01:59 16 Listopad 2019
Amerykańskie bomby atomowe B-61

Amerykańskie bomby „utknęły” w Turcji

© Zdjęcie: Public domain
Świat
Krótki link
5473
Subskrybuj nas na

USA mają problem z wywiezieniem 50 bomb termojądrowych B61 z tureckiej bazy lotniczej Indżirlik – pisze portal The Drive.

Niebezpieczeństwo, że broń trafi w niepowołane ręce jest minimalne, ale ciężkie samoloty transportowe S-17 nie mogą zgodnie z wytycznymi Pentagonu realizować lotów w „niestabilnych regionach”.  Bomby zaczęto nazywać „zakładniczkami Erdogana”.

Pentagon stwierdził, że najwyższy czas „znaleźć bezpieczniejsze miejsce” dla broni masowego rażenia w kontekście ochłodzenia turecko-amerykańskich relacji. Baza lotnicza mieści się w odległości 400 km od strefy działań zbrojnych, gdzie Turcja prowadzi operację wojskową „Źródło Pokoju”.

Jednocześnie niebezpieczeństwo tego, że broń jądrowa trafi „w złe ręce” i zostanie wykorzystana jest minimalne.

Pociski zostały zabezpieczone przed osobami postronnymi. Żeby aktywować mechanizm detonujący należy wprowadzić sekretny kod złożony z 12 cyfr. Najmniejszy błąd doprowadzi do tego, że bateria cieplna wewnątrz pocisku wypali cały system elektroniczny.

Bomba nadal jednak mieścić będzie w swym wnętrzu ładunek plutonu, który można wykorzystać do opracowania „brudnej bomby”, zdolnej do rozsiania materiału radioaktywnego.

„Bomby stały się zakładniczkami Erdogana” – czytamy w artykule The New York Times.

Ankara bynajmniej nie jest skora do udzielenia pomocy Stanom Zjednoczonym w zakresie wywiezienia bomb.

Główną przeszkodą są wytyczne Pentagonu. Ciężkie samoloty transportowe C-17 Globemaster, którymi Amerykanie przewożą broń jądrową, mają zakaz latania nad „rejonami o niestabilnej sytuacji”.  Z racji działań wojskowych na północnym wschodzie Syrii samoloty nie mogą latać w kierunku wschodnim i południowym.

Bomby można byłoby wywieść do Belgii, Holandii czy Niemiec, gdzie są już magazyny amerykańskiej broni jądrowej. Ale władze i społeczeństwa tych państw „bardzo niechętnie” idą Amerykanom na rękę w tej kwestii.

Baza Indżirlik jest jedynym „jądrowym” obiektem NATO na Bliskim Wschodzie.

Pozostała część broni jądrowej – głównie amerykańska – przechowywana jest w pięciu innych bazach Sojuszu w Europie Zachodniej i Środkowej.

Zobacz również:

Pentagon: Amerykańskie wojska w Syrii znalazły się w pułapce
Źródło: Ankara oskarżyła Kurdów o uwolnienie terrorystów ISIS z więzienia
Kurdyjscy i syryjscy politycy o nowym porozumieniu
Tagi:
USA, Turcja, baza wojskowa, bomba atomowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz