02:56 07 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
51011
Subskrybuj nas na

Na teren lotniczej bazy wojskowej Balad w Iraku, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze, spadło siedem pocisków - informuje agencja Reuters, powołując się na źródła wojskowe.

Siedem bomb moździerzowych trafiło w iracką bazę lotniczą Balad, położoną na północy kraju, informuje agencja Reuters, powołując się na źródła wojskowe. Według źródeł, w wyniku ataku ucierpiało czterech irackich żołnierzy. Bomby uderzyły w pas startowy w centralnej części bazy.

Baza wojskowa Al-Bakr koło miasta Balad znajduje się w odległości ok. 80 km na północ od Bagdadu, stacjonują w niej irackie siły powietrzne a także kontyngent amerykańskich żołnierzy. Jednak większość wojskowych USA w ostatnich tygodniach została wycofana z bazy.

4 stycznia baza była już obiektem ostrzału rakietowego, tuż po tym, jak Amerykanie zamordowali irańskiego generała Kasema Sulejmaniego.

Likwidacja Sulejmaniego i odwet Iranu

W nocy z 2 na 3 stycznia USA przeprowadziły w rejonie międzynarodowego lotniska w Bagdadzie operację likwidacji dowódcy elitarnej jednostki armii Iranu Al Kuds, generała Kasema Sulejmaniego i wiceszefa irackiej milicji szyickiej Abu Mahdiego al-Muhandisa, którego Waszyngton uważa za współorganizatorów ataku na amerykańską ambasadę w Bagdadzie z 31 grudnia.

© AP Photo / Khalid Mohammed
W nocy z 7 na 8 stycznia irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o rozpoczęciu operacji odwetu za zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego. Rakiety klasy ziemia-ziemia zostały wystrzelone z Iranu w kierunku bazy Ayn al-Asad na zachodzie Iraku i bazy w Irbilu, gdzie mieści się kontyngent wojskowy armii Stanów Zjednoczonych, stojących na czele międzynarodowej koalicji do walki z PI.

Irak chce, aby amerykańscy żołnierze opuścili kraj

Pełniący obowiązki premiera Iraku Adil Abd al-Mahdi zażądał od sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo przysłania przedstawicieli w celu opracowania mechanizmów usunięcia z kraju zagranicznych wojsk.

Jak zaznaczono w komunikacie, wieczorem 9 stycznia odbyła się rozmowa telefoniczna między al-Mahdim i Pompeo. Premier i sekretarz stanu omówili ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie oraz chęć różnych stron, by „nie dopuścić do eskalacji i przerodzenia się (konfliktu – red.) w otwartą wojnę”.

Adil Abd al-Mahdi zażądał jednocześnie od Pompeo wysłania przedstawicieli do Iraku, aby opracować mechanizm realizacji decyzji irackiego parlamentu ws. bezpiecznego wycofania zagranicznych wojsk z terytorium kraju.

Jak dodał, Irak chce utrzymać „jak najlepsze relacje z sąsiednimi i przyjacielskimi krajami”. Zgodnie z oświadczeniem kancelarii Pompeo podkreślił w czasie rozmowy, że Stany Zjednoczone szanują suwerenność Iraku.

Wcześniej parlament Iraku podjął decyzję ws. usunięcia zagranicznych wojsk z kraju po ataku USA w pobliżu międzynarodowego lotniska Bagdadu, w rezultacie którego został zabity dowódca jednostki specjalnej Al-Kuds irańskiego Korpusu Straży Rewolucji Islamskiej Kasem Sulejmani. Nalot nie został uzgodniony z irackimi władzami. Także rzedstawiciel dowództwa Sił Zbrojnych Iraku informował, że iracki rząd zaczął przygotowywać mechanizm w ramach wycofania zagranicznych wojsk z terytorium kraju.

Zobacz również:

Operator agencji wideo Ruptly zginął w Iraku
Tagi:
atak, baza wojskowa, USA, Irak
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz