22:32 13 Grudzień 2019
Komar na skórze

Jak komary znajdują swoje „ofiary”

© CC0 / Pixabay
Świat
Krótki link
0 41
Subskrybuj nas na

Naukowcy z Holandii wiedzą już, jak komary znajdują człowieka, którego później gryzą. W śledzeniu swojej ofiary owadom pomaga duża zawartość dwutlenku węgla, który je przyciąga.

Zauważyć swój potencjalny cel mogą na odległości do 50 metrów – pisze portal Livescience. Jak podkreślają naukowcy, owad kieruje się śladami chemicznymi, jakie pozostawia człowiek. Przy wyborze „ofiary” znaczenie ma około 300 różnych czynników, takich jak temperatura ciała i obecność mikrobów.

Co ciekawe, jak wyjaśnili naukowcy duża różnorodność bakterii na skórze człowieka sprawia, że jest on najmniej „atrakcyjny” dla komarów.

Alarm w Polsce

Pochodzący z Azji niebezpieczny komar tygrysi pojawił się w Polsce. Został zauważony przez emerytowanego pracownika Uniwersytetu Śląskiego doktora Antoniego Winiarskiego – podaje „Dziennik Zachodni”.

Zobacz też: Polski polityk: Tu pomoże tylko wojsko

Ten gatunek komara naturalnie występuje w tropikalnych i subtropikalnych obszarach Azji Południowo-Wschodniej. Od występujących w krajach europejskich gatunków komarów różni się przede wszystkim wyglądem. Komar tygrysi ma czarno-białe paski na nogach i czarno-białe małe ciało. Jest większy i bardziej agresywny.

Nie wszyscy zgadzają się z tą informacją. W Internecie pojawiły się głosy, że jest to zwykły fake news. Szczegóły na swoim koncie w Facebooku podał jeden z użytkowników.

Pierwszy przypadek śmiertelnego ugryzienia w Europie odnotowano kilka miesięcy temu w Czechach. Na dengę, nosicielem której jest komar tygrysi, umarła 72-letnia mieszkanka Czech. Z najnowszych doniesień wynika, że gatunek ten pojawił się również w Polsce.

W swoim liście do redakcji „Dziennika Zachodniego” dr Antoni Winiarski informuje o tym, że komar tygrysi dotarł już do Polski. Antoni Winiarski sfotografował komara w maju bieżącego roku w Katowicach. Do listu dołączył również zdjęcie.

Zobacz też: Tropikalne kleszcze coraz bliżej Polski: wysysają krew i zostawiają odchody

28 maja 2019 r. sfotografowałem komara tygrysiego w Katowicach przy ul. Grodowej koło garaży i jest to pierwsze udokumentowane stwierdzone obecności tego owada w Polsce. Komary tygrysie witały mnie, gdy podjeżdżałem samochodem pod garaż. Zwabiało je ciepło silnika samochodu.

Niebezpieczeństwo stanowią przede wszystkim choroby, który komar tygrysi może przenosić. Jest nosicielem takich wirusów jak „chikungunya” i denga, które powodują bardzo poważne powikłania, aż do zapalenia mózgu.

Zobacz również:

W Chinach odkryto komara giganta (foto)
Krym porównał ukraińskie ćwiczenia rakietowe przy swoich granicach do brzęczenia komara
Kraje bałtyckie? Dla Rosji to jakiś komar...
Tagi:
badanie, naukowcy, człowiek, ofiara, komar
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz