09:32 30 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
268
Subskrybuj nas na

W niedzielę 4 sierpnia odwiedzający wystawę plakatów „Cześć Breść!” poświęconą 1000-leciu Brześcia nie zobaczyli na ścianach sali dzieła Joanny Ledworuch przedstawiającego pomnik „Męstwo”, poinformował na swojej stronie w Facebooku brzeski etnograf Iwan Czajczyc.

26 lipca w hali wystawowej regionalnego centrum społeczno-kulturowego otwarto wystawę plakatów na temat tysiąclecia Brześcia. Na ekspozycji zaprezentowano prace studentów wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Ogólnie rzecz biorąc, publiczność ciepło przyjęła wystawę. Kontrowersje powstały wokół jednej z prac - plakatu Joanny Ledworuch, która przedstawiła pomnik „Męstwo” z Twierdzy Brzeskiej robiący sobie selfie.

4 sierpnia wystawę odwiedził brzeski historyk Iwan Czajczyc i nie znalazł kontrowersyjnej pracy na ścianach hali wystawowej. Leżała na stole w sąsiednim pokoju.

Wcześniej w wywiadzie dla Natatnika autorka opisała swoją pracę w następujący sposób:

„Rozumiem, że prawdopodobnie dla starszego pokolenia jest to swego rodzaju profanacja. Oddając swoją pracę, przypuszczałam, że może nawet nie zostać wystawiona w Brześciu. Jeśli chodzi o interpretacje, uważam, że jest to sprawa indywidualna i nie narzucam jedynego prawidłowego punktu widzenia. Każdy ma prawo postrzegać różne rzeczy, jak chce.

To jest pomnik. Z pewnością codziennie gromadzi się wokół niego wielu turystów, którzy robią bezsensowne selfie, nie zdając sobie sprawy ze znaczenia tego pomnika. Rozumiem, co on symbolizuje. Pytanie brzmi, czy inni rozumieją?

Renat Agzamov
© Sputnik . Ekaterina Chesnokova
Mijają lata, ludzie się zmieniają, zmienia się ich mentalność. Nic nie pozostaje takie samo. Historia nie zawsze jest ważna dla młodych ludzi. To zjawisko zapominania o przeszłości i jej znaczeniu występuje na całym świecie, w każdym kraju”.

Plakat, zdjęcie, grafika pozostają ważnym sposobem wyrażania opinii społecznej, w tym na tematy polityczne. W grudniu 2018 roku jedna z polskich gazet dołączyła do nowego numeru dodatek – skandaliczny plakat przedstawiający prezydenta Rosji Władimira Putina. Publikacja doprowadziła do zaostrzenia stosunków dyplomatycznych Polski i Rosji. Z kolei zdjęcie „Punkt G” Europy wręcz przeciwnie – wywołało poruszenie w środowisku polskiej myśli kreatywnej.

Zobacz również:

Atak na szkołę w Brześciu Kujawskim: sprawca przyznał się do usiłowania zabójstwa
Tagi:
Brześć
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz