07:11 23 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
5430
Subskrybuj nas na

Rosyjskie MSZ ogłosiło dwóch pracowników niemieckiej ambasady w Moskwie persona non grata. Dyplomaci mają opuścić terytorium Rosji w ciągu tygodnia.

Jak podkreślono w rosyjskim resorcie spraw zagranicznych, ta decyzja jest podyktowana zasadą wzajemności. Wydalenie niemieckich dyplomatów stanowi odpowiedź na niedawne działania Berlina.

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec uznało dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie za persona non grata. Jak informowała gazeta Spiegel, resort wezwał ambasadora Siergieja Nieczajewa i przekazał mu notę, w której wezwano Rosję do współpracy z Prokuraturą Generalną ws. sierpniowego zabójstwa obywatela Gruzji w niemieckiej stolicy.

W odpowiedzi na wydalenie rosyjskich dyplomatów MSZ Rosji oświadczyło, że takie działania strony niemieckiej są bezpodstawne. 

Rozpatrujemy oświadczenia strony niemieckiej o odesłaniu dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie jako bezpodstawne i nieprzyjazne. Upolitycznione podejście do kwestii śledztwa jest niedopuszczalne. Jesteśmy zmuszeni zastosować kompleks środków odwetowych - stwierdzono wówczas w rosyjskim resorcie spraw zagranicznych.

Wydalenie z Berlina rosyjskich dyplomatów miało związek z zabójstwem obywatela Gruzji, do którego doszło pod koniec sierpnia w stolicy Niemiec.

Co się wydarzyło w Berlinie?

Pod koniec sierpnia nieznany sprawca zastrzelił 40-letniego obywatela Gruzji w dzielnicy Moabit. Według danych gazety Berliner Kurier mężczyzna został śmiertelnie ranny w głowę. Po kilku dniach policja zatrzymała 49-letniego Rosjanina. Jak oświadczyła prokuratura, znaleziono przy nim broń, z której padły strzały.

25 sierpnia wydanie internetowe gazety Spiegel napisało, że śledztwo sprawdza różne wersje, ale za najbardziej prawdopodobny uważa scenariusz „profesjonalnego, zaplanowanego i zrealizowanego zabójstwa na zlecenie”. Podkreślono jednocześnie, że zleceniodawcą mogli być albo przedstawiciele świata przestępczego, albo wywiad zagranicznego państwa.

30 sierpnia ta sama gazeta opublikowała materiał, w którym stwierdzono, że podejrzany może być agentem rosyjskich służb specjalnych. Do takiego wniosku autorzy publikacji doszli na podstawie tego, że danych osobowych mężczyzny, widniejących na dokumentach wizowych, nie ma rzekomo w rosyjskich bazach, a numer jego paszportu wskazuje na MSW, które „wydawało już dokumenty pracownikom wywiadu wojskowego GRU”.

Rzecznik prasowy rządu Niemiec Steffen Seibert powiedział, że władze „przyjęły do wiadomości informacje mediów”.

Kim jest domniemany zabójca?

Według doniesień niemieckich mediów niemiecka policja aresztowała 54-letniego Wadima Sokołowa (jego prawdziwe nazwisko brzmi Krasikow), podejrzewanego o zabójstwo Changoszwilego. Według danych policji podejrzany milczy na temat okoliczności zabójstwa. Rosjanin był ścigany międzynarodowym listem gończym za zabójstwo biznesmena w Moskwie. Potem jednak z baz danych MSW Rosji i Interpolu zniknęła na jego temat wszelka informacja, o czym informują rosyjska gazeta internetowa „Insider”, obywatelski internetowy serwis śledczy Bellingcat i gazeta „Spiegel”.

Kto został zamordowany w Berlinie?

Zamordowany w sierpniu w Berlinie to 40-letni obywatel Gruzji, Czeczen z pochodzenia, który walczył przeciwko Rosji razem z czeczeńskimi terrorystami na czele z islamistami Szamilem Basajewem, Abu al-Walidem i Asłanen Maschadowem. Był oficerem w gruzińskiej armii w czasie, gdy dokonała agresji na Osetię Południową w 2008 roku, gdzie walczył on także przeciwko Rosji i południowoosetyjskich organizacji charytatywnych. Był zwolennikiem islamistycznej organizacji terrorystycznej „Emirat Kawkaz”. W maju 2015 roku w stolicy Gruzji Tbilisi podjęto próbę zamachu na jego osobę. Został ranny, ale przeżył. W 2005 roku przeprowadził się z Gruzji do Niemiec, gdzie mieszkał od 2016 roku, po tym jak złożył wniosek o udzielenie azylu. Zgodnie z informacją od funkcjonariuszy bezpieczeństwa Gruzin używał dwóch różnych nazwisk. Berlińska policja musiała przez jakiś czas traktować go jako „zagrożenie islamistyczne”.

Mężczyzna został zastrzelony 23 sierpnia 2019 roku w centrum Berlina, zginął w wyniku strzałów w plecy i głowę. USA oskarżają o to zabójstwo rosyjskie służby specjalne, Niemieckie media także donoszą o współudziale Rosji w zabójstwie. Przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow odrzuca jakikolwiek związek Rosji z zabójstwem, a MSZ Rosji skrytykowało upolitycznione podejście do przestępstwa i zapowiedziało podjęcie środków odwetowych.

Zobacz również:

Berlin jest gotowy rozwijać relacje z Moskwą, ale z uwzględnieniem interesów Polski
Tagi:
dyplomacja, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz