07:59 01 Kwiecień 2020
Świat
Krótki link
6162
Subskrybuj nas na

Jeden z gości baru w Stanach Zjednoczonych nie ukrył się przed uzbrojonym rabusiem, a rozpoczął z nim rozmowę, czym zachwycił użytkowników sieci społecznościowych.

Incydent miał miejsce w mieście St. Louis (stan Missouri) w Behrmann's Tavern. Kamera monitoringu nagrała, jak mężczyzna ze strzelbą wszedł do baru. Barman i goście padli na podłogę, a przy kontuarze pozostał tylko jeden mężczyzna. Złodziej próbował odebrać mu smartfon, ale mężczyzna nie wypuścił go z rąk. Kiedy wycelowano w niego, spokojnie zapalił papierosa. W rezultacie sprawca wziął pieniądze z kasy i zniknął.

W sieciach społecznościowych mężczyzna został już okrzyknięty bohaterem.

„Tacy ludzie powinni być chronieni”, „To najspokojniejszy człowiek na świecie”, „Chcę go poznać” – piszą komentatorzy. Jak napisała na Twitterze dziennikarka radiowa Dana Wright, jej koledzy zadzwonili do właściciela baru, aby dowiedzieć się więcej. Według niego, niewzruszony gość powiedział rabusiowi, że ma za żonę zołzę i nic go już nie obchodzi. „No strzelaj!” – rzekł mężczyzna. „Zapytaliśmy również, czy wolno palić w tym barze: „Nie” – odpowiedział właściciel, – „ale grabić też nie wolno” – opowiedziała Wright.

Później kanał KSDK odnalazł spokojnego gościa baru. Okazało się, że jest to lokalny mieszkaniec Tony Tovar. Wyjaśnił, że tam, za kontuarem, nie bał się: „czuł”, że przestępca po prostu potrzebuje pieniędzy i nie zamierza strzelać do nikogo. I tak się okazało – w wyniku tego incydentu nikt nie został ranny, a złodzieja wkrótce aresztowano.

Zobacz również:

Goła kelnerka zszokowała klientów baru (wideo)
Włoch poleciał do baru na kawę... helikopterem
Tagi:
mężczyzna, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz