07:51 26 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
15705
Subskrybuj nas na

Wysuwane wobec Moskwy żądania przyznania się do zabicia w Niemczech Gruzina są nie do przyjęcia – oświadczył szef MSZ Siergiej Ławrow po rozmowach na forum Rady Ministrów Spraw Zagranicznych OBWE w Bratysławie.

Szef rosyjskiej dyplomacji poinformował, że na posiedzeniu niektóre państwa przypomniały o tragedii samolotu wykonującego rejs MH17, a przedstawiciel Holandii powtórzył, że Rosja nie współpracuje z międzynarodową grupą śledczą. Jak podkreślił Ławrow, Moskwy do tej grupy „nikt nie zapraszał”, choć to właśnie przedstawiane przez nią fakty pod względem ilości i jakości „przebijają wkład innych państw”.

„Ale na proste pytanie, „gdzie są dane pochodzące z ukraińskich radarów, gdzie są nagrania ukraińskich dyspozytorów lotu i gdzie dawno obiecane zdjęcia satelitarne Stanów Zjednoczonych?”, nikt nie potrafi nam odpowiedzieć. A kiedy my u nich mimo wszystko pytamy, na czym polega niepełnowartościowość naszej współpracy, czy wiecie, co odpowiadają? Odpowiedź brzmi: macie się przyznać, że wy to zrobiliście, to też będzie odpowiedzialną współpracą ze śledztwem. Jeśli nasi niemieccy partnerzy wzięli to za wzór, to pewnie, nic się z nimi nie uda. I z pewnością w taki sposób nie należy z nikim rozmawiać, a już na pewno nie z Federacją Rosyjską” – powiedział dziennikarzom szef rosyjskiej dyplomacji.

Ławrow dodał, że pomiędzy rosyjskimi i niemieckim organami porządkowymi istnieją kanały dialogu. Według słów Ławrowa właśnie z tych kanałów należy korzystać.

Jeśli nasi niemieccy partnerzy będą oznajmiać, że oni uważają, iż Rosja nie dość współpracowała, to mi nic nie wiadomo, na czym oni takie oceny opierają – zauważył Ławrow.

Dzień wcześniej niemiecki resort spraw zagranicznych uznał za persona non grata dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w związku ze sprawą zabójstwa obywatela Gruzji Tornike K. (Zelimchana Changoszwilego) w Berlinie. Media poinformowały, że resort wezwał ambasadora Siergieja Nieczajewa i przekazał mu notę, w której wezwał Rosję do współpracy z śledztwem.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło decyzje Berlina jako upolitycznione i wrogie i obiecało, że odpowie tym samym.

Co się wydarzyło w Berlinie?

Pod koniec sierpnia nieznany sprawca zastrzelił 40-letniego obywatela Gruzji w dzielnicy Moabit. Według danych gazety Berliner Kurier mężczyzna został śmiertelnie ranny w głowę. Po kilku dniach policja zatrzymała 49-letniego Rosjanina. Jak oświadczyła prokuratura, znaleziono przy nim broń, z której padły strzały.

25 sierpnia wydanie internetowe gazety Spiegel napisało, że śledztwo sprawdza różne wersje, ale za najbardziej prawdopodobny uważa scenariusz „profesjonalnego, zaplanowanego i zrealizowanego zabójstwa na zlecenie”. Podkreślono jednocześnie, że zleceniodawcą mogli być albo przedstawiciele świata przestępczego, albo wywiad zagranicznego państwa.

30 sierpnia ta sama gazeta opublikowała materiał, w którym stwierdzono, że podejrzany może być agentem rosyjskich służb specjalnych. Do takiego wniosku autorzy publikacji doszli na podstawie tego, że danych osobowych mężczyzny, widniejących na dokumentach wizowych, nie ma rzekomo w rosyjskich bazach, a numer jego paszportu wskazuje na MSW, które „wydawało już dokumenty pracownikom wywiadu wojskowego GRU”.

Rzecznik prasowy rządu Niemiec Steffen Seibert powiedział, że władze „przyjęły do wiadomości informacje mediów”.

Zobacz również:

Wszystko idzie w złym kierunku: „Szef sztabu armii brytyjskiej mówi o możliwej III wojnie światowej”
Malezja: Dowody ws. MH17 muszą ujrzeć światło dzienne
Ławrow wzywa do rezygnacji z „imperialnych zapędów”
Tagi:
Rosja, zabójstwo, Gruzja, Siergiej Ławrow
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz