Widgets Magazine
06:54 16 Październik 2019
Król śledziowy

Król śledziowy w Rosji: czy są powody do obaw?

© Zdjęcie: Antonina Sudorgina
Świat
Krótki link
0 131
Subskrybuj nas na

Pojawienie się u wybrzeży Kraju Nadmorskiego króla śledziowego jest związane z ciepłym prądem dryfowym, który go właśnie przyniósł – powiedział dyrektor Centrum Kultury Wodnej i Przybrzeżnych Zasobów Biologicznych Narodowego Centrum Naukowego Biologii Morskiej im. Żyrmunskiego Siergiej Maslennikow.

Wcześniej poinformowano, że mieszkańcy rejonu chasanskiego znaleźli na wybrzeżu rzadką rybę – króla śledziowego, znanego także jako wstęgor królewski. Wcześniej nie był on spotykany w Rosji.

„Pojawienie się króla śledziowego nie świadczy o ociepleniu naszych wód. Japończycy na przykład odnotowują wzrost temperatury, ale my znajdujemy się w strefie mieszania się wód zimnych i ciepłych – prądów zimnych oraz dryfowych, powierzchniowych. (...) Teraz wieją silne południowe wiatry. Masy wodne pod jego wpływem dryfują do nas z południa Morza Japońskiego, z subtropików, w tym także z miejsc, gdzie występuje ta ryba” – powiedział naukowiec.

Jak dodał, zazwyczaj gatunki tropikalne i subtropikalne pojawiają się w Kraju Nadmorskim właśnie z powodu tego prądu.

„Prąd (...) ma postać wirów. Wiry odrywają się od ciepłego prądu i poruszają samodzielnie, mogą nie przemieszczać się w głównym nurcie. Podchodzą również do naszych wybrzeży. Wir powoli się rozpada, wewnątrz niego znajduje się ciepła woda, a wokół zimna. I z tego wiru, kiedy wchodzi on do stosunkowo zimnej wody, ryby nie mogą się wydostać, ponieważ dochodzą do jego granicy, a tam jest zimno. I odchodzą z powrotem do środka, powracając do strefy komfortu. Tak ryby trafiają na nasze wybrzeża. Sądzę, że króla śledziowego znaleziono dlatego, że z powodu zimna był mało aktywny” – powiedział Maslennikow.

Jak dodał, pojawienie się u wybrzeży Kraju Nadmorskiego króla śledziowego to rzadkie zjawisko, ale nie unikalne.

Gdyby ryba była w odległości kilometra od brzegu, nikt by jej nie zobaczył. (...) Oprócz tego istnieje czynnik Północnych Koreańczyków, którzy wyławiają absolutnie wszystko, co można zjeść, oni również (...) je wyłapują – podkreślił naukowiec.

Jak przypomniał, u wybrzeży Kraju Nadmorskiego spotykano już tropikalne węże wodne i żarłacze białe, ich pojawianie się nikogo już nie dziwi.

Król śledziowy, inaczej wstęgor królewski, występuje w ciepłych, umiarkowanie ciepłych i umiarkowanych wodach Oceanu Spokojnego, Atlantyckiego i Indyjskiego na głębokości do 1 km. Norwescy rybacy spotykali tę rybę w ławicach śledzia i nazwali ją tak z powodu „korony” na głowie, jaką przypomina jego płetwa grzbietowa.

W Japonii uważano, że pojawienie się króla śledziowego to zwiastun trzęsienia ziemi i tsunami, jednak doktor nauk biologicznych Oddziału Dalekowschodniego RAN Władimir Rakow podkreślił, że nikt nie odnotowywał nigdzie takiego związku przyczynowo-skutkowego.

Zobacz również:

Rosyjskie ryby „opanowały” USA. Dzięki Trumpowi
Ryby mogą zmieniać płeć
Kolejna erupcja największego wulkanu Hawajów będzie katastrofą
Katastrofa MH17: Kto i co ukrywa? Prywatny detektyw chce opublikować nieznane fakty
Tagi:
tsunami, król śledziowy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz