11:38 13 Grudzień 2019
Jesiotr

Naukowcy: Duże ryby w jeziorach i rzekach prawie całkowicie wymarły

© AP Photo / Nicolae Dumitrache
Świat
Krótki link
468
Subskrybuj nas na

Liczebność dużych ryb słodkowodnych, których masa przewyższa 30 kg, zmniejszyła się o 94% w ciągu ostatnich dwudziestu lat, co radykalnie zmieni wszystkie ekosystemy świata.

Piszą o tym ekolodzy w czasopiśmie Global Change Biology.

„Podobne wyniki obserwacji są bardzo szokujące. Nie wiemy nawet, czy da się uratować niektóre wymierające gatunki, ponieważ nie mamy po prostu dokładnych danych odnośnie ich liczebności. Na przykład w akwatorium Mekongu sytuacja zbliża się do krytycznej i niektóre gatunki, takie jak pangazy czy ryby Catlocarpio siamensis, mogły już zniknąć z powierzchni Ziemi” – powiedział Fengzi He z Instytutu Ekologii Słodkowodnej i Rybołówstwa Lądowego im. Leibniza w Berlinie.

Naukowcy wyodrębniają w historii życia na Ziemi pięć największych masowych wyginięć gatunków. Za najbardziej znaczące uważa się masowe wymieranie permskie, kiedy wyginęło ponad 95% wszystkich istot żywych występujących na planecie, w tym synapsydy - blisko spokrewnieni przodkowie ssaków oraz wiele zwierząt morskich.

Dwa lata temu ekolodzy poinformowali, że obecnie na Ziemi ma miejsce nowe, szóste masowe wymieranie zwierząt. Według ich szacunków w epokach poprzedzających antropocen (wiek człowieka) co 100 lat wymierały po dwa gatunki ssaków na każde dziesięć tysięcy istniejących w tym czasie gatunków zwierząt. W XX i XXI wieku ta cyfra wzrosła 114-krotnie.

Oprócz zachłannego połowu i kłusownictwa przetrwaniu zwierząt zagraża również jeszcze jeden „nowy” czynnik – globalne ocieplenie wywołane przez człowieka. Wiele gatunków, jak wynika z danych klimatologów, po prostu nie nadąża przystosować się lub „uciec” przed rosnącymi temperaturami, co prowadzi do ich masowej zagłady.

Podobne zmiany, jak przypuszczają obecnie naukowcy, lepiej znoszą przedstawiciele świata zwierząt o stosunkowo niedużych rozmiarach. Obserwacje niektórych ryb morskich i ptaków w RPA pokazują, że ten czynnik już teraz wpływa na życie zwierząt i sprawia, że są coraz mniejsze. Z tego powodu w stosunkowo niedalekiej przyszłości największe gatunki ptaków, ssaków i ryb mogą zniknąć.

He i jego koledzy doszli do wniosku, że najwięksi mieszkańcy słodkowodnych jezior i rzek mogą po prostu nie dożyć do tego znamiennego wydarzenia, analizując to, jak zmieniała się liczebność wszystkich dużych ryb Ziemi i innych istot występujących w tych zbiornikach przez ostatnie 50 lat.

Łącznie naukowcy przeanalizowali stan ponad 120 gatunków rzecznej i jeziornej „megafauny”, zestawiając rezultaty obserwacji, jakie były prowadzone przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) i ekologów z narodowych resortów profilowych USA, państw Europy, Afryki i Azji.

Naukowcy zwracali szczególną uwagę na największe ryby oraz faunę, której masa przewyższa 30 kg. Wielu podobnych mieszkańców rzek i jezior mieszkańcy Chin i lokalni specjaliści nie widzieli już od 10 czy nawet 20 lat, co było powodem przeprowadzenia badania pod tym kątem – mówi He.

Okazało się, że podobna sytuacja była charakterystyczna nie tylko dla prawdopodobnie wymarłych chińskich delfinów rzecznych i wiosłonosów, siedmiometrowych gigantów z rzeki Jangcy, ale de facto wszystkich innych dużych ryb, ssaków i płazów.

Średnio ich liczebność zmniejszyła się w ciągu ostatnich 50 lat o 94%, podczas gdy liczba dużych ryb spadła 5-6-krotnie. W niektórych regionach planety, na przykład Europie Zachodniej, na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych, a także w niektórych rzekach, takich jak Mekong, Wołga, Dniepr i Dunaj, ich populacja spadła praktycznie do zera, przy czym doszło do tego całkiem niedawno – w ciągu ostatnich trzech pokoleń życia ryb.

Na przykład jesiotr zachodni zniknął we wszystkich europejskich rzekach, za wyjątkiem francuskiej Garonny, a jego „rosyjski brat” występuje obecnie tylko w dolnym ujściu Wołgi i nie ma go w jej wyższych częściach i w dopływach z powodu budowy wielu zapór i innych budowli rzecznych. Analogiczny los spotkał również aligatory i wiosłonosy zamieszkujące wody amerykańskich rzek Missisipi i Missouri.

W rzeczywistości sytuacja może być jednak jeszcze gorsza, ponieważ naukowcy nie dysponują na razie danymi statystycznymi odnośnie rozmiarów populacji, obszarów występowania i różnorodności gatunkowej ryb występujących w Afryce i Azji – podkreśla He. Innymi słowy, ich liczebność mogła się jeszcze bardziej zmniejszyć, niż przypuszczają obecnie specjaliści – nawet o jakieś 60-80%.

Uzyskanie tych danych jest niezwykle ważne dla zrozumienia przyczyn gwałtownego spadku liczebności dużych ryb – nie tylko po to, aby spróbować uratować żyjące jeszcze gatunki, ale zrozumieć, jak wymieranie tych mieszkańców rzek i jezior może wpłynąć na stan wszystkich ekosystemów – podkreślają ekolodzy.

Tagi:
przyroda, ryby
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz