Widgets Magazine
05:14 16 Październik 2019
Strona internetowa Mirotworec

Kijów ucieka się do „brudnych sztuczek” ws. Krymu

© Sputnik . Michelle Witte (Sputnik)
Świat
Krótki link
2531
Subskrybuj nas na

W tym miesiącu Rosja i Ukraina stanęły w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, ponieważ ukraińscy przedstawiciele oskarżyli Rosję o „łamanie praw człowieka” na Krymie, podczas gdy rosyjscy urzędnicy i brytyjski prawnik odrzucili sprawę jako „pozbawioną treści prawnych” i oskarżyli Kijów o marnowanie czasu sądu.

Wiceminister sprawiedliwości Rosji Michaił Galperin i brytyjski prawnik z Brick Court Chambers Michael Swainston zostali dodani do strony internetowej „Mirotworec”, znanej bazy danych uruchomionej przez ukraińskich „aktywistów” przy wsparciu rządu pod koniec 2014 roku, której zadaniem było wymienienie „wrogów Ukrainy” i ujawnienie ich danych osobowych.

Galperin został dodany do bazy danych po tym, jak odparł twierdzenia Ukrainy dotyczące rzekomych naruszeń praw człowieka na Krymie przez Rosję w ETPC.

Kijów zwrócił się w 2014 roku do EKPC o rozstrzygnięcie szeregu kwestii, między innymi tego, czy Rosja „kontrolowała” Krym pod koniec lutego 2014 roku, przed referendum z 16 marca 2014 roku.

W powszechnym głosowaniu przeprowadzonym po zamachu stanu na Majdanie w Kijowie w lutym 2014 roku, który obalił wybrany w kraju rząd i dał początek rozkwitowi nacjonalizmu, przeważająca większość rosyjskiej ludności Krymu głosowała za przyłączeniem się do Rosji.

Zrzut ekranu ze strony Mirotworec
© Zdjęcie : the Myrotvorets website
Zrzut ekranu ze strony Mirotworec

Mirotworec

Platforma Mirotworec jest znana z publikowania prywatnych informacji o osobach, które uznano za „wrogów Ukrainy”, w tym adresów domowych i prywatnych numerów telefonów. W 2015 roku były ukraiński prawodawca Oleg Kałasznikow i dziennikarz Ołeś Buzina zostali zabici w Kijowie po opublikowaniu ich informacji przez Mirotworec, a wielu innych zderzyło się z niezliczonymi groźbami i próbami zastraszania.

Reporterzy bez Granic i Komitet Ochrony Dziennikarzy wezwali ówczesnego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę do publicznego potępienia kampanii nękania, jednak bezskutecznie.

Ze swojej strony Mirotworec zwrócił się już do władz Ukrainy o uznanie oświadczeń Galperina podczas postępowania w ETPC za „świadome działania przeciwko ukraińskiemu bezpieczeństwu narodowemu, pokojowi oraz bezpieczeństwu ludzkości i międzynarodowego porządku prawnego, a także inne naruszenia prawa”.

Zrzut ekranu ze strony Mirotworec
© Zdjęcie : the Myrotvorets website
Zrzut ekranu ze strony Mirotworec

„Polityka strachu”

„Niestety jest to tylko kolejny przykład faszystowskiej polityki strachu stosowanej przez niektóre sekcje obecnych ukraińskich władz - mówi Alan Bailey, brytyjski komentator polityczny i aktywista. – Każdy, kto ośmieli się mówić publicznie i krytycznie o ukraińskich władzach, może zostać dodany do bazy danych, a jego prywatne dane zostaną ujawnione ludziom, którzy z pewnością chcą im wyrządzić krzywdę.

© Sputnik . Dominique Boutin
Rzeczywiście osoby publiczne, takie jak Roger Waters, zostały dodane do bazy danych, więc wszelkie oficjalne osoby sprzeciwiające się ukraińskiej polityce są celem”.

Wskazując, że „wiele krajów europejskich i organów międzynarodowych zażądało od Ukrainy zniszczenia tej bazy danych”, a Ukraina odmówiła, Bailey sugeruje, że odmowa była oznaką polityki obecnie stosowanej przez ten kraj.

Wszystko, co trzeba zrobić, to mówić pozytywnie na takie tematy jak to, jak mieszkańcy Krymu są teraz szczęśliwsi w składzie Federacji Rosyjskiej… i możesz stać się celem portalu Mirotworec – podsumował Bailey.

Tymczasem według analityka geopolitycznego Ollie’a Richardsona Mirotworec w dużej mierze zawdzięcza swoje dalsze istnienie dzięki wsparciu ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

„Minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow, który zdobył stanowisko dzięki zamachowi stanu w 2014 roku i utrzymuje je do tej pory, potrzebuje zarówno Mirotworca, jak i «oswojonych» grup radykalnych, takich jak «Korpus Narodowy» [ukraińska ultranacjonalistyczna partia], gotowych do użycia przeciwko nie tylko wewnętrznej sile, która okazuje sympatię Rosji, ale także zewnętrznym tak zwanym «wrogom państwa», którzy przypominają Ukrainie, że na przykład nadal kupuje rosyjski gaz (rewersem od Europy), ale dwa razy drożej” – wyjaśnia Richardson.

Innymi słowy, „dodanie tego czy innego rosyjskiego deputowanego do bazy danych Mirotworec (którego treści ukraińskie sądy formalnie wykorzystują jako dowód) nie ma wiele wspólnego z obroną Ukrainy przed rzekomym «agresorem», chodzi raczej o system oligarchiczny, który próbuje utrzymać się na powierzchni” – podkreśla Richardson.

Próba zastraszenia

Lista Mirotworca jest wyraźnie nacelowana i zmusza ludzi do milczenia, a włączenie kolejnego rosyjskiego urzędnika stosunkowo wysokiego szczebla za zeznania w rosyjskiej sprawie sądowej w Strasburgu przypomni wszystkim, którzy nie są objęci ochroną państwa, że będą publiczne konsekwencje wypowiadania się” – mówi Marcus Godwin, brytyjski analityk polityczny.

Ta sprawa, podobnie jak sama sprawa sądowa, ma charakter propagandowy. Skuteczna propaganda musi być ciągle powtarzana. Cisza jest jej największym wrogiem. Te sprawy sądowe pozwalają na to, że kłamstwa o tym, że Krym znajduje się pod rosyjską okupacją, są ciągle powtarzane w całym zachodnim świecie. Tę samą taktykę stosuje się w przypadku MH17 i sprawy Skripala – przekonuje obserwator.

Mówił o wysiłkach na rzecz pokoju?

Niektórzy postrzegają dodanie Galperina do listy Mirotworca jako zagrożenie, być może celowe, dla rozmrożenia rosyjsko-ukraińskich stosunków. „Wygląda na to, że Ukraina publicznie dąży do utrzymania, wzmocnienia i wykorzystania swojego wrogiego wizerunku wobec Rosji. Wpisanie tych rosyjskich władz na tę listę jest nie tylko kontrowersyjne. To pełna prowokacja ukraińskich służb bezpieczeństwa i polityczna woda na młyn” – uważa Andy Vermaut, belgijski obrońca praw człowieka.

„Nawet Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała już do zbadania tego publicznego pręgierza i jego zakazania. Wielu obrońców praw człowieka na całym świecie ma pytania dotyczące tej organizacji. Teraz wydaje się jasne, że niektórzy gracze ukraińskich służb bezpieczeństwa działają samodzielnie i chcą zniszczyć kruchy proces pokojowy między Ukrainą a Rosją. Miejmy nadzieję, że Rosja przejrzy to wszystko i nie zostanie wprowadzona w błąd” - wyjaśnia aktywista.

Wstydzę się, że Europa nadal wspiera ukraińskie władze. Chciałbym za to przeprosić władze rosyjskie i rosyjski naród. Nie wszyscy w Europie rzucają tę lekceważącą kartę – podsumowuje Vermaut.

Zobacz również:

Ukraina gotowa do poświęceń w celu rozwiązania konfliktu w Donbasie
Przyjeżdżając do Warszawy, „złamali prawo”. Ukraina chce ukarać krymskich dziennikarzy
Ukraina grozi Rosjanom konfiskatą gruntów rolnych
Tagi:
dziennikarz, katastrofa MH17, sprawa Skripalów, ONZ, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Krym, Rosja, Ukraina, Mirotworiec
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz