08:09 09 Grudzień 2019
Laboratorium chemiczne bojowników w syryjskim mieście Duma

WikiLeaks ujawnia dokumenty o ataku chemicznym w Syrii

© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Świat
Krótki link
9861
Subskrybuj nas na

WikiLeaks opublikowała list do szefa gabinetu Roberta Fairweathera od jednego z pracowników misji Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) w Syrii. W swojej wiadomości pracownik zauważa, że jego koledzy zniekształcają informacje na temat ataku chemicznego.

Według autora listu, w zredagowanej wersji raportu organizacji informacje były podawane wybiórczo. Fałszywe wnioski zostały również podane w oddzielnych podsumowaniach.

Jako przykład przytacza zredagowaną część raportu, w której stwierdzono, że misja ma dowody na użycie chloru w ataku chemicznym. Jednocześnie autor podkreśla, że odkryto tylko małe cząsteczki substancji, które można znaleźć w zwykłym wybielaczu. Taką zamianę pojęć nazywa hipokryzją.

Jak zauważono w oryginalnej wersji raportu, misja nie znalazła wystarczających dowodów na to, że w pojemnikach znalezionych w miejscu „ataku” znajdowała się trująca substancja. Jednak w zredagowanej wersji brakuje tej części.

Ponadto autor listu zwraca uwagę na to, że komentarze komisji, dotyczące objawów ofiar, które różnią się od tych, jakie występują zwykle w przypadku zatrucia chemicznego, zostały usunięte z nowej wersji raportu.

Całkowicie usunięta z raportu została również część, w której omawiano położenie pojemników na miejscu domniemanego ataku. Była to analiza tego, czy zostały użyte w ataku chemicznym, czy po prostu znajdowały się w określonym miejscu.

Podsumowując, autor zauważa, że takie zmiany w tekście raportu zwiększają poziom uprzedzeń, co może podważyć reputację misji i organizacji.

WikiLeaks donosi, że poprawki do ostatecznego tekstu raportu mogły być wprowadzone pod naciskiem szefa OPCW w owym czasie - tureckiego dyplomaty Ahmeta Üzümcü.

Syryjskie miasto Duma
© AP Photo / Syrian Civil Defense White Helmets
Kraje zachodnie oskarżyły Damaszek o atak chemiczny na syryjskie miasto Duma we wschodniej Gutcie, który rzekomo miał miejsce 7 kwietnia 2018 roku i zagroziły atakami wojskowymi. Jako dowód na atak chemiczny organizacja Białych Hełmów wykorzystała materiał filmowy, przedstawiający rzekomo poszkodowanych w nim mieszkańców Dumy, w tym dzieci. Później osoby przedstawione na filmie zgłosiły, że nie widziały żadnego ataku. Jedna z nich powiedziała, że nieznani sprawcy siali w mieście panikę, po czym próbowali zgromadzić ludzi w szpitalu. Tam polano ich wodą, nie wyjaśniając niczego, a następnie wypuszczono. Lekarze pracujący w tym czasie w szpitalu potwierdzili, że pacjenci nie mieli oznak zatrucia chemicznego.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że celem wiadomości o użyciu toksycznych substancji przez wojska syryjskie była ochrona terrorystów i uzasadnienie ewentualnych ataków z zewnątrz. Przy tym Sztab Generalny z wyprzedzeniem poinformował o przygotowaniu prowokacji przez bojowników we wschodniej części Guty, z inscenizacją użycia broni chemicznej.

Kulisy prowokacji w syryjskiej Dumie wyszły na jaw

Zobacz również:

Nie było „ataku chemicznego” w syryjskiej Dumie? WikiLeaks ma dowody
Kurdowie oskarżają Turcję o atak chemiczny
Tagi:
opcw, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz