03:56 12 Grudzień 2019
Kosmetyki

Wróg czyhający w twojej kosmetyczce

© Fotolia / Ronstik
Świat
Krótki link
0 111
Subskrybuj nas na

Jednym z najbardziej niebezpiecznych „narzędzi” kosmetycznych są patyczki do uszu. Wielu ekspertów uważa, że ​​patyczki, którymi większość ludzi czyści uszy, są plagą XXI wieku.

Okazuje się, że patyczki do uszu wcale nie zostały stworzone dla uszu. Wielu producentów pisze nawet drobnym drukiem na opakowaniu „nie należy stosować do wnętrza ucha, nosa i oczu”. Według ekspertów nie należy wkładać patyczka do przewodu słuchowego - podaje serwis Rambler.

Lekarze zaznaczają, że ci, którzy często czyszczą uszy patyczkami, prawie zawsze mają ogromne czopy uszne. Okazuje się, że sami wpychamy woskowinę dalej do przewodu słuchowego, brud „nakłada się” warstwami i zatyka ucho.

Ponadto patyczek może uszkodzić błonę bębenkową. Dlatego ich używanie przez dzieci jest szczególnie niebezpieczne.

Stosowanie patyczka może również prowadzić do stanu zapalnego w uchu, a następnie przerodzić się w przewlekłe zapalenie ucha środkowego. A jeśli zignorujesz stan zapalny ucha środkowego, możesz nawet doprowadzić do zapalenia opon mózgowych.

Warto zauważyć, że woskowina jest potrzebna jako bariera ochronna przed zanieczyszczeniem i bakteriami. Jeśli zbyt aktywnie ją usuwamy, pozostawiamy ucho bezbronnym. Wcześniej naukowcy z Wielkiej Brytanii zwrócili się do społeczeństwa z apelem o rezygnację z tego przedmiotu, który szkodzi nie tylko zdrowiu, ale i środowisku.

Zobacz również:

Brak higieny sposobem na zdrowie?
Tagi:
higiena, zdrowie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz