11:21 10 Grudzień 2019
Policjanci i uczestnik nielegalnego wiecu na Placu Puszkina w Moskwie

Kreml komentuje protesty w Moskwie: Wszędzie się zdarza

© Sputnik . Ilya Pitalev
Świat
Krótki link
2393
Subskrybuj nas na

Władimir Putin zwraca uwagę na protesty w Moskwie, ale Kreml nie odbiera ich jako czegoś nadzwyczajnego – powiedział rzecznik prasowy głowy państwa Dmitrij Pieskow.

„W Rosji codziennie ma miejsce ogromna liczba wydarzeń, które są oczywiście sprawami, na jakie zwraca uwagę prezydent. Jednak wcale nie na każde z nich musi wyrażać swój punkt widzenia” – powiedział Pieskow dziennikarzom dodając, że demonstracje odbywają się na całym świecie i są wywołane konkretnymi przyczynami.

Nie zgadzamy się z wieloma osobami, które nazywają te wydarzenia kryzysem politycznym – stwierdził rzecznik prasowy Putina.

Pieskow zaapelował także, by rozróżniać legalne, sankcjonowane demonstracje z próbami organizacji zamieszek.

Mówiąc o działaniach policji i Rosgwardii, przedstawiciel Kremla podkreślił, że „organy porządkowe wykonują swoją pracę”, aby nie dopuścić do nielegalnych działań i zapewnić bezpieczeństwo.

Widzieliśmy przecież kadry, które można określić co najmniej słowem przemoc. A przemoc w stosunku do przedstawicieli organów porządkowych miała miejsce. Wiedzą państwo, że obecnie prowadzone są działania śledcze, które mają właśnie na celu potwierdzić lub zdementować przypadki stosowania siły i fakty niepodporządkowania się przedstawicielom organów władzy – powiedział dodając, że ostateczne zarzuty powinien potwierdzić lub odrzucić sąd.

Pieskow zaznaczył jednocześnie, że Kreml zwraca również uwagę na materiały, które wskazują na nadużywanie uprawnień przez funkcjonariuszy. Jak dodał, obecnie trwają kontrole służbowe w ramach tej sprawy.

„Ale jeszcze raz powtarzam, administracja prezydenta nie może i nie powinna wydawać jakichkolwiek wyroków w związku z tym, nie jest to prerogatywa Kremla. Jedynym (organem – red.), który ma prawo podejmować decyzje po odpowiednim dochodzeniu w tej sprawie, jest sąd” – zaznaczył Pieskow.

14 i 27 lipca, a także 3 sierpnia w Moskwie odbyły się niesankcjonowane przez władze protesty, zorganizowane przez opozycjonistów, których kandydatur nie zarejestrowano w wyborach do Moskiewskiej Dumy Miejskiej. Policja aresztowała za naruszenia około 1,7 tys. osób.

Komitet Śledczy Rosji wszczął sprawy karne ws. masowych zamieszek i napaści na przedstawicieli władzy, doszło do zatrzymań.

Zobacz również:

Protesty w Moskwie
Rosja wzywa przedstawiciela USA do MSZ: chodzi o nielegalne protesty w Moskwie
Szef MSZ Wielkiej Brytanii potępia użycie siły na protestach w Hongkongu
Putin na Krymie. Ukraina protestuje
Tagi:
Moskwa, Kreml, Władimir Putin, Dmitrij Pieskow, protesty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz