Widgets Magazine
19:28 15 Październik 2019
Brytyjscy eksperci niedaleko miejsca, gdzie został znaleziony Siergiej Skripal i jego córka

Rosja komentuje nowe dane na temat otrucia Skripalów

© AP Photo / Ben Birchall/PA
Świat
Krótki link
4523
Subskrybuj nas na

Ambasada Rosji skomentowała wiadomości o otruciu drugiego funkcjonariusza policji podczas incydentu w Salisbury.

Wcześniej Scotland Yard poinformował, że w krwi innego funkcjonariusza organów ścigania znaleziono ślady substancji paraliżująco-drgawkowej użytej w zeszłym roku w Salisbury. Ofiara została narażona na niewielką ilość substancji i została poddana niezbędnemu leczeniu. Według policji po incydencie wrócił do swoich obowiązków.

Ambasada zaznaczyła, że ​​informacje o nowej ofierze rodzą pytania z powodu niespójności. Dyplomaci wyrazili również zdumienie faktem, że dane te pojawiły się dopiero prawie półtora roku po incydencie. Misja dyplomatyczna zwróciła również uwagę, że brytyjska policja nie podała nazwiska ofiary, a także odniosła się do jakiejś „innej metody” wykrywania śladów oddziaływania substancji paraliżująco-drgawkowej.

„W związku z tym, a także biorąc pod uwagę liczne niespójności w poprzednich oświadczeniach brytyjskich władz (chociażby oczywiste pytania dotyczące pochodzenia butelki rzekomo zawierającej substancję paraliżująco-drgawkową rzekomo znalezioną w mieszkaniu Charlesa Rowley’a w Amesbury), opublikowane dziś informacje nie budzą żadnego zaufania” - stwierdziła ambasada.

Rosyjscy dyplomaci nazwali również pojawienie się informacji „nową próbą wprowadzenia przynajmniej pewnej bazy dowodowej zgodnie z wytycznymi politycznymi ustalonymi przez brytyjski rząd”.

Misja dyplomatyczna podkreśliła również, że od czasu incydentu w Salisbury brytyjskie władze nadal odmawiały współpracy z Rosją i utrzymywały w tajemnicy stan i miejsce pobytu byłego oficera GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii. Jak zaznaczyli rosyjscy dyplomaci, Londyn narusza swoje zobowiązania wynikające z konwencji konsularnych i traktatów o pomocy prawnej.

„Oczywiście przyczyna takiego zachowania kryje się w tym, że ujawnienie wszystkich szczegółów tej mrocznej historii nie leży w interesie oficjalnego Londynu” - podsumowała ambasada.

Sprawa Skripalów

Na początku marca ubiegłego roku w Salisbury otruto byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala, skazanego w Rosji za zdradę, a także jego córkę Julię. Wywołało to wielki międzynarodowy skandal: Londyn natychmiast oskarżył Moskwę o napaść.

Rosja wielokrotnie proponowała wspólne dochodzenie, jednak Wielka Brytania zignorowała tę inicjatywę i odmówiła dostępu do Skripalów. Ponadto MSZ przyłapał premier Theresę May na kłamstwie: twierdziła, że ​​trucizna została wyprodukowana w Rosji, ale laboratorium Porton Down zaprzeczyło temu.

Londyn pokazał później zdjęcia dwóch „podejrzanych o otrucie Skripalów”. Brytyjskie władze twierdziły, że byli to oficerowie GRU Aleksander Petrow i Rusłan Boszyrow. Ale później sami mężczyźni powiedzieli w wywiadzie redaktorowi naczelnemu Sputnika i RT Margaricie Simonian, że byli w Wielkiej Brytanii jako turyści i nie mają nic wspólnego ze służbami specjalnymi.

Zobacz również:

Wielka Brytania murem za Hongkongiem
Wielka Brytania boi się Rosji?
Siergiej Skripal nawiązał kontakt z rodziną
Putin o Skripalu: zdrajcy muszą być ukarani
Tagi:
Siergiej Skripal, incydent, policjant, Rosja, Wielka Brytania, otrucie, sprawa Skripalów
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz