06:56 25 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
229
Subskrybuj nas na

We wsi Kapinowo, w Dobrudży na północnym wschodzie Bułgarii w rezultacie pożaru na fermie świń spłonęło ponad trzy tysiące prosiąt – podaje agencja BGNES.

Zgodnie z informacją straży pożarnej udało się ocalić tylko 80 osobników. Pożar gaszono około ośmiu godzin, trwają ustalenia w sprawie przyczyn pożaru.

W Bułgarii odkrywane są także ogniska afrykańskiego pomoru świń. Według ministerstwa rolnictwa Desisławy Tanewy w sumie w ciągu roku zabito prawe 140 tys. prosiąt, co tydzień w charakterze środka prewencyjnego uśmierca się ponad dwa tysiące dzikich świni, które są roznosicielami choroby.

Niemcy boją się polskich dzików

Kraj związkowy Brandenburgia postawi płot na granicy z Polską. W taki sposób Niemcy chcą się zabezpieczyć przed dzikami zarażonymi ASF, które mogą przedostawać się do nich od sąsiada. Ogrodzenia ochronne mają zostać zainstalowane już pod koniec tego tygodnia wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej, łącznie płot ma mierzyć 120 km.

Płoty powstają nie tylko na granicy, ale i w samej Polsce, o czym mówił niedawno minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Ogrodzone zostały tereny w zachodniej Polsce, gdzie zlokalizowano ogniska choroby. Postawiono ponad 100 km płotu, przeczesano lasy, wybito dziki, szukano padliny – informował Ardanowski. Jednocześnie dalej nie wiadomo, skąd wirus trafił do Polski, są różne pomysły, niektóre wydają się całkiem zaskakujące, ale niewykluczone.

Do Polski z Ukrainy?

A może choroba przyszła do nas nie przez przypadek? To nie byłoby takie dziwne, bo do Czech ASF przyjechał w resztkach jedzenia z Ukrainy, gdzie tego wirusa nikt nie zwalcza. Dlatego Ukraińcy mają u nas zakaz przywożenia swojego mięsa, ale i tak starają się je przewieźć, przyjeżdżając do pracy. Mimo wszystko bez odstrzału dzików nie poradzimy sobie z ASF. A jeśli przegramy z tą chorobą, kto to zrekompensuje rolnikom? Kto zapewni lukę w dostawie mięsa dla konsumentów? – rozmyślał polski minister.

Jak podają media, do 20 grudnia w ramach odstrzału sanitarnego myśliwi mają zabić dodatkowo 45 dzików w Zielonej Górze i powiecie zielonogórskim. To sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń.

ASF jest groźny dla ludzi?

Naukowcy twierdzą, że przeciwko wirusowi ASF nie ma skutecznej szczepionki. Dr Jakubowski, kierownik Zakładu Chorób Zakaźnych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW), wyjaśnia:

„Afrykański pomór świń jest bardzo zakaźną, wirusową chorobą świni domowej i dzikiej. Do Europy w latach 50. XX wieku wirus pomoru przedostał się z Afryki prawdopodobnie za pośrednictwem ptaków i afrykańskich kleszczy żyjących w ziemi. Od 2007 roku problem istnieje też na Kaukazie, na terenie Rosji. Pojedyncze ogniska choroby pojawiły się też na Ukrainie i ostatnio również na Litwie. Nieznana jest liczba ognisk na Białorusi. Na szczęście wirus nie jest chorobotwórczy dla człowieka. Nie zaszkodzi więc nawet wtedy, gdyby człowiek nieumyślnie zjadł mięso chorej lub zakażonej świni” – tłumaczy.

Zobacz również:

Aktywiści przynieśli przed Radę Najwyższą trumnę z martwą świnią – wideo
ASF znowu w natarciu: wschodni sąsiedzi Polski wzmacniają kontrolę na granicy
Chiny stworzą superświnię, aby uratować gospodarkę
Tagi:
pożar, świnie, ASF
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz