19:16 28 Styczeń 2020
Świat
Krótki link
5792
Subskrybuj nas na

Bułgaria straciła możliwość bycia gospodarzem ceremonii otwarcia nowego gazociągu – powiedział przewodniczący partii „Alternatywa Bułgarskiego Odrodzenia” Rumen Petkov.

W taki sposób polityk skomentował otwarcie „Tureckiego Potoku”, które odbyło się wczoraj w Turcji w obecności przywódców Rosji, Serbii i Turcji, a także bułgarskiego premiera.

Według Petkova Bułgaria miałaby taką możliwość, gdyby projekt „Gazociągu Południowego” nie skończył się fiaskiem. Jego zdaniem przedsięwzięcie nie doszło do skutku z powodu szefa rządu Bojko Borisowa i Siergieja Staniszewa, który w 2014 roku został wybrany na posła Parlamentu Europejskiego.

Najważniejsze to uświadomienie sobie, że nie mamy u siebie Gazociągu Południowego i że straciliśmy dobrą możliwość, żeby wczorajsza ceremonia odbyła się w Bułgarii (....) Straciliśmy dużą szansę, aby Bułgaria stała się bezpośrednim punktem odbioru rosyjskiego gazu ziemnego dla Europy – powiedział Petkow na antenie bTV.

W styczniu ubiegłego roku rząd Bułgarii oszukał innych uczestników Tureckiego Potoku, ogłaszając, że bułgarski fragment gazociągu będzie gotowy do końca 2019 roku – uważa Petkov, zaznaczając, że już wtedy można było przewidzieć, że projekt się opóźni.

„Teraz wyjaśnienia ws. europejskich procedur, publicznych procedur i obrony interesów są bezsensowne. Czy 31 stycznia te europejskie procedury nie istniały? Po co oszukaliśmy jednocześnie Serbię, Węgry, Rosję i Turcję?” – powiedział polityk, dopuszczając również, że Bułgaria nie zbuduje swojego odcinka do maja 2020 roku, jak poinformowano wcześniej.

„Oczywiście tracimy bardzo ważne pozycje: teraz jesteśmy jednym z krajów tranzytowych, kluczowym graczem została Turcja. Ale jest to tak czy inaczej dobra decyzja, która powinna zagwarantować nam bezpieczeństwo gazowe” – podkreślił.

„Turecki Potok” jest jednym z największych wspólnych rosyjsko-tureckich projektów energetycznych ostatnich lat. Pierwsza nitka lądowa gazociągu została połączona z tureckim systemem przesyłu gazu niedaleko Lüleburgaz, druga nitka lądowa biegnie do turecko-bułgarskiej granicy.

Jak poinformowano wcześniej, każda nitka ma długość około 930 kilometrów, na budowę każdej z nich użyto ponad 75 tysięcy rur o średnicy 81,3 centymetrów każda i wadze 9 ton każda. Maksymalna głębokość, na jakiej został ułożony gazociąg, to 2,2 tys. metrów.

Zobacz również:

W Kijowie zareagowano na dane o redukcji rosyjskiego tranzytu gazu
Bułgaria zaczęła otrzymywać gaz za pośrednictwem Tureckiego Potoku
Grecja i Macedonia Północna zaczęły otrzymywać gaz z gazociągu Turecki Potok
Tagi:
Turcja, Bułgaria, Gazociąg Południowy, Turecki Potok
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz