Świat
Krótki link
8642
Subskrybuj nas na

Lokalizację „fabryki rosyjskich trolli” przypisuje się Petersburgowi. A francuski „Le Monde” poinformował o „15 rosyjskich szpiegach GRU”, którzy rzekomo mają swoją siedzibę w Alpach.

Przez cztery lata „rosyjskich szpiegów” demaskowały francuskie, brytyjskie, szwajcarskie służby specjalne i ich amerykańscy partnerzy, pisze „Le Monde”.

Wszystkie 15 osób rzekomo należy do oddziału Głównego Zarządu Wywiadowczego, bardziej znanego jako GRU, który – jak twierdzi gazeta – specjalizuje się w przeprowadzaniu morderstw. Wszystkie 15 osób regularnie zatrzymuje się w tym samym obszarze Francji, a mianowicie w Górnej Sabaudii, tj. w miastach Annemasse, Evian i Chamonix lub w bardziej odosobnionych miejscach. Na liście znaleźli się: Rusłan Boszyrow, Aleksander Pietrow, których Londyn podejrzewa o otrucie byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii w marcu 2018 roku, a także Siergiej Fiedotow, Siergiej Pawłow, Aleksander Kułagin, Jewgienij Łarin, Timur Nurizow, Namaz Jusupow, Giennadij Szwets oraz Władimir Popow i Eduard Szyrokow, którzy byli zaangażowani w przewrót państwowy w Czarnogórze. Kolejne cztery osoby – Nikołaj Konichin, Iwan Liebiediew, Danił Stepanow i Gieorgij Gorszkow – miały rzekomo związek z zamachem na bułgarskiego przedsiębiorcę Jemeljana Giebrewa. Do Francji ci ludzie przyjeżdżali z Moskwy, Londynu, Hiszpanii lub Szwajcarii. 

I choć gazeta zauważa, że śledztwo nie znalazło żadnych śladów działalności jednostki GRU we Francji czy broni zostawionej przez domniemanych agentów, nie przeszkodziło to wysokiemu rangą przedstawicielowi francuskiego wywiadu oświadczyć, że „najbardziej prawdopodobna hipoteza sprowadza się do tego, że region Haute-Savoie był bazą tyłową wszystkich tajnych operacji pododdziałów 29155 w Europie”.

Wielce prawdopodobne

Jak zauważa Le Monde, wyżej wspomniane śledztwo zostało wszczęte „z datą wsteczną” na fali tak zwanej „sprawy Skripalów”. Przypomnijmy, incydent z otruciem Siergieja Skripala i jego córki Juli w Salisbury miał miejsce w zeszłym roku. Ówczesna premier Wielkiej Brytanii Theresa May oświadczyła, że owa akcja została „z dużym prawdopodobieństwem” zaplanowana przez Rosję. Brytyjscy urzędnicy oskarżyli o zamach dwóch Rosjan – Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, którzy według wersji śledczych byli agentami GRU, choć dowodów takiej wersji Wielka Brytania nie posiadała.

Śledztwo było prowadzone bez udziału Rosji (choć Moskwa oferowała swoją pomoc) i nie wniosło istotnych ustaleń, bowiem nie znaleziono dowodów jakiejkolwiek współpracy pomiędzy podejrzanymi a Skripalami. Mimo to Londyn odmówił Rosji dostępu do Siergieja i Julii Srkipalów.

W ubiegłym roku władze Holandii poinformowali o zatrzymaniu i deportacji grupy domniemanych agentów GRU, którzy mieli przygotowywać grunt pod atak hakerski na OPCW (Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej). U „agentów” rzekomo znaleziono „rachunek za taksówkę od budynku GRU w Moskwie”.

Rosyjscy „szpiegowie” w Szwajcarii

Niebawem po tym incydencie szwajcarski wywiad oświadczył także, że Rosja rozszerza sieć szpiegowską w Szwajcarii, ale nie przywołała żadnych nazwisk czy też konkretnych przykładów.

„Nie mogę zdradzić zbyt wielu szczegółów dotyczących działań Rosji w Szwajcarii, ale nie ulega wątpliwości, że jest ich więcej niż wcześniej” – oświadczył szef NDB Jean-Philippe Gaudin”. „Nie mogę powiedzieć, ilu szpiegów, ale to dość znacząca cyfra”.

Sprawa Marii Butinej

Obywatelka Rosji Maria Butina spędziła rok w amerykańskim więzieniu bez wiedzy Prokuratora Generalnego po tym, jak została zatrzymana pod zarzutem zmowy w celu działalności w charakterze agenta zagranicznego. Wiele mediów i wielu użytkowników sieci społecznościowych nazwało ją szpiegiem pomimo braku dowodów.

Wydalenie rosyjskich dyplomatów z Berlina

W środę 4 grudnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec uznało dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie za persona non grata. Później poinformowano, że to agenci rosyjskiego wywiadu zagranicznego. Władze niemieckie wiążą deportację z morderstwem w Berlinie byłego dowódcy Czeczenii Zelimchany Changoszwilego, obywatela Gruzji. Strona niemiecka uważa, że ma wystarczające dowody rzeczowe na udział organów państwowych Rosji lub Republiki Czeczeńskiej w tym zabójstwie. Rosjanie zaprzeczają, aby mieli coś wspólnego z tym zabójstwem. MSZ Rosji skrytykowało upolitycznione podejście do przestępstwa i zapowiedziało podjęcie środków odwetowych. Przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow też odrzucił jakikolwiek związek Rosji z zabójstwem.

Nie tylko ludzie

Wydaje się, że nawet zwierzęta morskie nie są wolne od podejrzeń, czego dowodem jest przykład białuchy, nagranej na wideo przez południowoafrykańskich marynarzy niedaleko bieguna północnego. Jej też przylepili łatkę szpiega po znalezieniu na jednej z płetw napisu „ekwipunek Petersburga”.

Tagi:
GRU, szpiegostwo, Alpy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz