05:56 23 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
Atak Iranu na amerykańskie bazy w Iraku (15)
14253
Subskrybuj nas na

Prezydent USA Donald Trump po raz pierwszy zabrał głos po nocnym ostrzale irańskimi rakietami amerykańskich baz wojskowych w Iraku. Wcześniej zapewniał na Twitterze, że wszystko jest w porządku.

„Wszystko jest w porządku! Pociski wystrzelono z Iranu na dwie bazy wojskowe w Iraku. Trwa obecnie szacowanie ofiar i strat. Na razie jest dobrze!” - napisał prezydent USA na Twitterze po ataku Iranu na amerykańskie bazy. Dodał, że Stany Zjednoczone mają „zdecydowanie najsilniejszą i najlepiej wyposażoną armię na całym świecie”.

„Amerykanie powinni być bardzo wdzięczni i szczęśliwi: nikt spośród Amerykanów nie ucierpiał w rezultacie wczorajszego ataku, przeprowadzonego przez irański reżim. Nie ponieśliśmy żadnych strat, wszyscy nasi żołnierze są bezpieczni, wyrządzono tylko minimalną szkodę naszej bazie” - oświadczył Trump w specjalnym przemówieniu w Białym Domu".

Skorzystaliśmy z systemu wczesnego ostrzegania, który zadziałał świetnie, nasi żołnierze wykazali się odwagą i umiejętnościami, co zawdzięczamy naszej długiej obecności na Bliskim Wschodzie - podkreślił.

„Wyeliminowaliśmy niebezpiecznego terrorystę Kasema Sulejmaniego. Powinien zostać wyeliminowany wiele lat temu. Przez jego likwidację wysłaliśmy jasny sygnał" - powiedział Trump.

Eskalacja konfliktu między USA a Iranem

W nocy z 7 na 8 stycznia Korpus Straży Rezolucji Islamskiej ogłosił rozpoczęcie operacji w odwecie za zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego. Pociskami klasy ziemia–ziemia zaatakowano bazę Al Asad na zachodzie Iraku oraz bazę Irbilu, gdzie stacjonuje amerykański kontyngent wojskowy.

Przypomnijmy, że nowy wątek w napiętych relacjach na linii Waszyngton – Teheran, w tym wzajemne groźby przeprowadzenia ataków powietrznych, pojawił się po tym, jak w nocy z 2 na 3 stycznia Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki rakietowe na „dwa cele związane z Iranem” w Bagdadzie.

Zginął w nich dowódca elitarnej jednostki Al Kuds generał Kasem Sulejmani. Wraz z nim zginęli wysokiej rangi szyiccy bojownicy z irackich Sił Mobilizacji Ludowej. Waszyngton uważa, że byli oni zaangażowani w atak na amerykańską ambasadę.

Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei obiecał zemstę Stanom Zjednoczonym za śmierć Sulejmaniego. Po czym prezydent USA Donald Trump oznajmił, że przeprowadzi „szybkie i silne ataki” na 52 cele w Iranie, jeśli Amerykanie zostaną zaatakowani.

MSZ Iraku oceniło zabicie generała jako naruszenie suwerenności państwa, które doprowadzi do wzrostu napięcia w całym regionie. W niedzielę parlament kraju zagłosował za rozwiązaniem umowy z międzynarodową koalicją pod wodzą USA oraz wycofaniem obcych wojsk z kraju.

Ponadto Teheran złożył skargę do Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku zabójstwem Sulejmaniego. Iran wyraził też protest z powodu gróźb Trumpa dotyczących przeprowadzenia ataków na obiekty wojskowe. Prezydent Hasan Rouhani oświadczył, że po zabiciu generała Korpusu Straży Rewolucji Islamskiej USA weszły na niebezpieczną dla Bliskiego Wschodu drogę.

W rozmowie z sekretarzem stanu USA szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zauważył, że ze strony Waszyngtonu zostało naruszone prawo międzynarodowe. Z kolei Ministerstwo Obrony Rosji w wystosowanej opinii podkreśla, że „krótkowzroczne zabójstwo Kasema Sulejmaniego prowadzi do negatywnych konsekwencji dla bezpieczeństwa międzynarodowego”.

Społeczność światowa, w tym papież Franciszek, wezwali strony konfliktu do powściągliwości.

Tematy:
Atak Iranu na amerykańskie bazy w Iraku (15)

Zobacz również:

Biały Dom wyjaśnia, dlaczego wydano polecenie zabicia Sulejmaniego
Panika na pogrzebie Sulejmaniego. Liczba ofiar rośnie
NATO o ataku Iranu na amerykańskie bazy wojskowe: Potępiamy
MSZ Rosji o ataku na bazy USA w Iraku: Ostrzegaliśmy
Tagi:
baza wojskowa, Irak, Iran, Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz