00:24 29 Marzec 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja ze Sputnikiem w Estonii (30)
7181
Subskrybuj nas na

Władze Estonii grożą pracownikom Sputnik Estonia sprawami karnymi tylko za to, że pracują w rosyjskich mediach państwowych – powiedziała redaktor naczelna, dyrektor przedstawicielstwa Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossiya Segodnya” w Tallinnie Jelena Czeryszewa.

Dziennikarka zauważyła, że „blokada ekonomiczna” agencji Sputnik Estonia rozpoczęła się już dwa miesiące temu, ale listy z pogróżkami pracownicy agencji otrzymali na początku tego tygodnia.

W poniedziałek Biuro Danych ds. Prania Pieniędzy zaczęło rozsyłać listy do wszystkich pracowników Sputnik Estonia, w których otwarcie mówi o tym, że jeśli nie rozwiążemy stosunku pracy lub jakiejkolwiek innej umowy o współpracy z MIA „Rossiya Siegodnya”, to grozi nam odpowiedzialność karna. To znaczy, chcą nas, mówiąc kolokwialnie, posadzić za kratki tylko dlatego, że pracujemy w rosyjskiej państwowej agencji informacyjnej – podkreśliła Jelena Czeryszewa.

Pracownicy Sputnika Estonia otrzymali pisma od władz Departamentu Policji i Straży Granicznej Kraju zawierające pogróżki wszczęcia przeciwko nim spraw karnych w przypadku, jeśli do 1 stycznia 2020 roku nie rozwiążą stosunku pracy z MIA „Rossiya Siegodnya”. Jako uzasadnienie swoich działań wymienione zostały sankcje, wprowadzone przez Unię Europejską 17 marca 2014 roku przeciwko osobom fizycznym i prawnym w świetle wydarzeń na Ukrainie.

Estońska flaga
© Sputnik . Władimir Fiedorienko
Służba prasowa agencji poinformowała wcześniej, że uważa działania estońskich władz za oburzającą samowolę i planuje zwrócić się do ONZ, OBWE, Rady Europy, UNESCO, ETPC, z żądaniem wydania stosownej oceny temu bezprecedensowemu przypadkowi naruszenia wolności słowa i podjęcia kroków mających na celu zapewnienie dziennikarzom prawa do realizowania ich działalności zawodowej.

Rosyjski senator: Współwinnych sytuacji wokół Sputnika Estonia trzeba uznać za persona non grata

Groźby pod adresem pracowników Sputnika Estonia to bezprecedensowa presja na media, dziennikarzom chce się zamknąć usta z przyczyn politycznych – oświadczył członek Komisji ds. Zagranicznych Rady Federacji Rosji Oleg Morozow i zaproponował ogłosić estońskich urzędników współwinnych tej decyzji za persona non grata.

Pod pretekstem sankcji zwyczajnie zamykają usta dziennikarzom – zauważył Morozow.

Według niego „to swego rodzaju zakaz wykonywana zawodu z przyczyn politycznych”, estońskie władze zachowują się tak, korzystając z protekcji „wielkiego brata zza oceanu”.

„Korzystne byłoby uznanie za persona non grata estońskich urzędników mających związek z daną decyzją” – zakończył Morozow.

Estonia to jedyne państwo bałtyckie, na którego terytorium działa redakcja i biuro agencji informacyjnej i radia Sputnik. Zespół składa się z 35 osób, 33 z nich to obywatele Estonii, zatrudnieni na podstawie umów o pracę z MIA „Rossiya Siegodnya”.

Wcześniej redaktor naczelna MIA Rossiya Siegodnya i stacji RT Margarita Simonian poinformowała o przesłuchaniach, zastraszaniu i zamykaniu rachunków bankowych osób szukających pracy w agencji Sputnik w Estonii. Według niej Sputnik nigdzie nie jest skonfrontowany z takimi problemami, jak w tym kraju.

Służba prasowa MIA „Rossiya Siegodnya” przekazała, że pod koniec października 2019 roku estońskie filie międzynarodowych grup bankowych zamroziły przekazy zarobionych środków, płatności z tytułu należności podatkowych i płatności za wynajem biura.

Tematy:
Sytuacja ze Sputnikiem w Estonii (30)

Zobacz również:

Turcja dalej trzyma Polskę w niepewności i stawia warunki
Turcja jednak poprze plan obrony Polski i krajów bałtyckich
Estonia: Rosja jest zagrożeniem, potrzebujemy NATO
Tagi:
MIA Rossiya Segodnya, więzienie, Estonia, Sputnik
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz