21:50 08 Grudzień 2019
Wyrzutnie rakietowego systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf

S-400 w Serbii: „Taka perspektywa budzi niepokój”

© Sputnik . Aleksander Vilf
Świat
Krótki link
14780
Subskrybuj nas na

Rosja może ponownie rozmieścić w Serbii swoje systemy S-400, a Belgrad mówił już, że tego rodzaju ćwiczenia wojskowe mogą być rutynowe – uważa pierwszy przedstawiciel wojskowy Bułgarii w NATO i członek zarządu Rady Atlantyckiej Sybi Sybev.

Jeśli Serbia spełni życzenie Rosji i przyjmie na swoim terytorium bazę obrony przeciwlotniczej, utrudni to dostęp do przestrzeni powietrznej w zasięgu 400 km, a wówczas będzie to już problem nie tylko Bułgarii, ale też całego Sojuszu – oświadczył Sybev.

Jeśli Bułgaria uzyska informację, że Rosja przewozi taki system w celu utworzenia tam bazy, będziemy mieli pełne prawo do tego, by odmówić jej przelotu (w bułgarskiej przestrzeni powietrznej – red.) – oświadczył Sybev.

Bułgaria: S-400 w Serbii budzą niepokój

Bułgarski wojskowy zauważył, że Serbia ma pełne prawo do modernizacji swoich sił zbrojnych z pomocą rosyjskiego sprzętu wojskowego, ale taka perspektywa budzi niepokój.

Tak jak Bułgaria, Rumunia i Chorwacja realizują program przezbrojenia na F-16 i to ich suwerenne prawo, tak samo Serbia dysponuje takim prawem. Sprawa jest jednak delikatna, bo wszystkie sąsiednie państwa takim systemem (S-400 – red.) nie dysponują - podkreślił Sybev.

„I jeśli Serbia ma ambicję, żeby kontrolować przestrzeń powietrzną w zasięgu 400 km, to już musi budzić nasz niepokój. Strona serbska musi udzielić wyjaśnień w tej sprawie. Z drugiej strony, jeśli Rosja rzeczywiście porozumie się z Serbią w sprawie rozmieszczenia bazy obrony przeciwlotniczej na jej terytorium, problem wówczas bardzo się skomplikuje i konieczne będzie podjęcie działań na rzecz udaremnienia realizacji takiego projektu na wszelkie możliwe sposoby” – oświadczył Sybev w wywiadzie dla portalu „Faktor”.

Po co S-400 przybyły do Serbii?

Dywizja S-400 i bateria aryleryjsko-rakietowych systemów przeciwlotniczych Pancyr-S dotarły do Serbii, aby wziąć udział w drugim etapie wspólnych ćwiczeń obrony przeciwlotniczej Słowiańska Tarcza 2019. Ćwiczenia „Słowiańska tarcza 2019” odbywały się po raz pierwszy i składały się z dwóch etapów: pierwszy miał miejsce we wrześniu w obwodzie astrachańskim, a drugi – pod koniec października właśnie w Serbii.

Jak wcześniej informowało MSZ Bułgarii w celu przewiezienia S-400 do Serbii przez terytorium Bułgarii Rosja otrzymała stosowne zezwolenie dyplomatyczne. MSZ Bułgarii wyjaśniło też, że wydało zezwolenie na przelot w ukazanym terminie dwóch samolotów wojskowo-transportowych przewożących systemy w związku z zaplanowanymi ćwiczeniami „Słowiańska tarcza 2019” pod warunkiem spełnienia wszystkich zasad odbywania lotów w bułgarskiej przestrzeni powietrznej.

Pierwsze ćwiczenia poza granicami Rosji: „To oznaka ogromnego zaufania” 

Systemy S-400 po raz pierwszy brały udział w ćwiczeniach poza granicami Rosji. Na lotnisku wojskowym Batajnica pod Belgradem uformowano wspólne zgrupowanie sił obrony przeciwlotniczej obydwu państw.

Były szef Sztabu Generalnego Serbii, generał Ljubisa Dikovic przekonuje, że Rosja nie przywoziłaby swoich S-400 do Serbii, jeśli nie dostrzegałaby w niej prawdziwego przyjaciela i niezawodnego partnera. Dikovic mówi, że nie wie, czy ludzie świadomi są tego, jak ważne jest przybycie do Serbii nowoczesnej wyrzutni przeciwlotniczej dalekiego zasięgu, która zalicza się do strategicznego lotnictwa kosmicznego.

To oznaka ogromnego zaufania, które cieszy każdego wojskowego i w ogóle każdego obywatela tego kraju, bez jakichkolwiek konotacji politycznych. Sam fakt przybycia tych systemów na nasze terytorium jest oznaką ogromnego zaufania i przyjaźni. To wielka rzecz dla Serbii i naszego systemu bezpieczeństwa - podkreślił rozmówca Sputnika.

Najnowsze systemy rakiet przeciwlotniczych S-400 „Triumph”, które weszły do służby w jednostce obrony powietrznej Floty Bałtyckiej w Obwodzie Kaliningradzkim
© Sputnik . Baltic Region Information Support Department
Dikovic dodał, że jednym z priorytetów w zakresie wyposażania serbskich sił bezpieczeństwa, a zwłaszcza sił zbrojnych Serbii, jest zaopatrzenie ich w najnowocześniejsze systemy i środki obrony przeciwlotniczej.

„Zdefiniowano to w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i szczegółowiej omówiono w Strategii Obrony, która daje jasno do zrozumienia, że potrzebne są nam systemy przeciwlotnicze średniego i pośredniego zasięgu. Omawialiśmy to parę lat temu i oczywiście chcielibyśmy S-400, dlatego że ten system całkowicie osłoniłby Półwysep Bałkański. Wszyscy, którzy dysponują wyrzutniami dalekiego zasięgu, zastanawiają się, kogo do nich dopuszczać, dlatego, że nie jest bez znaczenia, kto będzie nimi rozporządzał” - podkreślił były szef sztabu generalnego Serbii.

Zobacz również:

Turcja kupi kilkadziesiąt rosyjskich myśliwców Su-35?
Chcieliby kupić rosyjskie S-400, ale ich nie stać
Będzie jak na Krymie i w Syrii: Bułgarzy wystraszyli się rosyjskich S-400
Tagi:
NATO, Bułgaria, Serbia, Rosja, S-400 Triumf
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz