14:16 28 Luty 2020
Świat
Krótki link
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)
8311
Subskrybuj nas na

USA wycofają jeszcze około 1000 wojskowych z północy Syrii w związku z turecką operacją "Źródło pokoju", poinformował na antenie CBS amerykański sekretarz ds. obrony

Według Espera Waszyngton "szykuje się do ewakuowania około 1000 amerykańskich wojskowych z północy Syrii, możliwie jak najszybciej i najbezpieczniej". 

„W ciągu ostatnich 24 godzin dowiedzieliśmy się, że (Turcja - red.) prawdopodobnie ma zamiar rozszerzyć swoje ataki na południe dalej, niż pierwotnie planowano, oraz na zachód” - powiedział Esper.

Amerykański sekretarz obrony dodał, że USA obawiają się, że ich żołnierze mogą się znaleźć „między dwoma walczącymi ze sobą armiami i to bardzo poważna sytuacja”.

Wczoraj wieczorem rozmawiałem z prezydentem po konsultacjach z pozostałą częścią grupy ds. bezpieczeństwa narodowego i prezydent wydał polecenie, abyśmy zaczęli wycofywanie wojsk z północnej Syrii - powiedział Esper.

Wcześniej Pentagon informował o ostrzale amerykańskich żołnierzy z tureckich pozycji w okolicach syryjskiego Kobane

Tureckie Ministerstwo Obrony oświadczyło z kolei, że zostały podjęte środki w celu zapobiegania sytuacjom, w którym mógłby ucierpieć amerykański punkt obserwacyjny na północy Syrii.

Ostrzał amerykańskich żołnierzy w Syrii

11 października Pentagon poinformował, że amerykańcy żołnierze znaleźli się pod tureckim ostrzałem artyleryjskim w pobliżu syryjskiej miejscowości Kobane.

„Wśród żołnierzy USA nie ma rannych” – podkreślono w komunikacie Pentagonu. Do ostrzału doszło w odległości kilkuset metrów od miejsca, znajdującego się poza strefą bezpieczeństwa oraz w rejonie, gdzie są obecne siły USA. Jak podkreślono, tureccy wojskowi doskonale o tym wiedzieli.

Jak poinformował potem korespondent Sputnika, amerykańscy żołnierze wrócili do bazy w Kobane na północnym wschodzie Syrii po tym, jak zostali zmuszeni do tymczasowego opuszczenia jej terytorium w wyniku ostrzału moździerzowego ze strony tureckich sił zbrojnych. Turecki atak był odpowiedzią na ostrzały ze strony kurdyjskich sił YPG, ale część pocisków spadła niedaleko miejsca dyslokacji amerykańskich żołnierzy.

Korespondent Sputnika doniósł, że amerykańscy żołnierze wraz z pojazdami opancerzonymi wrócili do bazy, położonej na wzgórzu Mistenur w mieście Kobane. Kolumnę ochraniały z powietrza samoloty.

Turecka ofensywa w Syrii

9 października prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił rozpoczęcie operacji „Źródło Pokoju” na północy Syrii, skierowanej przeciwko zakazanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu i terrorystom „Państwa Islamskiego” (PI, zakazane w Rosji). Tego samego dnia tureckie lotnictwo przeprowadziło naloty na miasto Ras al-Ayn i wiele innych syryjskich miast na granicy dwóch państw. Później ogłoszono rozpoczęcie lądowej części operacji.

Władze Syrii rozpatrują te działania jako bezprawną inwazję na terytorium kraju. Niektóre państwa sąsiedzkie, a także większość krajów członkowskich Unii Europejskiej potępia poczynania Ankary i wzywa do unikania eskalacji w regionie.

Tematy:
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)

Zobacz również:

Putin o roli Rosji w uregulowaniu bliskowschodnim
Tagi:
Kurdowie, Turcja, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz