04:41 06 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
12134
Subskrybuj nas na

17 września były strażnik nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof stanie przed sądem okręgowym Hamburga pod zarzutem pomagania w zabójstwie 5230 osób. O tym poinformowała w czwartek agencja DPA.

Według danych prokuratury 92-letni mieszkaniec Hamburga służył jako dozorca obozu w okresie od sierpnia 1944 roku do kwietna 1945 roku. Były esesman „pomagał w podstępnych i okrutnych zabójstwach przede wszystkim żydowskich więźniów”. Sąd wyznaczył do 17 grudnia 12 rozpraw. Mężczyzna miał wówczas 17 lat, dlatego jego sprawę rozpatrywać będzie izba ds. nieletnich miejskiego sądu okręgowego.

Latem 1944 roku naziści zaczęli systematycznie likwidować więźniów Stutthofa. Wielu zostało rozstrzelanych, otrutych trującym gazem. Innych świadomie głodzono i pozbawiano pomocy lekarskiej.

Wydanie w 2011 roku wyroku Iwanowi Demianiukowi stworzyło precedens pozwalający kompetentnym organom wszczynać sprawy karne wobec byłych dozorców obozów koncentracyjnych, nawet wówczas, gdy z powodu braku świadków nie da się udowodnić ich bezpośredniego udziału w przestępstwie.

Demianiuk został uznany w 2011 roku za winnego współudziału w zabójstwie w 1943 roku 28060 żydowskich więźniów obozu śmierci w Sobiborze i skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał wtedy, że choć Demianiukowi nie da się przypisać żadnych konkretnych czynów przestępczych, to jest winny tego, że służył jako dozorca w Sobiborze na terytorium okupowanej Polski i był „częścią systemu zagłady”.

Zobacz również:

Maltański kandydat na europosła porównał Auschwitz do Disneylandu
W Izraelu zmarł ostatni z uczestników powstania w Sobiborze
Zmarł ostatni więzień z pierwszego transportu do Auschwitz
Tagi:
Stutthof, obóz koncentracyjny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz