Widgets Magazine
20:07 21 Sierpień 2019
Lądowanie sondy Hayabusa-2 na asteroidzie Ryugu

Japońska sonda znów wyląduje na asteroidzie

© Screenshot: YouTube/JAXA
Świat
Krótki link
0 50

Sonda „Hayabusa-2” podejmie w czwartek próbę ponownego lądowania na powierzchni asteroidy Ryugu w pobliżu krateru stworzonego w wyniku wybuchu bomby późną wiosną - podaje JAXA.

„Po udanym zrzuceniu sygnału nawigacyjnego na asteroidę pod koniec kwietnia rozpoczęliśmy szczegółowe badanie wszystkich możliwych punktów lądowania znajdujących się w pobliżu. Wybraliśmy punkt C01-Cb znajdujący się w pobliżu sygnału i w pobliżu krateru. Liczba dużych głazów zagrażających sondzie jest tutaj minimalna” - zauważyli naukowcy.

Automatyczna sonda „Hayabusa-2” została wystrzelona w kosmos w grudniu 2014 roku w celu pobrania i zbadania próbek z asteroidy Ryugu. Naukowcy mają nadzieję, że przyniesie ona na Ziemię pierwsze absolutnie czyste próbki pierwotnej materii Układu Słonecznego. Japoński aparat osiągnął swój cel na początku czerwca ubiegłego roku i rozpoczął długą procedurę hamowania i zbliżania się do asteroidy. Po otrzymaniu pierwszych obrazów i danych dotyczących powierzchni i wnętrzności ciała niebieskiego sonda zaczęła przygotowywać się do procedury zbierania gleby.

Pierwsza część tego zadania, „ostrzał” asteroidy i zbiór jego szczątków, została pomyślnie zakończona pod koniec lutego tego roku, kiedy Hayabusa-2 obniżyła się do punktu L08E1 i wystrzeliła w niego pięciogramową kulę tantalu. Naukowcy nazwali ten punkt „Tamatebako” na cześć magicznego pudełka z bajki o podwodnym pałacu Ryugu.

Na początku kwietnia piloci i zespół naukowy misji z powodzeniem wdrożyli drugą fazę „bombardowania” asteroidy - zrzucając na jej powierzchnię dość ciężką „bombę”, której masa wynosi około 15 kilogramów. Zawierała 4,5 kilograma oktogenu i była ułożona w taki sposób, że cała siła eksplozji była skierowana w dół, w kierunku powierzchni asteroidy.

Po zlokalizowaniu nowopowstałego krateru przez kamery sondy kierownictwo misji postanowiło wykonać kilka powtórnych podejść do powierzchni Ryugu, aby zebrać próbki „czystej” materii asteroidy. Aby to zrobić, „Hayabusa-2” musiała zrzucić specjalny odblaskowy sygnał nawigacyjny, który pomoże jej wylądować w kraterze podczas następnego podejścia.

Zobacz też: „Złota” asteroida Psyche: kosmiczne pieniądze i ogromne zagrożenie

Planeta Mars
© REUTERS / NASA/Greg Shirah
Po pierwszej nieudanej próbie sonda z powodzeniem wykonała to zadanie pod koniec maja, po czym członkowie misji spędzili około trzech tygodni, uzyskując szczegółowe zdjęcia krateru i wybierając miejsce do lądowania.

Ostatnio, według służby prasowej japońskiej agencji kosmicznej, naukowcy wybrali punkt C01-Cb, który jest stosunkowo bezpieczny do lądowania i znajduje się w pobliżu krateru. Jak przewidują naukowcy, „Hayabusa-2” rozpocznie zejście na ten obszar w czwartek i weźmie pierwsze próbki „czystej” materii asteroidy, która przetrwała do naszych czasów w oryginalnej formie od momentu powstania Układu Słonecznego.

Japońska sonda nie ma zbyt wiele czasu na wdrożenie wszystkich tych planów. Ryugu zbliża się teraz do Słońca, a pod koniec lipca, jak pokazują obliczenia pilotów misji, jej powierzchnia stanie się zbyt gorąca, aby zapewnić bezpieczne lądowanie pojazdu. Jeśli „Hayabusa-2” nie będzie mieć czasu na pobranie próbek gleby, to najprawdopodobniej kierownictwo misji porzuci ten pomysł.

Zobacz również:

Misja na Wenus: japoński i europejski sprzęt dla rosyjskiej sondy
Po co Chiny wysyłały sondę na ciemną stronę Księżyca?
Tagi:
sonda, Kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz