03:45 29 Listopad 2020
Świat
Krótki link
0 15
Subskrybuj nas na

Obserwatorium orbitalne Hubble’a otrzymało zdjęcia pary galaktyk w gwiazdozbiorze Barana, szykujących się do scalenia. Podobny los czeka za około cztery mld lat Drogę Mleczną i Galaktykę Andromedy, przekazuje portal teleskopu kosmicznego.

Droga Mleczna nie jest sama w przestrzeni międzygalaktycznej, a towarzyszy jej cała świta małych galaktyk, których większość świeci za słabo, abyśmy mogli je zobaczyć. Jak uważają obecnie naukowcy, wiele z tych „karłów” kosmicznych, co jakiś czas zbliża się do naszej galaktyki, czego „śladami” są tak zwane strumienie gwiazd.

Oprócz świty galaktyk karłowatych, Drogę Mleczną otacza kilka większych obiektów, z których największe rozmiary ma galaktyka M31, znana jako Galaktyka Andromedy. Znajduje się ona w odległości 2,5 mln lat świetlnych od Ziemi i jak niedawno odkryli naukowcy, stopniowo zbliża się do naszej galaktyki, z którą zderzy się za około 4,5 mld lat.

Astronomowie uważali wcześniej, że waga naszej sąsiadki jest około 2-3 razy większa niż Drogi Mlecznej, dlatego odniesie ona zwycięstwo w tej „wojnie galaktyk”. Niedawno australijscy naukowcy „zważyli” jednak Galaktykę Andromedy i stwierdzili, że ma podobną masę.

Podobne odkrycia sprawiają często, że naukowcy zastanawiają się, jaki los może czekać Drogę Mleczną i jak będą wyglądać skutki jej zderzenia z najbliższą dużą sąsiadką. Odpowiedzi na podobne pytania pozwolą na szczegółowe obserwacje tych galaktyk, które niedawno zaczęły się ze sobą zlewać lub przygotowują się do tego znamiennego wydarzenia.

Doskonałym przykładem drugiego typu obiektów jest para galaktyk spiralnych UGC 2369 w gwiazdozbiorze Barana. Są położone stosunkowo niedaleko nas, 430 mln lat świetlnych od Ziemi, co pozwala na dokładną obserwację tego, co dzieje się wewnątrz tych gromad gwiazd oraz w ich najbliższych okolicach, wykorzystując teleskop Hubble’a i inne potężne naziemne teleskopy.

Jak podkreślają naukowcy, te galaktyki zbliżyły się niedawno na maksymalnie bliską odległość, przy której proces ich zlewania jeszcze się nie zaczął, jednak zaczęły się już wykrzywiać pod działaniem sił grawitacji i wymieniać się chmurami gazu i materii.

W ciągu kolejnych kilkudziesięciu milionów lat zaczną jeszcze szybciej zbliżać się do siebie, co w rezultacie doprowadzi do narodzin nowej galaktyki. Ten proces nie doprowadzi najprawdopodobniej do zderzeń gwiazd i jakichś katastrof, jednak zauważalnie zmieni wygląd tych „gwiezdnych metropolii” i właściwości ich otoczenia.

Często podobne scalenia kosmiczne prowadzą do potężnych wybuchów, które rozgrzewają wszystkie zapasy zimnego gazu w nowej galaktyce i w jej otoczeniu i uniemożliwiają jej odbudowę. W rezultacie zaczyna ona powoli umierać, na zawsze tracąc możliwość formowania nowych gwiazd.

Zdaniem astronomów NASA podobny los może spotkać również Drogę Mleczną i Galaktykę Andromedy – zleją się ze sobą i zmienią w strukturę, którą naukowcy ochrzcili jako „Mlekomeda”. Jak liczą astrofizycy, obserwacje UGC 2369 i innych obiektów tego typu pomogą im dokładniej przewidzieć to, jak będzie wyglądać i co czeka naszą przyszłą galaktykę.

Zobacz również:

Odkryto „kosmiczną pustynię”, w której znajduje się Droga Mleczna (foto)
Odkryto niewidzialną galaktykę, która złożyła Drogę Mleczną „w harmonijkę”
Kosmiczny wypadek: Droga Mleczna zderzyła się z ciemną materią
Tagi:
Andromeda, kosmos, Droga Mleczna
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz