00:28 12 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
7573
Subskrybuj nas na

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz uważa za duży błąd decyzję o zniesieniu małego ruchu granicznego między rosyjskim obwodem kaliningradzkim i przygranicznymi polskimi regionami – swoją opinię polityk wyraził w wywiadzie dla rosyjskich mediów.

„Ta umowa o małym ruchu granicznym była sukcesem Polski i Rosji, ważnym dla mieszkańców tych regionów krokiem, który dotyczył 3 mln osób – 1 mln w obwodzie kaliningradzkim i 2 mln z polskiej strony. Ten tryb fukcjonował wspaniale, nie było żadnych problemów” – powiedział Borusewicz.

Nie rozumiem, dlaczego to porozumienie zostało zawieszone przez stronę polską. Przynosiło nam korzyści, bardzo duże korzyści gospodarcze przygranicznym regionom Polski. Rosyjscy turyści ochoczo przyjeżdżali i dużo kupowali – dodał.

Komentując argumenty polskich władz, że mały ruch graniczny został zawieszony z powodu rzekomych zagrożeń, związanych z Rosją, senator podkreślił, że „nie zauważył żadnego zagrożenia, jakie mogliby stanowić rosyjscy turyści”. „Nigdy nie widziałem żadnych problemów i zawsze opowiadałem się przeciwko odwołaniu tego trybu. Uważam, że ta decyzja zaszkodziła Polsce” – stwierdził.

Zdaniem Borusewicza, bezpośrednie kontakty narodów dwóch państw są bardzo ważne.

„Przechodziliśmy różne perypetie historyczne. Ale z Niemcami również je przechodziliśmy. Swobodny ruch na granicy sprawił, że dwa narody poznały się i doszły do zgody” – powiedział. „Mam nadzieję, że w przyszłości wrócimy do małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim” – podsumował senator.

Co się stało z małym ruchem granicznym?

W 2012 roku Moskwa i Warszawa podpisały umowę o zasadach małego ruchu granicznego. Zakłada ona uproszczony tryb przekraczania polsko-rosyjskiej granicy. Mieszkańcy obwodu kaliningradziego i sąsiadujących z Rosją terytoriów Polski mogli przekroczyć granicę bez wizy, posiadając przy sobie paszport i odpowiednie zezwolenie. Wjazd i pobyt w strefie przygranicznej państwa drugiej strony mógł trwać każdorazowo nie dłużej niż 30 dni od dnia przekroczenia granicy, jednak nie więcej niż 90 dni łącznie w okresie każdych 6 miesięcy.

W dniu 4 lipca 2016 roku Polska tymczasowo zawiesiła mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim, tłumacząc swoją decyzją koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa podczas szczytu NATO w Warszawie (8-9 lipca) i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie (26-31 lipca).

Rosja wprowadziła analogiczne ograniczenia. Później MSW Polski poinformowało, że mały ruch graniczny z Rosją nie zostanie przywrócony ze względów bezpieczeństwa i w celu ograniczenia przemytu papierosów i benzyny.

Jak podkreślił wcześniej MSZ Rosji, strona rosyjska nie widzi obiektywnych przyczyn podjętej przez Polskę decyzji ws. odwołania małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim.

Zobacz również:

Kaliningrad otworzył się na Polaków, nie czekając na Mały Ruch Graniczny
Mały ruch graniczny z Rosją ma szansę na reaktywację
Tagi:
Bogdan Borusewicz, mały ruch graniczny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz