22:38 30 Marzec 2020
Świat
Krótki link
11666
Subskrybuj nas na

Były minister spraw zagranicznych Łotwy Janis Jurkans w wywiadzie dla Sputnika Łotwa wyjaśnił nieprzyjazny stosunek jego kraju i pozostałych państw bałtyckich do Rosji.

Zdaniem byłego szefa łotewskiej dyplomacji stosunki na linii Ryga – Moskwa są uzależnione od polityki Stanów Zjednoczonych, a jeśli Łotwa zdecyduje się na zbliżenie z Rosja, to czekają na nią sankcje.

„Gdy tylko ktoś spojrzy w stronę Rosji, mogą pojawić się sankcje, jak w przypadku firm, które uczestniczą w projekcie Nord Stream 2. Amerykanie będą rządzić sankcjami, będą jak policjanci. Dopóki dolar rządzi w gospodarce, Amerykanie będą wykorzystywać tę dźwignię” – ocenił Jurkans.

Jak dodał, w przyszłości Unia Europejska, do której należy Łotwa, rozpadnie się, po czym nastąpi regionalizacja tego związku. Gdy do tego dojdzie – jego zdaniem – Ryga będzie musiała dokonać wyboru.

„Po rozpadzie UE dojdzie do regionalizacji Wspólnoty. Łotwa, jako członek Unii Europejskiej, musi zastanowić się nad tym, co dalej, który związek, z kim się przyjaźnić i co to wszystko dla niej znaczy” – podsumował dyplomata.

Zobacz również:

Władze Łotwy zablokowały stronę należącą do rodziny Sputnika
Na Litwie i Łotwie powstały obozy wojskowe dla ukraińskich dzieci
Szef MSZ Łotwy: Republiki bałtyckie nigdy nie należały do ZSRR
Tagi:
Łotwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz