11:39 10 Grudzień 2019
Amerykańscy żołnierze w Syrii

Rosyjski deputowany: Amerykanie postępują jak Adolf Hitler

© Zdjęcie : Staff Sgt. Jacob Connor
Świat
Krótki link
8773
Subskrybuj nas na

Rozszerzenie amerykańskiej misji wojskowej „w celu zapewnienia bezpieczeństwa” złóż naftowych Syrii to próba uzyskania dostępu do zasobów surowcowych Syryjskiej Republiki Arabskiej – powiedział wiceprzewodniczący komisji ds. obrony Dumy Państwowej Aleksander Szerin.

Wcześniej agencja Associated Press przekazała, powołując się na źródła, że prezydent USA Donald Trump zatwierdził przeprowadzenie rozszerzonej amerykańskiej misji wojskowej w celu zapewnienia bezpieczeństwa złóż ropy naftowej na wschodzie Syrii. Decyzja amerykańskiego prezydenta zakłada obecność w Syrii kilkuset amerykańskich wojskowych pomimo tego, że wcześniej Trump mówił o wycofaniu wojsk z tego kraju.

Pozycja Stanów Zjednoczonych niczym się nie różni od pozycji Adolfa Hitlera, który zajmował i okupował cudze ziemie, żeby uzyskać dostęp do ich zasobów surowcowych, a tym samym poprawić kondycję gospodarczą swojego państwa. Dlatego dziś to już znajoma polityka ingerencji wojskowej w interesy innych krajów w celu uzyskania dostępu do surowców tych państw. Najlepiej by było, gdyby Donald Trump usunął swoich żołnierzy i kupował tę ropę od Syryjczyków, od oficjalnych władz Syrii i one będą oczywiście te kontrakty realizować, jeśli państwo zapłaci za surowiec – powiedział deputowany Aleksander Szerin.

Rosyjski polityk zauważył, że Donald Trump kontynuuje politykę USA, prowadzoną już od pięćdziesięciu lat i nacelowaną na uzyskanie dostępu do zasobów pod pretekstem pokoju i demokracji.

„To próba uzyskania dostępu do zasobów tych państw i bezpłatnego z nich korzystania… Oni chcą (uzyskać dostęp do zasobów) nieodpłatnie – tak jak Adolf Hitler rwał się do bakijskiej ropy w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Tak samo Donald Trump dorwał się do syryjskiej ropy” – powiedział deputowany.

USA i syryjska ropa

Turecka agencja informacyjna Andalou poinformowała wczoraj, że amerykańscy żołnierze tworzą dwie nowe bazy w bogatej w ropę naftową prowincji Dajr az-Zaur w północno-wschodniej Syrii.

Wcześniej prezydent USA Donald Trump oświadczył, że amerykański kontyngent wojskowy będzie bronił pól naftowych na wschodzie Syrii.

Lokalne źródła poinformowały agencję, że amerykańscy żołnierze przygotowują się do tworzenia baz w pobliżu miejscowości Sur. Na tym obszarze pojawiło się duże skupisko sprzętu budowlanego. Ściągnięto też dodatkowe siły – 250-300 żołnierzy, transportery opancerzone, ciężką broń i amunicję.

Wraz ze zredukowaniem swojej obecności na północy Syrii w związku z rozpoczęciem przez Turcję operacji wojskowej „Źródło Pokoju” Stany Zjednoczone zaczęły zwiększać dostawy wojskowe do Dajr az-Zaur.

Al-Kamiszli
© AFP 2019 / Delil Souleiman
W ubiegłym tygodniu do prowincji dotarł amerykański konwój, który składał się ze 170 pojazdów. To największa w ostatnim czasie dyslokacja składu osobowego i sprzętu USA z Iraku do Syrii.

Amerykanie wykorzystują największe syryjskie złoże naftowe Omar jako bazę. Ponadto Stany Zjednoczone posiadają swoje bazy jeszcze w trzech innych lokalizacjach w Dajr az-Zaur.

Specjalny wysłannik prezydenta Rosji w Syrii Aleksander Ławrentjew powiedział wcześniej, że obszary roponośne na północnym wschodzie Syrii powinny być kontrolowane przez syryjski rząd. Z kolei rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow twierdzi, że amerykańskie agencje rządowe zarabiają na wydobyciu syryjskiej ropy ponad 30 mln dolarów miesięcznie.

Zobacz również:

„Polska dała Hitlerowi możliwość przezbrojenia armii”
Opinia: A gdyby tak zapomnieć, że Polska była „hieną Europy”?
„Wołyń zdradzony” został zdradzony
Tagi:
amerykańscy żołnierze, Syria, ropa naftowa, USA, Adolf Hitler
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz