07:55 07 Grudzień 2019
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan

Turecki ekspert: Ankara może nastawić przeciwko sobie Polskę

© AFP 2019 / Adem Altan
Świat
Krótki link
31318
Subskrybuj nas na

Turcja, począwszy od dnia wstąpienia do NATO była jednym z najbardziej oddanych członków sojuszu, jednak dziś chce zająć swoje miejsce w architekturze bezpieczeństwa jako niezależna siła w regionie – powiedział były doradca premiera Turcji Mehmet Öğütçü.

„Szczyt sojuszu w Londynie będzie historyczny dla NATO” – powiedział w wywiadzie dla Sputnika były dyplomata, ekspert w dziedzinie energetyki, inwestycji, finansów i geopolityki, prezes Bosfordzkiego Klubu Energetycznego (Bosphorus Energy Club).

Zdaniem premiera Turcji, przyczyna tego związana jest z tym, że NATO nie odpowiada już potrzebom Turcji w sferze zapewnienia bezpieczeństwa, a słynny 5. artykuł Traktatu północnoatlantyckiego tak naprawdę stracił na skuteczności i przestał funkcjonować.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan
© AP Photo / Lefteris Pitarakis
„Turcja od chwili wstąpienia do bloku była jednym z najbardziej oddanych sojuszników NATO. W znacznym stopniu brała na siebie obronne brzemię NATO, uczestnicząc w operacjach sojuszu od Afganistanu do Somalii, przeznaczając na cele obronne około 3% PKB” – powiedział Öğütçü.

– Po zakończeniu zimnej wojny Turcja stopniowo wzmacniała swoje pozycje w regionie i dziś chce zająć swoje własne miejsce w architekturze bezpieczeństwa jako niezależna siła w regionie – podkreślił.

Według niego należy pamiętać, że Turcja ma drugie pod względem wielkości siły zbrojne w NATO i ósme na świecie. Co za tym idzie z wojskowego punktu widzenia nie da się jej ignorować. Nikt z międzynarodowych graczy nie może podejmować działań, nie biorąc pod uwagę jej interesów.

Jak zaznaczył, liczba państw członkowskich NATO wzrosła z 16 do 29 i obecnie można zaobserwować poważny rozłam między NATO i UE.

Premier Turcji zwrócił również uwagę na znaczenie zaplanowanego w ramach szczytu spotkania Erdogana, Merkel, Macrona i Johnsona, zwłaszcza na tle niedawnej wymiany ostrych wypowiedzi między tureckim i francuskim liderem.

Zdaniem tureckiego eksperta, Ankara postępuje niewłaściwie, nakładając weto na plany obronne NATO w celu ochrony Polski i państw bałtyckim przed rosyjskim zagrożeniem, aby zmusić sojuszników do uznania kurdyjskich Powszechnych Jednostek Ochrony za organizację terrorystyczną. W ocenie Öğütçü prawdopodobieństwo tego, że Turcja osiągnie sukces w tej kwestii jest bardzo małe.

– Nie sądzę, że Turcja otrzyma w taki sposób od NATO to, co chce. Nawet w turecko-amerykańskim i turecko-rosyjskim porozumieniach, podpisanych w rezultacie operacji tureckich Sił Zbrojnych w Syrii, nie powiązano kurdyjskich jednostek samoobrony YPG i Partii Pracujących Kurdystanu, nie zostały one nazwane strukturą terrorystyczną. Wszystkie państwa NATO, a przede wszystkim Stany Zjednoczone i kraje UE popierają współpracę z YPG – powiedział ekspert.

„Jeśli uznają tę formację za organizację terrorystyczną, to dojdzie do sytuacji, kiedy praktycznie cały Zachód współpracuje z terrorystami, dlatego takie uznanie jest niemożliwe. Wtedy Turcja wykorzysta możliwość nacisku, grożąc wycofaniem się z poparcia planów obronnych sojuszu odnośnie państw bałtyckich i Polski. Jest to jednak błędna pozycja, ponieważ państwa bałtyckie są krajami nastawionymi przyjaźnie do Turcji, zwłaszcza Polska. Podobne działania ze strony Ankary mogą nastawić je przeciwko Turcji. Uważam, że poświęcanie przyjaźni dla celu, którego tak czy inaczej nie uda się osiągnąć, jest błędne i krótkowzroczne” – podsumował ekspert.

Zobacz również:

Premier Grecji żąda, aby NATO potępiło zachowanie Turcji
Erdogan: Turcja nie „zamienia” NATO na Rosję
Tagi:
Polska, NATO, Ankara, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz