20:49 30 Marzec 2020
Świat
Krótki link
12849
Subskrybuj nas na

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki został zaproszony na rozmowę do MSZ Ukrainy w związku z jego oświadczeniem potępiającym celebrowanie w Kijowie lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepana Bandery.

Poinformowała o tym w środę służba ukraińskiego resortu spraw zagranicznych.

8 stycznia 2020 roku do MSZ Ukrainy zaproszono ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Bartosza Cichockiego. W czasie rozmowy oraz w kontekście faktu wystosowania razem z ambasadorem Izraela pisma z 2 stycznia zwróciliśmy uwagę polskiego ambasadora na kontrproduktywność publicznej dyskusji dotyczącej kwestii wewnętrznych ukraińskiej polityki - głosi komunikat służby prasowej MSZ Ukrainy.

Mowa w nim także o konieczności konstruktywnej współpracy dyplomatycznej dwóch państw „w sferze pamięci historycznej”. „Porozumieliśmy się w sprawie podjęcia konkretnych kroków w tym kierunku” - zauważa MSZ, ale nie uściśla, o jakie kroki chodzi.

Polska i Izrael wydały oświadczenie

Ambasadorowie Polski i Izraela Bartosz Cichocki i Joel Lion są zaniepokojeni celebrowaniem na Ukrainie pamięci działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej (OUN-UPA).

Z wielkim zatroskaniem i smutkiem odnotowaliśmy, że władze różnych szczebli Ukrainy, w tym Rada Obwodu Lwowskiego oraz Państwowa Administracja Miasta Kijowa, wciąż celebrują historyczne postaci i wydarzenia, które należy raz na zawsze potępić – głosi wspólne oświadczenie ambasadorów, opublikowane w czwartek na stronie ambasady Polski na Ukrainie.

Ambasadorowie zauważyli, że 1 stycznia Państwowa Administracja Miasta Kijowa wywiesiła na swoim budynku baner z wizerunkiem Stepana Bandery. Wcześniej Rada Obwodu Lwowskiego podjęła decyzję o wydzieleniu w budżecie w 2020 roku pieniędzy na rzecz pamięci „nazistowskiego kolaboranta” Andrija Mielnyka, a także „ksenofobicznego, antysemickiego i antypolskiego pisarza” Ivana Lypy i jego syna Jurija Lypy, twórcy „rasistowskiej ukraińskiej teorii rasy”.

Dzień później ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki i ambasador Izraela Joel Lion wystosowali wspólne pismo, w którym potępili to wydarzenie.

Pamiętając o naszych niewinnych braciach i siostrach zamordowanych w latach 1939–1945 na okupowanych terytoriach Polski, które dzisiaj są częścią Ukrainy, uważamy, że wynoszenie do chwały osób, które aktywnie promowały czystki etniczne, jest obrazą - głosi oświadczenie z 2 stycznia.

Dyplomaci z żalem i zaniepokojeniem zauważyli, że przedstawiciele różnych szczebli władzy na Ukrainie obchodzą wydarzenia historyczne, które „należałoby raz na zawsze potępić”.

Na Ukrainie urodziny Bandery figurują w zatwierdzonym przez ukraiński parlament wykazie pamiętnych dat i jubileuszy. Trwający rok w obwodzie lwowskim został ogłoszony rokiem Bandery i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Stepan Bandera był przywódcą Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Jej skrzydło bojowe UPA jest zabronione w Rosji. W maju 2015 roku ówczesny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko nadał OUN-UPA status bojowników o niepodległość, a jego uczestnikom – prawo do gwarancji socjalnych.

Moskwa potępiła tę decyzję, zauważając, że „Ukraina jest państwem, w którym neonaziści od słów przeszli do działania, zabijając tysiące cywilów” i „że takie działania mus być poddane adekwatnej ocenie na szczeblu państwowym”. Heroizowanie UPA i jej liderów budzi krytykę ze strony wielu weteranów wojny i polityków, którzy oskarżają banderowców o współpracę z nazistami.

Zobacz również:

Ostra odpowiedź polskiej ambasady w Kijowie na słowa o Banderze
Ukraińcy chcą, żeby „Bandera patrzył na Kreml”
Rosja o pomniku Bandery u swoich granic: Niedorzeczny pomysł
Tagi:
MSZ, Bartosz Cichocki, Stepan Bandera
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz