21:29 13 Grudzień 2019
Wołodymyr Zełenski

Donbas: Zełenski „miał ostre spięcie” z nacjonalistami - wideo

© AP Photo / Ukrainian Presidential Press Office
Świat
Krótki link
5440
Subskrybuj nas na

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjechał na pozycje do strefy wycofywania sił w Donbasie. Spotkał się tam m. in. z nacjonalistami, z którymi doszło do ostrej wymiany zdań. Na incydent zareagował lider batalionu „Azow”.

Lider batalionu „Azow” Andrij Biłecki nagrał na wideo apel do Zełenskiego po odwiedzeniu przez niego miasta Zołote.

Lider batalionu „Azow” ostrzega Zełenskiego

Rozmowa prezydenta z miejscowymi nacjonalistami była bardzo emocjonalna. Polityk zażądał, aby nie przeszkadzano w wycofywaniu wojsk. Z kolei Biłecki powiedział, że próbując wycofać wojska w Donbasie, Zełenski „oddaje ogromne terytorium”. Jego zdaniem Zołote i Petrowskie są pilotażowymi projektami.

Jeśli zdecyduje się Pan wypełnić tę groźbę – wyrzucić stamtąd weteranów – to zamiast kilkudziesięciu osób w przyszłym tygodniu będzie tam tysiąc. A jeśli z tysiącem się nie uda, będzie tam dziesięć tysięcy

– oświadczył lider batalionu „Azow”.

Jak podkreślił, członkowie batalionu „Azow” pozostaną w Zołotem, bo „mają prawo do własnej opinii”, na które zapracowali sobie krwią.

W Rosji przeciwko członkom tego batalionu wszczęto postępowanie karne z artykułów „Porwanie”, „Tortury” i „Używanie zabronionych środków i metod prowadzenia wojny”.

Zełenski: Jestem prezydentem tego kraju

W sobotę Zełenski przyjechał na pozycje do strefy wycofywania sił w Donbasie, gdzie doszło do spotkania z miejscowymi nacjonalistami. Nagranie rozmów radykałowie opublikowali na portalach społecznościowych. Tymczasem biuro prezydenta nie poinformowało o tej podróży.

Na nagraniu Zełenski domaga się, aby nacjonaliści nie przeszkadzali w procesie wycofywania wojsk. Rozmowa przybrała dosyć ostry ton. Jeden z członków batalionu „Azow” zapytał prezydenta, czy spotka się z uczestnikami akcji „Nie kapitulacji”, którzy występują przeciwko „formule Steinmeiera”. Jak podkreślił, muszą sformalizować swoje stosunki z władzami.

Przyszedłem, aby powiedzieć: „Wywieźcie broń”, a ty odwracasz kota ogonem. Jestem prezydentem tego kraju, mam 42 lata. Nie jestem frajerem. Schowaj broń

– odpowiedział Zełenski.

Prezydenta oburzyła zmiana tematu rozmowy, choć obiecał, że zapozna się z żądaniami uczestników akcji.

Sztab Operacji Połączonych Sił: Nie wiemy kim są ci ludzie

Uzbrojeni radykałowie, z którymi w Zołotem w sobotę wdał się w spór prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawili się jako ochotnicy, ale w żaden sposób nie są związani ze strukturami siłowymi – poinformowała w Facebooku służba prasowa sztabu Operacji Połączonych Sił.

Ci ludzie przebywali w prywatnym domu i przedstawili się jako ochotnicy. Nie są to jednak przedstawiciele organów ścigania ani sił zbrojnych upoważnieni do pobytu i działania w obszarze przeprowadzania operacji połączonych sił

– podkreślono w oświadczeniu.

Sztab poinformował, że w ukraińskim ustawodawstwie wyraźnie określono kategorie osób, które mają prawo przebywać w Donbasie z bronią. Osoby, które rozmawiały z Zełenskim nie należą do żadnej z nich.

Zobacz również:

Polska–Ukraina: Czy Zełenskiemu uda się naprawić to, co zniszczył poprzedni rząd?
Zełenski podał warunek wycofania sił z Donbasu
Rosja „trzyma kciuki” za rozwiązanie konfliktu w Donbasie
Tagi:
prezydent, batalion Azow, kłótnia, nacjonaliści, konflikt, Donbas, Wołodymyr Zełenski, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz