18:52 24 Luty 2020
Świat
Krótki link
6335
Subskrybuj nas na

Dzisiaj o 13 do terminalu LNG w Świnoujściu ma trafić pierwsza partia gazu skroplonego w ramach kontraktu z amerykańską Cheniere Energy. Z tej okazji na miejscu oprócz strony polskiej obecni będą przedstawiciele rządu oraz ambasady USA.

Amerykańska firma Chenier Energy, z którą Polska podpisała wielolotnią umowę, w ciągu 25 lat ma dostarczyć państwu 39 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego. Należy zauważyć, że od 2016 roku Polska odbiera dostawy skroplonego gazu w ramach dwóch umów z Katarem. Jak mówi prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, umowa zawarta z amerykańską firmą cieszy, ale głównym zadaniem dzisiaj będzie testowanie warunków umowy w rzeczywistości.

Po dostawie gaz trafia do zbiorników, w których podlega procesowi regazyfikacji, a następnie jest przetaczany do sieci przesyłowej lub do cystern, które umożliwiają jego transport do innych krajów.

Umowa z Cheniere Energy została podpisana w listopadzie 2018 roku, oprócz tego Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało jeszcze trzy umowy długoterminowe z amerykańskimi dostawcami - z Venture Global LNG i Sempra Energy. Gaz z tych kontraktów ma dotrzeć do Polski na przełomie lat 2022/2023.

Uniezależnienie od Rosji, ale po wyższej cenie

„Kupując drogi amerykański czy katarski LNG, sprzedajemy go po cenach giełdowych. To jest chory model gospodarowania” – twierdzi ekspert energetyczny, publicysta Andrzej Szczęśniak.

Wcześniej wiceprezes PGNiG ds. handlowych Maciej Woźniak mówił o tym, że koncern chce minimalizować dostawy ze Wschodu, przewidziane przez kontrakt jamalski, i przygotowywać się do roku 2023, kiedy dostawy do Polski będą dużo bardziej zdywersyfikowane i przede wszystkim oparte na dostawach z rynku zachodniego i dostawach LNG.

Już w 2016 roku polski rząd ogłosił, że kontrakt z rosyjską spółką nie zostanie przedłużony, a zapotrzebowanie Polski pokryje LNG z USA i oraz gazociąg Baltic Pipe, który ma zostać oddany do użytku w 2022 roku.

„Stany Zjednoczone i Polska mają podobne stanowisko w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego, więc Waszyngton dostrzega ogromny potencjał do rozwijania współpracy z polskimi partnerami - mówił w grudniu 2018 roku zastępca sekretarza stanu USA John Sullivan podczas uroczystości w polskiej firmie energetycznej PGNiG. - Istnieje ogromny potencjał rozwoju współpracy energetycznej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską. Wzrost dostaw jest ważnym krokiem w partnerstwie gospodarczym. Ten kontrakt symbolizuje dywersyfikację źródeł energii nie tylko dla Polski, ale także dla całej Europy” - podsumował amerykański dyplomata.


Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu został uruchomiony w 2015 roku (decyzja o jego budowie zapadła w 2006 roku). Pierwszy gazowiec z ładunkiem z Kataru wpłynął do niego w grudniu tego samego roku. Terminal umożliwia odbiór dostaw skroplonego gazu ziemnego z dowolnego miejsca na świecie. Rada Ministrów uznała budowę terminalu za inwestycję strategiczną dla Polski.

Jednostka obsługuje następujące procesy: rozładunek LNG z tankowca przy nabrzeżu rozładunkowym, procesowe składowanie LNG w zbiornikach, regazyfikacja LNG i wysyłka gazu do Krajowego Systemu Przesyłowego oraz załadunek LNG na cysterny samochodowe i ISO-kontenery.

Aktualna zdolność przeładunkowa terminalu w Świnoujściu to 5 mld Nm³ rocznie.

Zobacz również:

Ukraina zostanie bez rosyjskiego gazu? „Naftohaz powinien spuścić z tonu”
Europa obawia się o przyszłość tranzytu gazu przez Ukrainę
„Naftohaz” i „Gazprom” spróbują się dogadać
Europa uzależniona od amerykańskiego gazu
Tagi:
Polska, USA, gaz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz