Widgets Magazine
03:14 15 Październik 2019
Amerykański żołnierz stoi obok sytemu rakietowego Patriot w bazie wojskowej w Morągu

Obecność wojsk USA w Polsce: „Amerykański prezydent ma bardzo dobre poczucie humoru”

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Świat
Krótki link
Autor
152824
Subskrybuj nas na

Podpisana w poniedziałek w Nowym Jorku przez Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę deklaracja na temat pogłębiania współpracy obronnej zawiera m. in. ogólne uzgodnienia, co do lokalizacji dla planowanej zwiększonej obecności wojskowej USA.

Jako główną siedzibę Centrum Szkolenia Bojowego do wspólnego wykorzystania przez siły zbrojne obu państw wyznaczono Drawsko Pomorskie, Wrocław-Strachowice wskazano jako siedzibę bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej, Łask wyznaczono na siedzibę eskadry zdalnie sterowanych statków powietrznych Sił Powietrznych USA.

Z kolei na siedzibę lotniczej brygady bojowej batalionu bojowego wsparcia logistycznego oraz obiektu sił specjalnych wyznaczono Powidz. Natomiast miejscem ulokowania kolejnego obiektu sił specjalnych ma być Lubliniec, a siedzibą wysuniętego dowództwa dywizyjnego oraz grupy wsparcia Sił Lądowych USA ma zostać Poznań.

Obserwatorzy zwrócili uwagę na to, że część ośrodków wojskowych zostanie rozmieszczonych w zachodnich regionach kraju. Czym można wytłumaczyć właśnie taką dyslokację amerykańskich wojsk? Ekspert w dziedzinie wojskowości Krzysztof Podgórski wymienił kilka możliwych przesłanek takiej decyzji.

„W zachodniej części wojska polskie dysponują rozbudowaną bazą poligonową, koszarową. W swoim czasie, przede wszystkim w okresie Układu Warszawskiego na Dolnym Śląsku zgrupowane były jednostki Północnej Grupy Armii Radzieckiej z dowództwem w Legnicy. Więc można powiedzieć, że armię jednego supermocarstwa zastąpi druga w tym samym miejscu, w tym samym kraju. Tylko wtedy działania Układu Warszawskiego były przewidziane na kierunku zachodnim, to też lokalizacja była na zachodnich rubieżach Polski, by jak najszybciej Północna Grupa wojsk radzieckich przez terytorium NRD dotarła do potencjalnego obszaru konfliktu na pograniczu RFN-NRD” – powiedział Podgórski.

Donald Trump i Andrzej Duda
© AP Photo / Evan Vucci
Dodał, że dyslokacja wojsk amerykańskich ma znajdować się w zachodniej części Polski, tymczasem potencjalny przeciwnik, jako którego wskazuje się Rosję, znajduje się na wschodzie i północy. Zdaniem eksperta jest to, co najmniej dziwne.

„Można powiedzieć, że te jednostki znajdują się jak najdalej od potencjalnego zarzewia, czyli od pogranicza Rosji i Polski czy obwodu kaliningradzkiego, a więc w kierunku przeciwległym. Z tego wynika, że Amerykanie nie palą się, aby znaleźć się w ogniu i ewentualnego konfliktu militarnego. To będą jednostki odległe od potencjalnego teatru działań wojennych o 350-400 km” - stwierdził Krzysztof Podgórski.

To przemyślana decyzja

„Amerykanie nie podkładają się pod potencjalne kontruderzenie bądź działanie wojsk rosyjskich czy zgrupowania wojsk ulokowane w rejonie obwodu kaliningradzkiego. Wychodzą one poza zasięg rakiet Iskander 152. Brygady Gwardyjskiej. To dobrze przemyślana strategia - jak najdalej od możliwego zarzewia potencjalnych walk” – wyjaśnił Podgórski.

Poruszając kwestię rozmieszczenia w Poznaniu sztabu dowództwa dywizyjnego oraz grupy Sił Lądowych USA, rozmówca Sputnika sprecyzował, że ma to być dowództwo połączonych wojsk NATO na wschodniej flance.

„Podlegać mu będą jednostki sojusznicze, w tym polskie. Rozumiem, że to będzie zwierzchnie dowództwo w ramach dowództwa sojuszniczego, ponieważ na terytorium Polski jest rotacja jednostek innych sojuszników. Rotacyjnie na terytorium kraju pojawiają się jednostki brytyjskie, włoskie czy inne, należące do krajów NATO. Dowództwo będzie kierowało w razie potrzeby teatrem działań wojennych.

Będą oficerowie, będą plany operacyjne, które na wypadek wojny będą realizowane. Na pewno sztab będzie opracowywał stosowne procedury i plany operacyjne na przypadek tych scenariuszy” – wyjaśnił Krzysztof Podgórski.

Skomentował również odpowiedź Donalda Trumpa na pytanie dziennikarzy, dlaczego zdecydował się zwiększyć obecność wojskową USA w Polsce i czy robi to ze względu na potencjalne zagrożenie ze strony Rosji. Amerykański lider odpowiedział, że wcale mu o to nie chodzi.

„Po prostu dlatego, że mamy prezydenta Polski, którego lubię i szanuję” – wyjaśnił Trump dziennikarzom. „Amerykański prezydent ma bardzo dobre poczucie humoru” – podsumował Krzysztof Podgórski.

Zobacz również:

Duda w USA: zakład pogrzebowy na ulotce powitalnej dla polskiej pary prezydenckiej
Polska rozmawia z Białorusią o dodatkowym kontyngencie żołnierzy USA
Polacy w końcu pojadą do USA bez wizy?
Ile będzie kosztować zwiększenie obecności wojskowej USA w Polsce
Tagi:
amerykańscy żołnierze, amerykańskie bazy, baza wojskowa, Donald Trump, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz