Widgets Magazine
20:10 19 Październik 2019
Działa samobieżne 203 mm 2S7 „Pion”

Na straży obwodu kaliningradzkiego: rosyjska odpowiedź na polskie „Kraby”

MO Rosji
Świat
Krótki link
Autor
97611
Subskrybuj nas na

Brygada artyleryjska w obwodzie kaliningradzkim przygotowuje się do przyjęcia na uzbrojenie nowej broni. Najpotężniejsze działa samobieżne 203 mm 2S7 „Pion” (pol. Piwonia) dotrą do najbardziej wysuniętego na zachód regionu Rosji, jako pierwszy w rosyjskich siłach brzegowych otrzyma je 11. Korpus Armii Floty Bałtyckiej.

W przeszłości „Piony” strzelały pociskami jądrowymi. Aktualnie mogą zwalczać cele na lądzie i morzu.

Jak poinformował dziennik „Izwiestija”, powołując się na naczelne dowództwo marynarki wojennej, działa samobieżne trafią do obwodu kaliningradzkiego pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. „Piony” zaczęto produkować w 1975 roku, ale nadal są używane w Rosji i niektórych krajach WNP. Ich zasięg wynosi około 50 km. Po przeprowadzonej niedawno modernizacji mogą niszczyć m.in. małe obiekty. Ponadto – jak podała rosyjska gazeta – brygady artyleryjskie wojsk brzegowych zostaną wzmocnione o radary „Zoopark”, przeznaczone do walki z bateriami i poszukiwania celów.

„Piony” vs. „Kraby” i PzH 2000?

Zdaniem doktora nauk geograficznych, docenta, kierownika katedry geografii, eksploatacji przyrody i rozwoju przestrzeni Bałtyckiego Uniwersytetu Federalnego im. Immanuela Kanta Jurija Zwieriewa można było się spodziewać przyjęcia na uzbrojenie nowej broni. - Oczywiste jest, że jest to reakcja Rosji na rozbudowę sił zbrojnych państw NATO w krajach bałtyckich, a także na modernizację artylerii sił zbrojnych Polski i Litwy – powiedział rozmówca Sputnika.

Jurij Zwieriew
© Zdjęcie : Jurij Zwieriew
Jurij Zwieriew

Przede wszystkim aktywnie zbroi się 11. Mazurski Pułk Artylerii w Węgorzewie, zlokalizowany niedaleko obwodu kaliningradzkiego. – W 2017 roku otrzymał on 24 samobieżne działa artyleryjskie „Krab”. Zasadniczo jest to 155-milimetrowa haubica samobieżna z brytyjską wieżą na południowokoreańskim podwoziu, ale mimo to produkowana w Polsce. Jak powiedział polski minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, do 2024 roku Polska będzie posiadać pięć dywizyjnych modułów ogniowych ze 120 haubicami samobieżnymi „Krab” o maksymalnym zasięgu 40 km – wyjaśnił Jurij Zwieriew.

Ponadto przed końcem tego roku powinny zakończyć się dostawy do Litwy z Niemiec 155-mm haubic samobieżnych PzH 2000 (zakupiono łącznie 21 dział samobieżnych). I choć nie chodzi tu o nowe systemy artyleryjskie, ale o działa samobieżne, które wcześniej służyły w niemieckiej armii, PzH 2000 jest uważany za jeden z najlepszych i najszybszych na świecie, ustanawiając standardy rozwoju dział samobieżnych w innych krajach. Może strzelać regularną amunicją na odległość około 40 km. I to nie jest granica - na poligonie w RPA, podczas testu opracowanego w tym kraju pocisku z PzH 2000 wykonano wystrzał na odległość 56 km, przy czym zasięg nie był ograniczony możliwościami samej amunicji, lecz wielkością poligonu.

 

„Rodzina kwiatów” na straży obwodu kaliningradzkiego

Zwieriew twierdzi, że działo 2S7 „Pion” zwiększy zdolności bojowe zgrupowania wojsk w obwodzie kaliningradzkim, jeśli trzeba będzie rozpocząć działania odwetowe. – To potężny system artyleryjski o donośności przy użyciu pocisków o napędzie rakietowym do 50 km. Swego czasu można było z niego wystrzeliwać pociski jądrowe, ale sąsiedzi mogą się tego nie obawiać, bo w 2000 roku Rosja wycofała z użycia wszystkie artyleryjskie pociski jądrowe i zniszczyła je – podkreślił Jurij Zwieriew.

Start rakiety Iskander-M
© Zdjęcie : Press service of the Central Military District
Jednak „Pion” nadal pozostaje najpotężniejszym seryjnym działem dalekiego zasięgu na świecie. W ciągu dwóch minut jest w stanie wystrzelić do pięciu pocisków, z których każdy waży do 110 kg, i może poruszać się po drodze asfaltowej z prędkością do 50 km/h. Trafienie nawet jednym 203-milimetrowym pociskiem jest w stanie unieruchomić korwetę, fregatę lub krążownik.

W obwodzie kaliningradzkim „Piony” będą dobrym uzupełnieniem broni, która już znajduje się w tym regionie.

Od czasów radzieckich są tu 152-milimetrowe samobieżne haubice „Akacja” o donośności 20,5 km pocisku rakietowego. Ponadto regionu broni 152-milimetrowe działo Hiacynt-B. Jego donośność jest porównywalna z polskimi systemami „Krab”, ale jest to działo, które wymaga holownika – powiedział Jurij Zwieriew.

9 maja tego roku na paradzie w Kaliningradzie po raz pierwszy zaprezentowano 152-milimetrową samobieżną haubicę 2S19M1 Msta-S (donośność 29 km).

Nie podoba się? Zmniejszcie liczbę żołnierzy i uzbrojenia w Polsce i krajach bałtyckich

Zdaniem Zwieriewa uzbrojenie w „Piony” 11. Korpusu Armii, w którego skład wchodzi 152. brygada rakietowa, rozsławiona przez taktyczno-operacyjne systemy rakietowe Iskander-M, nie pozostanie niezauważone przez kraje członkowskie NATO. Jednak reakcja będzie przewidywalna.

Nie można oczekiwać nowej reakcji. Temat militaryzacji obwodu kaliningradzkiego jest stale podnoszony. Podobne rozmowy prowadzono, gdy próbowano przywrócić grupę wojskową w regionie po rozpadzie ZSRR. Podkreślę, że daleko jej było do skali z czasów radzieckich, ale w minimalnym zakresie. Ale to, co się działo, jest uparcie nazywane militaryzacją. Sąsiadom można powiedzieć jednoznacznie: jeśli nie podoba się wam zwiększanie rosyjskich sił zbrojnych w obwodzie kaliningradzkim, nie rozbudowujcie sił NATO w Polsce i krajach bałtyckich (w tym sił zbrojnych tych państw) – podsumował Jurij Zwieriew.

Tagi:
obwód kaliningradzki, wojsko, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz