Widgets Magazine
07:55 19 Sierpień 2019

Jak zatopić lotniskowiec?

© Zdjęcie: Alex omen
Świat
Krótki link
Dmitrij Korniew
11844

Historycznie tak się złożyło, że lotniskowce nie są najsilniejszą stroną rosyjskich sił zbrojnych. Jednak Rosja zgromadziła pewną ilość środków, które pozwalają w razie konieczności skutecznie przeciwstawiać się „pływającym lotniskom”.

Mogą choćby zostać wystrzelone najbardziej „inteligentne” i niezauważalne pociski zarówno w powietrzu, jak i z lądu. Jaki więc związek ma z tym morze?

Kolejny incydent z udziałem Iranu – aresztowanie brytyjskiego tankowca – hipotetycznie mógł sprowokować otwarty konflikt zbrojny w Zatoce Perskiej między państwami NATO a republiką islamską. Nieuniknionym scenariuszem takiej konfrontacji mogłaby być zakrojona na wielką skalę operacja sił międzynarodowych pod wodzą Stanów Zjednoczonych przeciwko Teheranowi. Niewątpliwie przeprowadzono by ją przy użyciu grup uderzeniowych lotniskowców. Wydarzenia te sprowokowały aktywną dyskusję w społeczności eksperckiej na temat możliwości Iranu przeciwstawienia się takim grupom. Odruchowo pojawia się pytanie: co rosyjskie siły zbrojne mogłyby przeciwstawić lotniskowcom, gdyby Moskwa znalazła się w podobnej sytuacji.

Zobacz też: Nowy rosyjski lotniskowiec do zadań specjalnych

Czym jest grupa uderzeniowa lotniskowca

Grupa uderzeniowa lotniskowców to grupa okrętów z wielozadaniowym lotniskowcem na czele, licząca od 4-5 do 10-15 jednostek nawodnych i podwodnych. W jej skład zwykle wchodzi kilka krążowników, niszczycieli lub fregat, obowiązkowo uzbrojonych w pociski rakietowe i przeciwokrętowe oraz z bogatymi możliwościami przeciwokrętowymi. Ponadto zwykle obronę podwodną takiej grupy zapewnia 1-2 atomowe okręty podwodne. Standardowo strefa jej obrony ma promień do 400-500 km.

Jak zniszczyć lotniskowiec?

Oczywiście sam w sobie lotniskowiec jest obecnie najbardziej skomplikowanym celem morskim. Lotniskowiec może zostać zniszczony przez stosunkowo bliską eksplozję nuklearną lub kilka trafień pociskami przeciwokrętowymi i torpedami z konwencjonalnymi głowicami. Oczywiste jest, że aby go zniszczyć torpedami lub pociskami okręty, samoloty lub okręty podwodne, atakujące grupę uderzeniową lotniskowca, muszą zbliżyć się do niego na odległość wystrzału. I tylko kilka systemów rakietowych może atakować te jednostki w odległości przekraczającej jego strefę bezpośredniej obrony.

Jak zwalczano lotniskowce w ZSRR?

W czasach radzieckich do zwalczania grup uderzeniowych lotniskowców stworzono atomowe okręty podwodne z pociskami manewrującymi projektu 949 „Granit” i 949A „Antej”. Każdy z tych podwodnych krążowników miał na uzbrojeniu 24 duże pociski manewrujące „Granit”. Uważano, że integralny i zsynchronizowany atak „inteligentnych” i „komunikujących się ze sobą” pocisków przeciwokrętowych „Granit” może zrobić wyrwę w obronie grupy uderzeniowej lotniskowca i unieszkodliwić go. Przy dużym szczęściu, może nawet zatopić.

Co teraz robią Rosjanie?

Niektóre okręty podwodne tego projektu zostały już wycofane z uzbrojenia floty. Prawdopodobnie pod koniec okresu składowania pocisków „Granit”. Dlatego już od kilku lat trwa modernizacja okrętów projektu 949M z wymianą pocisków „Granit” na pociski wielozadaniowego systemu rakietowego „Kalibr”. Jest całkiem prawdopodobne, że w przyszłości okręty te będą przewozić nowe przeciwokrętowe pociski hipersoniczne „Cyrkon”. Kompleksy „Kalibr” i „Cyrkon” mają zasięg ponad 500 km, ale w celu ich dokładnego użycia trzeba przeprowadzić rozpoznanie i przekazać współrzędne zgrupowania lotniskowca. W przeciwnym razie ich użycie będzie bezowocne. Prawdopodobnie pierwsze takie okręty podwodne zostaną przekazane rosyjskiej marynarce wojennej po 2021 roku. I wydaje się, że będą mogły mniej lub bardziej skutecznie przeciwstawić się grupie uderzeniowej lotniskowca, jeśli będą miały środki rozpoznawcze.

Zobacz też: Najnowsze rosyjskie myśliwce Su-57 mogą bazować na lotniskowcu

Okręty nawodne to za mało

Wiele okrętów nawodnych rosyjskiej marynarki wojennej z systemami rakietowymi typu „Kalibr” będzie dysponować podobnymi możliwościami. Kwestia – znowu – w wywiadzie i ilości okrętów uzbrojonych w te kompleksy rakietowe. Obecnie rosyjska flota wojenna ma mało dużych oceanicznych okrętów o podobnych możliwościach. Dopiero w połowie – pod koniec lat 20. XXI wieku po oceanach zaczną pływać jednostki odstraszające grupy uderzeniowe lotniskowców.

Lotnictwo dalekiego zasięgu przeciwko grupie uderzeniowej lotniskowca

Jednym z podstawowych sposobów niszczenia grup uderzeniowych lotniskowców w czasach radzieckich było lotnictwo dalekiego zasięgu. Samoloty Tu-22M, znane na Zachodzie jako Backfire, sformowane w 1-2 eskadry miały je atakować. Zasięg ich uzbrojenia – w naddźwiękowe pociski przeciwokrętowe Ch-22 – nieznacznie przekraczał promień zwartej obrony grupy uderzeniowej lotniskowca, ale ich użycie musiało być dość zmasowane, bo obrona przeciwlotnicza takiej grupy dość skutecznie mogła się im przeciwstawić.

Aktualnie Rosja nie ma wystarczającej liczby gotowych do walki samolotów bombowych Tu-22M3 i zmodernizowanych pocisków Ch-32, które zastąpiły pociski Ch-22. Być może wynika to z tego, że w walce z lotniskowcami lotnictwo dalekiego zasięgu kładzie nacisk na inne środki marynarki wojennej, sił powietrznych i wojsk rakietowych.

Jednak w przypadku modyfikacji lotniczej pocisku przeciwokrętowego „Cyrkon” możliwości bombowców przenoszących pociski dalekiego zasięgu, jako platform startowych do walki z grupami uderzeniowymi lotniskowców, pozwolą na nich zniszczenie na dość odległych rubieżach.

Iskander-M: atak wymierzony w lotniskowce z ziemi

Najskuteczniejszymi i najmniej podatnymi na systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej środkami niszczenia takich dużych i dobrze bronionych celów, jak lotniskowce, mogłyby być naziemne systemy rakietowe. Ale aby zagwarantować zniszczenie lotniskowca, trzeba użyć pocisków z głowicą samonaprowadzającą. Obecnie w składzie naziemnych sił rakietowych takie możliwości posiada jedynie system rakietowy „Iskander-M” z pociskami balistycznymi 9M723 i manewrującymi 9M728. Nieco ponad rok temu po raz pierwszy przeprowadzono ćwiczenia z użyciem „Iskanderów-M” do niszczenia celów morskich. Unikalny system rakietowy przydzielony do prawie 20 brygad rakietowych faktycznie może niszczyć cele oddalone o 500 km, a tym samym zapewnić pokonanie m.in. grup uderzeniowych lotniskowców. Przeciwdziałanie atakowi z użyciem takiego systemu rakietowego w przypadku współczesnych środków obrony będzie bardzo trudne.

Zobacz też: Czołg strzelający w locie i „Sołncepiok” ziejący ogniem: Spektakularne ujęcia (wideo)

Niewidzialne pociski

Wreszcie, „Kindżał”, czyli hiperdźwiękowy, rakietowy kompleks lotniczy, składający się z rakiety Ch-47M2 oraz przenoszącego je samolotu MiG-31. „Kindżał” pozwala na niszczenie nawodnych i słabo manewrowych celów oddalonych o 2000 km od lotniska bazowania samolotów. Biorąc pod uwagę hiperdźwiękową prędkość przelotową maszyny i hipersoniczną prędkość pocisku, lotniskowiec może zostać zaatakowany w ciągu kilku minut po otrzymaniu rozkazu. Odparcie ataku z użyciem „Kindżału” przez współczesne środki obrony będzie niemal niemożliwe – precyzyjny pocisk o niewielkich rozmiarach i wykrywalności może wykonywać manewry przeciwrakietowe, uchylać się przed obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową zgrupowania okrętów. Celność tych pocisków umożliwia trafienie okrętów nawet głowicą konwencjonalną, co pozwala na użycie jej w konflikcie o niskiej intensywności, zanim kryzys przerodzi się w konflikt nuklearny.

Zobacz też: Wszystko o rosyjskiej broni odwetu nuklearnego (jeśli takowa istnieje)

Wnioski: czym atakować lotniskowce?

Najbardziej zaawansowanymi i skutecznymi środkami, które Rosja może wykorzystać przeciwko lotniskowcom, są naddźwiękowe pociski przeciwokrętowe „Cyrkon”. Obecnie przechodzą fazę testów i są przygotowywane do rozmieszczenia na okrętach podwodnych floty rosyjskiej, a także pociski aerobalistyczne kompleksów „Inkander-M” i „Kindżał”. Kilka trafień tymi pociskami w lotniskowiec wystarczy, by stał się on bezużyteczny na dłuższy czas, a być może nawet nienadający się do dalszej eksploatacji. Oczywiście posiadania tych środków w arsenale znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo pojawienia się u brzegów Rosji wrogich grup uderzeniowych lotniskowców.

Zobacz też: Jak uratować się z okrętu podwodnego

Zobacz również:

Polska wyda prawie dwa miliardy złotych na modernizację czołgów T-72
Tagi:
armia, Rosja, lotniskowiec
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz