00:56 23 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
Zaognienie konfliktu między USA i Iranem po zabójstwie generała Sulejmaniego (67)
3331
Subskrybuj nas na

Dwie rakiety spadły w „zielonej strefie” w Bagdadzie, gdzie mieszczą się instytucje rządowe i ambasady – przekazała libijska stacja al-Mayadeen.

Dwie rakiety spadły w zielonej strefie w Bagdadzie, w której mieszczą się instytucje rządowe i ambasady, w tym amerykańska placówka – przekazało agencji Sputnik źródło w organach bezpieczeństwa.

„Dwa pociski spadły w zielonej strefie w centrum Bagdadu, nie ma jak na razie danych o stratach” - przekazał rozmówca. 

Z kolei libijska stacja telewizyjna al-Mayadeen poinformowała, że w centrum irackiej stolicy rozlegają się syreny, w tym przed ambasadą USA.

Służba prasowa irackich organów bezpieczeństwa oświadczyła, że w rezultacie ataku nikt nie został poszkodowany.

To nie pierwszy raz

Dowódca elitarnej jednostki specjalnej w strukturze irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej generał major Kasem Sulejmani
© AP Photo / Office of the Iranian Supreme Leader
Piątego stycznia „zielona strefa” także padła ofiarą ostrzału. Wówczas ucierpiało kilka osób. Dwa pociski „Katiusza” spadły w niedzielę w mocno ufortyfikowanej Zielonej Strefie w irackiej stolicy, w której znajdują się budynki rządowe i misje dyplomatyczne – poinformował wówczas Reuters, powołując się na źródło policyjne.

Irackie źródła poinformowały, że w wyniku ostrzału co najmniej jedna rodzina została ranna. Jak podała telewizja Al-Arabija, mogą być również ofiary śmiertelne ostrzału. Informator powiedział też, że słychać było syreny.

Do ostrzału doszło kilka godzin po tym, jak iracki parlament oświadczył, że poprze decyzję o wycofaniu wojsk koalicji pod wodzą USA z kraju i zakończeniu współpracy z koalicją międzynarodową.

Wcześniej świadkowie przekazali, że w pobliżu ambasady USA w Bagdadzie spadły co najmniej dwa pociski. Ilość pocisków różni się.

Zaostrzenie konfliktu między USA a Iranem

Sytuacja w stolicy Iraku zaostrzyła się pod koniec grudnia. Demonstranci próbowali szturmować budynek amerykańskiej ambasady. Doszło do tego po pogrzebie członków szyickiej organizacji Kata'ib Hezbollah , którzy zginęli w wyniku ataku amerykańskich dronów.

Stany Zjednoczone oskarżyły Iran o organizację protestów. W nocy z 2 na 3 stycznia amerykańscy wojskowi przeprowadzili operację w rejonie międzynarodowego lotniska Bagdadu, w czasie której zginął dowódca Al Kuds - elitarnej jednostki specjalnej armii Iranu, generał Kasem Sulejmani.

Jak oświadczył Waszyngton, miał on związek z organizacją ataków na placówkę dyplomatyczną.

MSZ Iraku uznało operację w ramach likwidacji Kasema Sulejmaniego za naruszenie suwerenności kraju. Lokalny parlament zagłosował za zerwaniem umowy z zachodnią koalicją odnośnie walki z Państwem Islamskim i wycofaniem zagranicznych wojsk z kraju.

W nocy z wtorku na środę irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył o rozpoczęciu operacji odwetu za zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego. Rakiety klasy ziemia-ziemia zostały wystrzelone z Iranu w kierunku bazy Ayn al-Asad na zachodzie Iraku i bazy w Irbilu, gdzie mieści się kontyngent wojskowy armii Stanów Zjednoczonych, stojących na czele międzynarodowej koalicji do walki z PI. Według informacji Waszyngtonu nikt z obywateli USA nie ucierpiał w wyniku ataku, wyrządzono tylko stratę materialną, co potwierdził Donald Trump w wydanym po ataku oświadczeniu w Białym Domu.

Tematy:
Zaognienie konfliktu między USA i Iranem po zabójstwie generała Sulejmaniego (67)

Zobacz również:

Trump o Sulejmanim: Planował kolejne ataki na cele amerykańskie. Powstrzymaliśmy go
Panika na pogrzebie Sulejmaniego. Liczba ofiar rośnie
Iran: NATO „usprawiedliwia” zabójstwo Sulejmaniego
Tagi:
atak rakietowy, Bagdad, Irak
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz