwerenności innych wykorzystują kolonizację cyfrową. Oferują, a tak naprawdę narzucają wszystkim swoje technologie cyfrowe, co nie jest akurat trudne: większość krajów nie ma nawet swoich wyszukiwarek i portali społecznościowych. Po piętach ich „cyfrowych desantowców” depczą następnie różne struktury, organizacje non profit i media, które zmieniają właśnie władzę w tym państwach na rządy marionetkowe (...).

W Narodowej Strategii Cybernetycznej USA (listopad 2018) w ogóle jest napisane wprost, że mają oni dwóch głównych wrogów – Rosję i Chiny. Moim zdaniem postępują głupio, wpychając nas po prostu w objęcia z Pekinem. Rosyjskie bezpieczeństwo informacyjne jest na najwyższym poziomie na świecie, Chiny posiadają natomiast cały sprzęt komputerowy świata, to po prostu idealny sojusz (...).

Z obroną sytuacja jest u nas w miarę dobra, natomiast bardzo zła jeśli chodzi o przemysł. Tam produkcja w 99% jest obsługiwana przy pomocy zachodniego softu. Przy czym nie tylko ściąga on na Zachodzie aktualizacje, ale często jest zarządany bezpośrednio stamtąd. Widzą więc, ile i czego produkujemy, w niektórych przypadkach mogą nawet zablokować produkcję. Sfera bankowa również w dużym stopniu jest zarządzana z zewnątrz. Visa i Mastercard „obserwują” cały kraj, wszystkie wynagrodzenia, zakupy i transakcje.

Zobacz też: Dlaczego VISA i Mastercard nie mają szans na chińskim rynku

Pewien postęp w kierunku substytucji importu owszem, jest zauważalny, ale na razie słaby. Organy państwowe dostały polecenie przechodzenia na krajowe produkty, w armii zakazano już smartfonów (...).

Możliwy jest na przykład taki scenariusz – umawiamy się, że Huawei w naszym kraju instaluje w swoich smartfonach rosyjski system operacyjny. I wówczas, dopóki nie mamy swojego, pojawia się u nas smartfon nie od takiego bezpośredniego wroga – ponieważ Chiny nie są dla nas przeciwnikiem ani ideologicznym, ani wojskowym. Nie ma z ich strony przejawów bezpośredniej agresji, tymczasem Stany Zjednoczone otwarcie nazywają nas zagrożeniem i mówią, że będą nas „karać”, wprowadzają sankcje i walczą przeciwko nam w punktach zapalnych.

Zobacz również:

NI: O krok bliżej do wojny jądrowej
III wojna światowa u progu: konflikt między USA i Iranem nieunikniony. Co na to Rosja?
Tagi:
III wojna światowa, USA, Chiny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz