Widgets Magazine
02:23 22 Wrzesień 2019

Rosja kontra USA. Kto pierwszy stanie na Marsie?

© Fotolia / Straky
Świat
Krótki link
6610
Subskrybuj nas na

Plany Amerykanów, aby ponownie wylądować na Księżycu, a stamtąd polecieć na Marsa, ogłosił wiceprezydent USA Mike Pence. Czy Rosja ma szansę prześcignąć Stany Zjednoczone w eksploracji planety?

Stany Zjednoczone zamierzają wysłać astronautów na Księżyc i „zostawić ich tam” na jakiś czas, powiedział wiceprezydent USA Mike Pence w wywiadzie dla telewizji CBS. Według niego stanie się to w 2024 roku. Pence zauważył, że w przyszłości to doświadczenie pomoże  po raz pierwszy wysłać człowieka na Marsa.

Na początku lipca prezydent USA Donald Trump ogłosił plany wylądowania na Księżycu i wbicia flagi na Marsie. Według niego ponad 1,5 miliarda dolarów zostanie przeznaczonych na te cele z budżetu państwa. Terminy są realne, ale inwestycja będzie wymagać kilkakrotnie więcej środków – powiedział Aleksander Żelezniakow z Rosyjskiej Akademii Kosmonautyki im. Ciołkowskiego.

– Teraz Amerykanie mają superciężką rakietę SLS, już posunęli się wystarczająco daleko, by stworzyć załogowy statek kosmiczny Orion, zaprojektowany specjalnie dla lotów międzyplanetarnych. Jedyny, nazwijmy to, delikatny moment to stworzenie kompleksu do lądowania na Księżycu, jest on jeszcze w fazie rozwoju. Toteż, jeśli zintensyfikują pracę, jeśli zaangażują sektor prywatny w tworzenie tego modułu lądowania, to w 2024 roku, oczywiście, mogą wylądować na Księżycu. Jeszcze bardziej prawdopodobne, że może się to zdarzyć, jeśli Trump zostanie ponownie wybrany w przyszłym roku na prezydenta – uważa ekspert.

Deklarowana wielkość inwestycji, przynajmniej według Pence'a, wynosi 1 miliard 600 milionów dolarów. Czy to mało czy dużo?

– To nonsens. Tych pieniędzy nie wystarczy. Aby powrócić, muszą zainwestować co najmniej 20 miliardów dolarów w ten program w ciągu najbliższych pięciu lat, wtedy można go będzie zrealizować – twierdzi Aleksander Żelezniakow.

A co z programem księżycowym w Rosji i czy Rosja ma szansę prześcignąć Amerykanów? Kierownik działu badań nad Księżycem i Planetami Instytutu im. Szternberga Władisław Szewczenko przypomina, że ostatnia rosyjska misja na Księżyc była dość dawno.

 – W naszym federalnym programie kosmicznym, zatwierdzonym przez rząd w 2016 roku, pojawiły się takie kombinacje, jak eksploracja Księżyca. Ta eksploracja wiązała się przede wszystkim z szeroko zakrojonymi badaniami automatów, a następnie załogowymi lotami na Księżyc, gdzieś po 2030 roku. Pierwszy etap, niestety, jeszcze się nie rozpoczął. Przypominam, że nasze ostatnie urządzenie księżycowe, „Łuna-24”, dostarczyło próbki księżycowej gleby na powierzchnię Ziemi w 1976 roku. Od tego czasu nie mieliśmy lotów księżycowych. W ubiegłym roku miał zostać uruchomiony pojazd „Łuna-25”. Niestety, jego start został przełożony na 2021 rok, a loty załogowe zaplanowano po przełomie 2030 roku – powiedział Szewczenko.

Fakt, że lądowanie pierwszego Rosjanina na Księżycu planowane jest na 2030 rok, na wiosnę tego roku, potwierdził szef „Roskosmosu” Dmitrij Rogozin. Stwierdził także, że kolonizacja naturalnego satelity Ziemi należy do celów strategicznych. Jeśli chodzi o eksplorację Marsa, to, jak napisał szef korporacji państwowej, za dwa lata rosyjski moduł lądowania przetransportuje na Czerwoną Planetę europejski łazik.

Tymczasem 22 lipca Indie rozpoczęły misję „Chandrayaan-2” na Księżyc w składzie aparatu orbitalnego, łazika księżycowego i platformy lądowniczej. Jeśli lądowanie na początku września zakończy się sukcesem, Indie staną się czwartym państwem po ZSRR, USA i Chinach, któremu udało się posadzić statek kosmiczny na powierzchni Księżyca.

Zobacz również:

Trump: Wbijemy amerykańską flagę na Marsie
Mars coraz dalej
Tagi:
Mars, Kosmos
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz